Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Liga Siatkówki Kobiet > Adam Grabowski: To będzie drużyna walecznych zawodniczek

Adam Grabowski: To będzie drużyna walecznych zawodniczek

fot. Paulina Grabowska

Zespół Beef Master Budowlani Łódź rozpoczął przygotowania do nowego sezonu ORLEN Ligi. Trener Adam Grabowski w rozmowie ze Strefą Siatkówki przyznał, że praca z zespołem, który teoretycznie nie walczy o mistrzostwo, jest jeszcze bardziej stresująca.

Jak pan ocenia potencjał tej drużyny?

Adam Grabowski: To bardzo trudne pytanie, zwłaszcza że nie jesteśmy w komplecie. Jeszcze brakuje dwóch na pewno, a mam nadzieję, że trzech zawodniczek. Być może te siatkarki, których nie ma, będą stanowić o sile tego zespołu.

Czego się możemy spodziewać po Kanadyjce Tabi Love, o której chyba najmniej wiadomo?



O niej wiemy najmniej. Natomiast są takie przesłanki, które pozwalają myśleć bardzo pozytywnie w kontekście jej gry w polskiej lidze. Było kilka takich przypadków dziewczyn, które przyjeżdżały ze Stanów Zjednoczonych i wypadały tutaj bardzo dobrze. Rachel Rourke i Rachael Adams przyjechały jako zupełnie anonimowe zawodniczki. A jak prezentowały się na boiskach w Polsce, dobrze wiemy. Liczę, że Tabi Love, młoda zawodniczka, która grała też w lidze uniwersyteckiej, widziano ją na uniwersjadzie, ma duże możliwości. Mam nadzieję, że będzie to wiodąca zawodniczka, bardzo bym tego chciał, ale nie mamy pewności, czy tak będzie.

Kiedy dołączy ona do treningów?

Około 20 września. Ma swoje zadania w reprezentacji Kanady. Z jednej strony to dobrze, bo będzie cały czas trenować i będziemy mieli coraz więcej informacji na temat jej możliwości. Złe jest to, że nie przygotowuje się ona z nami. My też mamy dużo grania, choć przygotowujemy się bez obozu, jest on zastąpiony treningami i ćwiczeniami. Teraz będziemy mieli takie minizgrupowanie. Jedziemy do Uniejowa i jutro odbędą się dwa treningi na plaży.

W czwartek część treningu poprowadził Daniele Lecouna, znany przede wszystkim z pracy w bełchatowskiej Skrze…

Daniele Lecouna jest szkoleniowcem Skry, ale także Budowlanych Łódź, razem współpracujemy. To wszystko było już dzisiaj rano ustalone, wiedziałem, jaki charakter pracy czeka zawodniczki.

Czym różni się prowadzenie zespołu, który walczy o niższe cele, od trenowania drużyny, która od początku „nastawiona” jest na walkę o mistrzostwo?

Jeszcze większym stresem. Można mówić o możliwościach, umiejętnościach i doświadczeniu zawodniczek. Mamy dosyć niski zespół. Na pewno będzie nam trudniej walczyć niż drużynie, która ma te możliwości większe.

O co więc będzie walczył zespół Beef Master Budowlani Łódź?

O każdą akcję, o każdą piłkę w meczu. Będę starał się przekonać zawodniczki do swojej wizji siatkówki dla tej drużyny, na ten sezon. Koncentracja, gra w obronie, te elementy będą wiodące. Jeżeli nie dopuścimy do tego, że piłki będą nam wpadać za darmo albo bez walki, to będziemy mogli się tym obronić. Nie mamy zespołu egzekutorów, ale wierzę w to, że jest to drużyna bardzo walecznych zawodniczek, które po prostu nie odpuszczą.

Czy tym razem uda się od razu, już na początku sezonu znaleźć ten optymalny skład?

To nie jest takie proste, bo zdarza się, że ten skład się wykrystalizuje. Wtedy trenerowi na pewno jest łatwiej i wie, kto ma zagrać w pierwszej szóstce, kto ma jakie zadania w zespole, kto uzupełnia skład w trakcie meczu itd. Przez wiele lat byłem asystentem trenera Jerzego Matlaka, różnych innych trenerów i ten skład był wykrystalizowany. Tutaj, na dzień dzisiejszy, trudno mi jest powiedzieć, kto będzie grał w pierwszej szóstce. Może być to taki skład, że koniecznością będzie rotowanie nim, nie jestem w stanie w tej chwili jeszcze tego przewidzieć. Dzisiaj nie możemy też stwierdzić, kto będzie grał: Ewa Cabajewska czy Magdalena Śliwa. Podobna kwestia jest z trójką środkowych. Nie ma jeszcze Olgi Trach, która bardzo dobrze się prezentuje i wcale nie musi być tą trzecią środkową. Będzie mi bardzo trudno wytypować. Już nie mówiąc o lewoskrzydłowych, gdzie zaczyna się robić bardzo ciasno.

Z drugiej strony taka walka o miejsce w podstawowym składzie jest pozytywnym zjawiskiem…

Tak, to jest bardzo pozytywne. Jest tylko jeden warunek, który trzeba spełnić, gdy ma się równy zespół – trzeba tym składem rotować, żeby każdemu dać grać. Są jeszcze różne oddziaływania między ludźmi i można wiele złego narobić nietrafionymi roszadami w składzie.

Ostatnio dużo mówi się o przesunięciu na pozycję przyjmującej Katarzyny Skowrońskiej-Dolaty. Jak pan ocenia tę decyzję?

Szczerze mówiąc, teraz mogę o wszystkich wiadomościach dowiadywać się jedynie z radia albo z telefonicznych relacji. Ale jeżeli Katarzyna Skowrońska gra na przyjęciu z Rosjankami i zdobywa 41 punktów, to znaczy, że pomysł wystawienia jej na tej pozycji jest rewelacyjny. Nie znam zawodniczki, której przyjęcie zaszkodziłoby w czymkolwiek. Jest to element, który pomaga praktycznie we wszystkim, w koordynacji, czuciu piłki, już nie mówiąc o grze obronnej. Katarzyna Skowrońska oprócz rozegrania potrafi grać na każdej pozycji. Każdy chciałby mieć taką zawodniczkę w składzie.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Liga Siatkówki Kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-08-09

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved