Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Grand Prix > WGP, gr. D: Kubanki wbite w parkiet, zwycięstwo Chinek

WGP, gr. D: Kubanki wbite w parkiet, zwycięstwo Chinek

fot. archiwum

Bułgarki nie zwalniają tempa i tym razem rozniosły młode Kubanki, nie dając im najdrobniejszych choćby szans. Dla siatkarek z Gorącej Wyspy to już druga porażka. Świetne spotkanie rozegrały też Chinki, które w czterech partiach pokonały Holenderki.

Pierwszy set pojedynku pomiędzy Bułgarkami i Kubankami na pewno zapisze się w historii World Grand Prix jako jedna z najkrótszych i najszybszych partii, która została rozegrana w jego ramach. Zawodniczki z Gorącej Wyspy najwyraźniej nie dojechały na pierwszą odsłonę. Podopieczne Marcello Abbondanzy bardzo szybko zbudowały wysoką przewagę i już po kilku minutach gry było wiadomo, że to one zwyciężą w tym secie. Daymara Lescay i jej koleżanki popełniały mnóstwo błędów w każdym elemencie siatkarskiego rzemiosła, a ich rywalki z chirurgiczną precyzją wszystkie je wykorzystywały. Ostatecznie po niecałych 15 minutach gry Bułgarki zeszły z parkietu z wygraną 25:8 na swoim koncie.

Boiskowe wydarzenia z drugiej partii zapowiadały kolejny pogrom. Tym razem Elitsa Wasiliewa i jej partnerki świetnie zaprezentowały się w bloku i ataku, co dało im przewagę 16:6 na drugiej przerwie technicznej. Zespół Juana Carlosa Roda nie poddał się i dzięki serii udanych zagrywek i ataków odrobił kilka oczek. Bułgarki jednak nie dały się rozpędzić przeciwniczkom i po chwili dekoncentracji wróciły do poprzedniego rytmu gry, kończąc seta zwycięstwem 25:15. Pomimo wysokich porażek w dwóch pierwszych partiach Kubanki na trzeciego seta wyszły jeszcze bardziej zmotywowane. Choć ciężar zdobywania punktów dalej spoczywał praktycznie wyłącznie na Lescay i Yoanie Palacio, to gra zawodniczek z Kuby wyglądała dużo lepiej. Mimo lepszej postawy rywalek to wciąż Bułgarki dyktowały warunki gry. Ich najmocniejszym elementem były potężne ataki z obu skrzydeł, których zespół Juana Carlosa Roda nie był w stanie zablokować ani podbić. Wygrana 25:16 pozwoliła siatkarkom z Europy na udane zakończenie przygody z turniejem w Makau.

Bułgaria – Kuba 3:0
(25:8, 25:15, 25:16)



Składy zespołów:
Bułgaria: Kitipowa (6), Rabadżiewa (11), Rusewa (6), Wasiliewa (14), Filipowa S. (9), Nikołowa E. (8),  Filipowa M. (libero) oraz Nikołowa D. i Karakaszewa
Kuba: Rojas (2), Palacio (8), Lescay (7), Cruz (1), Giel (4), Alvarez, Borrel (libero) oraz Vargas (2) i Matienzo (2)


W starciu Chinek z Holenderkami na parkiecie nie pozostał ślad po braku emocji z meczu Bułgaria – Kuba. Gospodynie i team z Europy od pierwszej piłki zafundowały swoim fanom wiele wrażeń. Obie ekipy przez całą pierwszą partię walczyły punkt za punkt i nie dawały sobie nawzajem nawet chwili, by złapać oddech. Po stronie holenderskiej pierwsze skrzypce grała Anne Buijs, natomiast u Chinek zdecydowana większość piłek od Shen Jingsi była kierowana do niesamowitej Zhu Ting. Wyrównana gra toczyła się aż do samego końca, a zwycięsko z tej potyczki ostatecznie wyszły gospodynie (26:24).

Tak samo dużo nerwów i emocji dostarczyła kibicom partia numer 2. W tej części gry prowadzenie non stop przechodziło z rąk do rąk. Po kilku udanych akcjach podopiecznych Gido Vermeulena do głosu dochodziła Wang Yimei i jej koleżanki i to one obejmowały minimalne prowadzenie. Na drugiej przerwie technicznej jednym punktem prowadziły Holenderki, które chwilę później wykorzystały spadek koncentracji rywalek i odskoczyły na kilka punktów. Ostatnią akcją tego seta był mocny atak Judith Pietersen, która przypieczętowała wygraną swojego teamu (25:19).

Podrażnione Chinki w trzeciej partii szybko wzięły się do pracy. Na pierwszy plan znów wysunęła się Zhu Ting, która raz po raz bombardowała przeciwniczki swoimi mocnymi atakami. Azjatkom z pomocą przyszła również zagrywka, w której brylowała Yimei. Przy prowadzeniu 21:10 było już jasne, że ta odsłona padnie łupem Chinek. Siatkarki prowadzone przez Lang Ping skończyły seta wynikiem 25:17.

W czwartej odsłonie nie było już tak wielkich emocji jak w pierwszych dwóch setach. Reprezentacja Chin szybko osiągnęła wysokie prowadzenie, którego nie oddała do końca meczu. Trenerka gospodyń przy wyniku 20:11 zdecydowała się wykonać kilka roszad w składzie i dała szansę zmienniczkom. Te wywiązały się ze swojego zadania, a Holenderki po raz drugi uległy 17:25.

Chiny – Holandia 3:1
(26:24, 19:25, 25:17, 25:17)

Składy zespołów:
Chiny: Zhu (31), Shen (3), Wang (13), Zhang L. (9), Liu C. (4), Ma (7), Chan (libero) oraz Zhang X., Liu X. (1), Yao i Liu D. (4)
Holandia: Stoltenborg (5), De Kruijf (13), Grothues (3), Steenbergen (8), Pietersen (8), Bujis (17), Knip (libero) oraz Plak (6), Sloetjes (1), Dijkema i Renkema

Zobacz również:
Wyniki 3. kolejki oraz tabela WGP

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Grand Prix

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-08-04

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved