Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > reprezentacja Polski mężczyzn > Andrea Anastasi: Nie straciłem wiary w zespół

Andrea Anastasi: Nie straciłem wiary w zespół

fot. archiwum

- Moim marzeniem jest znów stanąć z zespołem na podium mistrzowskiej imprezy. To jest wielka motywacja i będę dążyć do zrealizowania tego celu. Mam nadzieję, że już wkrótce znów będziemy bili się o medale - mówi trener reprezentacji, Andrea Anastasi.

Po nieudanej dla Polaków Lidze Światowej Andrea Anastasi odbył rozmowy z prezydium PZPS, podczas których musiał wytłumaczyć słabszą postawę reprezentacji oraz omawiał dalsze plany przygotowań przed mistrzostwami Europy. Selekcjoner nie odbiera tego jako brak zaufania, lecz jako coś normalnego. – Polski związek jest moim pracodawcą i miał prawo wiedzieć, co się dzieje z zespołem i jaka jest moja analiza problemów. Rozmawialiśmy merytorycznie, a ja byłem otwarty na wskazówki i sugestie. Wiem, że teraz wielu ludzi ma swoje wytłumaczenie naszych porażek i pomysły na zmiany, a ja szanuję te opinie i słucham ich z ciekawością. To jednak ja biorę odpowiedzialność za zespół i podejmuję decyzje personalne – mówi Andrea Anastasi w wywiadzie dla Dziennika Polskiego.

Wiele emocji, jak zawsze zresztą, wzbudziła lista zawodników powołanych na mistrzostwa Europy. Największe chyba brak w kadrze Krzysztofa Ignaczaka, wokół czego narosło wiele, nie zawsze zgodnych z prawdą komentarzy. – Już jakiś czas temu szczerze rozmawiałem z "Igłą" i podałem mu swoją argumentację. Wbrew sensacyjnym doniesieniom jednej z gazet nie chodziło o żaden incydent alkoholowy czy jakiekolwiek pozasportowe względy. Nie mam zastrzeżeń do niego, a wręcz przeciwnie, mamy ze sobą świetne relacje. Postanowiłem jednak, że nadszedł czas, by postawić w kadrze na Pawła Zatorskiego. "Igła" co prawda zaakceptowałby rolę drugiego libero, ale nie chciałem go stawiać w takiej sytuacji, tym bardziej że nie jest już młodzieniaszkiem – twierdzi Andrea Anastasi dodając, że taka decyzja nie zamyka Ignaczakowi drogi do kadry. Selekcjoner nie chce komentować braku Mariusza Wlazłego w składzie, z kolei przyznaje, że Paweł Zagumny potrzebuje odpoczynku od reprezentacji i niewykluczone, że pojawi się w niej na mistrzostwach świata.

W składzie na mistrzostwa Europy pojawili się za to Grzegorz Bociek i Łukasz Wiśniewski, którzy weszli w miejsce Dawida Konarskiego i Grzegorza Kosoka. Z Boćkiem wiążę duże nadzieje i wydaje mi się, że będzie on przyszłością polskiej drużyny. Jego świetne warunki fizyczne, potencjał i dobra gra, którą zaprezentował na uniwersjadzie w Kazaniu, zrobiły na mnie spore wrażenie. Nie wykluczam, że jeśli ten chłopak pokaże się z dobrej strony podczas przygotowań, to może nawet znaleźć się w składzie, który wystąpi w mistrzostwach Europy. Wiśniewski w trakcie Ligi Światowej leczył kontuzję. Bardzo liczę na tego zawodnika, bo ma duży potencjał i może nam sporo pomóc – twierdzi włoski szkoleniowiec.



Liga Światowa to dla mnie ważny materiał do analizy, ale wbrew negatywnym opiniom, wcale nie uważam naszej gry za katastrofę. Również byłem niepocieszony po ostatnich porażkach z Bułgarią, ale jako trener miałem dodatkową wiedzę na temat stanu naszej drużyny i problemów, z jakimi przystępowaliśmy do tych spotkań. Przyznaję, że w trakcie Ligi Światowej nie byliśmy w dobrej formie, a swoje szanse na awans do turnieju finałowego mocno ograniczyliśmy po serii porażek w pierwszych meczach. Poza tym niektórzy zawodnicy przyjechali na zgrupowanie w nie najlepszej kondycji fizycznej, mieli zbyt krótki okres przygotowań i zabrakło im czasu, aby dojść do swojej normalnej dyspozycji – przyznaje Andrea Anastasi. – To prawda, że musimy się już skupić na przyszłości i tworzyć zespół, mając w perspektywie mistrzostwa świata w 2014 roku. Mam pomysł na drużynę i wierzę, że już w mistrzostwach Europy pokażemy się z dobrej strony.

Cały wywiad Karoliny Korbeckiej w Dzienniku Polskim

źródło: Dziennik Polski

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
reprezentacja Polski mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
,

Więcej artykułów z dnia :
2013-08-07

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved