Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > siatkówka światowa > Felipe Fonteles: Po prostu zrobiliśmy swoje

Felipe Fonteles: Po prostu zrobiliśmy swoje

fot. archiwum

Mistrzostwa Ameryki Płd. rozpoczęły się od zwycięstw Brazylii i Argentyny. Szczególnie okazała była wygrana Brazylijczyków, którzy pozwolili Paragwajowi zdobyć tylko 21 oczek. - Nie jesteśmy przyzwyczajeni do takich spotkań - uznał Bernardo Rezende.

W meczu otwarcia mistrzowskiej imprezy na kontynencie południowoamerykańskim stanęły naprzeciw siebie kadry Argentyny i Chile. Zdecydowanym faworytem pojedynku byli podopieczni Javiera Webera, ale pierwszy set pokazał, że wygrana nie przyjdzie im łatwo. Podobna sytuacja miała miejsce w trzeciej odsłonie, w której Chilijczycy przegrali jedynie 23:25. – Chile sprawiło nam problemy w pierwszej i trzeciej partii, ale my graliśmy na tyle dobrze, że udało się odnieść zwycięstwo. W tym spotkaniu dałem szansę dwójce młodych graczy – Kukatrsevowi i Ramondzie, i obaj dobrze się spisali – skomentował wygraną 3:0 szkoleniowiec albicelestes, Javier Weber.

Dobrą postawę kadry Chile komplementował również jej atakujący, Sebastian Gevert. Siatkarz, który ostatni sezon spędził w niemieckim evivo Düren, był jednym z liderów swojej ekipy, jednak nie był w stanie przeważyć szali zwycięstwa choć w jednej partii na korzyść Chilijczyków. – Niezwykle miło było mieć wsparcie z trybun od kibiców z Brazylii. W trzecim secie dodało nam to pewności siebie i sprawiliśmy rywalom dużo problemów – uznał 25-letni atakujący.

Wagę pojedynku z Chile podkreślił także Bruno Romanutti. Według atakującego z Argentyny rywale pokazali dobrą siatkówkę i sprawili tym samym nadzwyczaj duże kłopoty jego ekipie. – To był mecz otwarcia i bardzo ważne było dla nas zwycięstwo. Zazwyczaj rywalizacja na kontynencie sprowadzała się do meczów z Brazylią, ale Chile momentami pokazało dobrą siatkówkę. Ich problemem było to, że za późno weszli na wysoki poziom gry – zakończył Romanutti.



Zdecydowanie inny przebieg miał pojedynek reprezentantów Brazylii i Paragwaju. Pierwsi należą do ścisłej światowej czołówki, natomiast drudzy są ekipą złożoną z ludzi, którzy mają stałą pracę, a siatkówka jest tylko sposobem na spędzanie wolnego czasu, utrzymanie się w dobrej kondycji i poczucia adrenaliny związanej ze sportową rywalizacją. – My jesteśmy profesjonalistami, ale świetnie się ogląda takich ludzi, którzy grają w siatkówkę z miłości. Nasi rywale grają amatorsko, a poza siatkówką mają jeszcze inną pracę. Pomimo tego, że to my w tym meczu dominowaliśmy, to ekipa Paragwaju w kilku sytuacjach pokazała, że wie o co chodzi w tej grze. Doping naszych kibiców dla Paragwajczyków był świetną rzeczą – skomentował rozgrywający kanarkowych, Bruno Rezende.Było widać, że nasi przeciwnicy mają wyraźnie słabszy zespół od naszego. Nie lekceważyliśmy ich jednak, tylko po prostu zrobiliśmy swoje. Daliśmy z siebie 100 procent i utrzymaliśmy wysoki poziom naszej gry – dodał Felipe Fonteles.

W żadnym z trzech odsłon guarani nie byli w stanie osiągnąć granicy 10 punktów, a łącznie w całym meczu zdobyli tylko 21 oczek. Mimo tak słabego spotkania przeciwko srebrnym medalistom Ligi Światowej 2013, trener Paragwajczyków był zadowolony z możliwości skonfrontowania się z tak potężnym zespołem. – Dla pół-amatorów takich jak my zaszczytem jest grać z najlepszymi na świecie. Zawodnicy cieszyli się z możliwości gry przeciwko Brazylii, a ja z tego, że mogłem poprowadzić zespół w takim meczu. Umożliwiła nam to zmiana systemu rozgrywek i jestem z tego niezwykle zadowolony – powiedział szkoleniowiec Carlos Heyn.

Choć poziom spotkania zdecydowanie nie zachwycił, to Bernardo Rezende przyznał, że jest zadowolony z postawy swoich podopiecznych, którzy nie zlekceważyli rywala i przez niecałą godzinę trwania pojedynku byli w stu procentach skoncentrowani. – Od początku wiedzieliśmy, ile nas dzieli i braliśmy pod uwagę fakt, że będzie to bardzo łatwy mecz. Nie mogliśmy jednak stracić koncentracji i musieliśmy wykonywać wszystko na maksymalnych obrotach. Mój zespół zagrał tak, jak powinien i w ten sposób okazał szacunek drużynie Paragwaju. Nie jesteśmy przyzwyczajeni do takich spotkań, ale mistrzostwa Ameryki Południowej są w tym roku niezwykle ważne, bo dają przepustkę na mistrzostwa świata – podsumował Bernardinho.

źródło: globoesporte.globo.com, inf. własna, melhordovolei.com.br

nadesłał:

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved