Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > turnieje światowe > Na mistrzostwach Ameryki Południowej każdy ma o co walczyć

Na mistrzostwach Ameryki Południowej każdy ma o co walczyć

fot. archiwum

Awans na mistrzostwa świata, pierwszy medal od 20 lub 34 lat czy pierwszy krążek w historii - to cele reprezentacji uczestniczących w mistrzostwach Ameryki Południowej. Faworyt wydaje się być tylko jeden, jednak każdy zespół ma o co walczyć.

Głównymi pretendentami do złotego medalu są Brazylijczycy, którzy na 29 turniejów triumfowali aż 28 razy. Jedynie w 1964 roku, z powodu absencji canarinhos wywołanej politycznym chaosem w kraju, mistrzostwo przypadło Argentynie. Reprezentanci Kraju Kawy będą z pewnością spragnieni sukcesu, bowiem przegrali ostatnio najważniejsze imprezy – igrzyska olimpijskie w Londynie oraz Ligę Światową w Mar del Plata. Dodatkowym wzmocnieniem aktualnych mistrzów świata będzie powracający po kontuzji wicemistrz olimpijski, Sidão.Jestem gotowy i bardzo szczęśliwy, że wracam. Było mi bardzo trudno oglądać mecze Ligi Światowej w telewizji, jednak potrzebowałem czasu na dojście do zdrowia – mówił doświadczony środkowy.

Szkoleniowiec canarinhos jest spokojny o występ swojej drużyny, zaznaczając, że na jego podopiecznych nie ciąży żadna presja. – W zespole wszystko zostało powiedziane. Presja ciąży na mnie, nie na zawodnikach. Zawsze powtarzam, że musimy walczyć, ale nie będziemy wszystkiego wygrywać – przyznaje Bernardo Rezende. Trudno jednak wyobrazić sobie, aby ktokolwiek był w stanie odebrać kanarkowym 29. tytuł mistrza kontynentu. Największym zagrożeniem wydają się być Argentyńczycy, ci jednak dosyć ostrożnie wypowiadają się o ewentualnym zwycięstwie. – Argentyna i Brazylia są kandydatami do mistrzostwa – mówił przyjmujący, Rodrigo Quiroga.Mamy nadzieję, że tak będzie – uda nam się dojść do finału i zagrać dobre spotkanie przeciwko Brazylijczykom – komentował. Awans do meczu finałowego będzie dla albicelestes niebywale ważny, gdyż zagwarantuje im udział w przyszłorocznych mistrzostwach świata organizowanych w Polsce. Federico Pereyra podkreśla, że to jest priorytet dla drużyny. – Naszym celem jest zakwalifikowanie się do mundialu. W trudnych momentach musimy być silniejsi – zauważył 25-letni zawodnik. Tych „trudnych momentów” Argentyńczykom z pewnością nie brakuje. W kadrze wciąż nieobecna jest ich największa gwiazda, Facundo Conte, dodatkowo koszmarnego urazu kolana tuż przed wylotem do Brazylii nabawił się Iván Castellani. Mimo że 22-letniego atakującego zastąpi Pablo Kukartsev, będzie to dla biało-niebieskich spore osłabienie, gdyż w ostatnich spotkaniach Castellani wychodził w podstawowym składzie. Młodziutki Kukarstev nie krył zaskoczenia zaistniałą sytuacją. – Wszystko stało się tak szybko, wcześniej nikt nie mówił o mnie w kontekście mistrzostw – komentował.

Wśród pozostałych drużyn próżno szukać gwiazd światowego formatu. Dużym osłabieniem tegorocznego turnieju będzie także brak reprezentacji Wenezueli. Siatkarze znad Orinoko mieli problemy z lotem i ostatecznie nie dotarli do brazylijskiego Cabo Frio. Wenezuelczycy w ostatnich czterech edycjach stawali na najniższym stopniu podium, kilkakrotnie udało im się zdobyć także srebro. W związku z absencją 20. drużyny w rankingu FIVB w południowoamerykańskich mistrzostwach bić się będą jeszcze jedynie zespoły z Paragwaju, Chile oraz Kolumbii. Dla tych drużyn dużym wyzwaniem będzie pokonanie Brazylii czy Argentyny, które w ostatnich latach walczą o czołowe miejsca na światowych parkietach. Sami zawodnicy przyznają, że prawdopodobnie pozostanie im bój o trzecie miejsce, które byłoby dla nich dużym sukcesem. – Jeśli powtórzymy występ z poprzednich mistrzostw, wygrywając z Paragwajem i Kolumbią, mamy brązowy medal – mówił chilijski środkowy, Tomás Parraguirre. Wtórował mu kolega z drużyny, Matías Banda.Teraz mamy szansę na trzecie miejsce. Trzeba wygrać z Kolumbią i potwierdzić wysoki poziom, który udało nam się osiągnąć – skomentował rozgrywający. Dla Chilijczyków byłby to pierwszy krążek od 1993 roku, kiedy to stawali na najniższym stopniu podium. Paragwajczycy na medal czekają jeszcze dłużej, bo 34 lata – ich drużyna sięgała po brąz ostatnio w 1979 roku. Najbardziej zmotywowani powinni być reprezentanci Kolumbii, byłoby to bowiem ich pierwsze podium w historii.



źródło: globoesporte.com, inf. własna, ole.com.ar

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
turnieje światowe

Tagi przypisane do artykułu:

Więcej artykułów z dnia :
2013-08-06

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved