Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Grand Prix > WGP, gr. A: Horror bez happy endu – Polki przegrywają z Rosją

WGP, gr. A: Horror bez happy endu – Polki przegrywają z Rosją

fot. archiwum

Reprezentacja Polski kobiet właśnie w spotkaniu przeciwko Rosji miała największe szanse odnieść zwycięstwo. Jednak mimo rozegrania wyrównanych pięciu setów nie udało się pokonać sbornej. Dodatkowo po trzecim secie miała miejsce awaria oświetlenia.

Pierwszy punkt w tym spotkaniu padł po błędzie Rosjanek, a po chwili znakomicie w polu zagrywki spisała się Karolina Różycka (2:0). Polki grały bardzo pewnie, utrzymywały niewielką przewagę, a Milena Radecka dość często korzystała z usług najwyższej w zespole Agnieszki Kąkolewskiej. Po dobrej zagrywce młodziutkiej środkowej zadziałał polski blok i zrobiło się 7:4. Przy zagrywce Matienko Rosjanki zdobyły jednak cztery punkty z rzędu i to one prowadziły na pierwszej przerwie technicznej jednym punktem. Po powrocie na parkiet do remisu doprowadziła Zuzanna Efimienko. Polski środek funkcjonował zresztą w tej części meczu bardzo dobrze, w przeciwieństwie do ataku ze skrzydeł. Wynik jednak cały czas oscylował wokół remisu, na parkiecie walki nie brakowało. As serwisowy Mileny Radeckiej i udany blok sprawiły, że Polki wypracowały sobie dwupunktową przewagę (15:13), którą następnie utrzymały na przerwie technicznej numer dwa. Po powrocie na parkiet piłkę przechodzącą skończyła Kąkolewska, następnie zadziałał blok i było 18:14. O czas w tej sytuacji poprosił trener Mariczew, nie przyniosło to jednak rezultatu, bowiem dalej dobrze zagrywała Skowrońska-Dolata, a kontrę skończyła Karolina Różycka i trener po raz drugi zawołał swoje podopieczne do siebie (19:14). Błędy Polek sprawiły jednak, że przewaga nieco stopniała i trener Piotr Makowski musiał poprosić o czas. To jednak nie poskutkowało, bowiem zablokowana została Joanna Kaczor, którą szybko zmieniła Katarzyna Konieczna. Przestój trwał jednak dalej i przy stanie 19:19 Piotr Makowski poprosił o drugi czas. Polki popełniały dość dużo błędów własnych, niepewnie przyjmowały i w konsekwencji przegrywały 19:20. Błąd Katarzyny Skowrońskiej-Dolaty dał Rosjankom piłki setowe (24:21), wykorzystały już pierwszą z nich.

Drugą partię udanym atakiem rozpoczęła Zuzanna Efimienko, ale po chwili do remisu doprowadziła Obmoczajewa. Po atakach Kąkolewskiej i Skowrońskiej-Dolaty biało-czerwone prowadziły 5:2. Rosjanki mocnymi atakami i dobrą zagrywką próbowały odrabiać straty, ale po ataku Efimienko Polki na pierwszej przerwie technicznej prowadziły 8:6. Tuż po niej po raz kolejny zadziałał polski blok. Kiedy w polu zagrywki świetnie spisała się Efimienko, było już 12:8 dla Polek, ale blokiem na Skowrońskiej-Dolacie Rosjanki zmniejszyły straty do dwóch punktów, zmuszając Piotra Makowskiego do wzięcia czasu (12:10), po którym kapitan reprezentacji Polski została zatrzymana po raz drugi. Trzecią piłkę z rzędu Skowrońska-Dolata już skończyła, nie pozwalając rywalkom na doprowadzenie do remisu, ale tylko przez chwilę. Po raz kolejny dały o sobie znać problemy z przyjęciem (13:13). Na drugiej przerwie technicznej dzięki m.in. zagrywce Skowrońskiej-Dolaty i akcji Joanny Kaczor było jednak 16:14 dla Polek. Po niej Rosjanki najpierw doprowadziły do remisu, a następnie zablokowały Kaczor i prowadziły 17:16. Kiedy kontratak skończyła Katarzyna Skowrońska-Dolata, wyprowadzając polski zespół na prowadzenie, o czas poprosił trener Mariczew. Wynik jednak cały czas oscylował wokół remisu. Skowrońska-Dolata miała jednak bardzo dobry okres w grze i po jej ataku, który wywołał sporo kontrowersji, było 21:19. Udane akcje w bloku z udziałem Agnieszki Kąkolewskiej sprawiły, że było 24:20 i to Polki miały piłki setowe. Rosjanki zdobyły jednak dwa punkty z rzędu, m.in. po błędzie mocno obciążonej Skowrońskiej-Dolaty. O czas w konsekwencji poprosił Piotr Makowski, a po nim kapitan polskiego zespołu już się nie pomyliła.



Na początku trzeciego seta żadnej z ekip nie udało się odskoczyć, ale tylko do pewnego momentu. Kiedy Matienko wystawiła piłkę na kontrze do swojej środkowej, a następnie pojawiły się problemy z przyjęciem w polskiej ekipie, było już 5:2. O czas poprosił w tej sytuacji Piotr Makowski. Po powrocie na parkiet zapunktowała Joanna Kaczor, a następnie blokiem popisała się Kąkolewska i było już tylko 4:5. Rosjanki popełniały błędy, ich atak w antenkę doprowadził do remisu 6:6. Na przerwę techniczną zespoły sprowadził as serwisowy Matienko (8:6), po powrocie na parkiet po raz kolejny zapunktowała Katarzyna Skowrońska-Dolata. Rosjanki jednak grały skutecznie i utrzymywały niewielkie prowadzenie. W polskim zespole dwoiła się i troiła Skowrońska-Dolata, ale sama nie była w stanie odrobić strat. Gra toczyła się punkt za punkt, ale tylko do czasu. Po raz kolejny zawiodło polskie przyjęcie i na przerwie technicznej numer dwa zrobiło się już 16:12 dla Sbornej. Po powrocie na boisko Milena Radecka wystawiła do swojej liderki i Katarzyna Skowrońska-Dolata po raz kolejny nie zawiodła. Rosjanki jednak nie pozwalały na doprowadzenie do remisu, ale kiedy asem serwisowym popisała się wprowadzona chwilę wcześniej na boisko Ewelina Sieczka, zrobiło się tylko 18:15 dla Rosjanek i o czas poprosił trener Mariczew. Problemem polskiej drużyny cały czas było jednak przyjęcie, myliła się nawet Paulina Maj (15:20). Polki jednak poderwały się do gry, udane ataki Karoliny Różyckiej i Skowrońskiej-Dolaty pozwoliły zredukować przewagę rywalek do dwóch oczek (19:21). Kiedy znakomicie dysponowana kapitan biało-czerwonych skończyła kolejny atak i zrobiło się już tylko 21:22, o czas poprosił trener Mariczew. Opłacało się, bo po powrocie na boisko jego zespół wyprowadził skuteczny atak. Polki jednak zdołały doprowadzić do remisu i doszło do gry na przewagi. Ostatecznie jednak lepsze okazały się Rosjanki, kończąc seta blokiem na Skowrońskiej-Dolacie.

Czwarty set z powodu awarii oświetlenia rozpoczął się z dużym opóźnieniem. Po ataku Skowrońskiej-Dolaty Polki odskoczyły na 4:2, a po chwili powiększyły przewagę do trzech punktów, którą utrzymały na pierwszej przerwie technicznej (8:5). Po powrocie na parkiet dobra zagrywka Joanny Kaczor sprawiła, że zrobiło się 10:5 i o czas poprosił trener Mariczew. Poskutkowało, bowiem po asach serwisowych Matienko było już tylko 10:8 i to Piotr Makowski zawołał swoje zawodniczki do siebie. Rosjanki robiły wszystko, aby zamknąć mecz w czterech setach i kiedy dwukrotnie zadziałał ich blok, na tablicy był już remis 11:11. Wynik cały czas oscylował wokół remisu, ale tuż przed przerwą techniczną Rosjanki wypracowały sobie dwupunktową przewagę (16:14). Po powrocie na parkiet punkt zdobyła Joanna Kaczor, a następnie w taśmę uderzyły Rosjanki i na tablicy był remis. Na parkiecie trwała prawdziwa siatkarska wojna, co zwiastowało emocjonującą końcówkę. Po asie serwisowym Rosjanki jednak wyszły na prowadzenie 22:20 i o czas poprosił trener Piotr Makowski. Poskutkowało, bowiem dobra zagrywka Mileny Radeckiej pozwoliła na doprowadzenie do remisu 22:22. Blok na Różyckiej dał Rosjankom piłkę meczową, ale nie wykorzystały jej, same atakując w aut (24:24). Blok Mai Tokarskiej dał z kolei Polkom piłkę setową i o czas poprosił szkoleniowiec Rosjanek. Ostatecznie w emocjonującej grze na przewagi lepsze okazały się biało-czerwone, wygrywając po pojedynczym bloku Radeckiej i ataku Skowrońskiej-Dolaty.

Tie-breaka od udanego ataku rozpoczęła Pasynkowa, a po chwili błąd popełniła Kaczor i było 2:0 dla Rosji. W polskim zespole była jednak niezawodna Katarzyna Skowrońska-Dolata, której dwa ataki doprowadziły do remisu. Wpłynęło to pozytywnie na Polki, które prowadziły już 6:3, ale Rosjanki się nie poddawały i dążyły do odrabiania strat (5:6). W grze Polek coś się zacięło i przy zmianie stron to sborna miała punkt w zapasie, a po chwili powiększyła ją jeszcze o punkt (9:7). Wydawało się, że Rosjanki zmierzają do zwycięstwa, gdyż grały w tej części meczu lepszą siatkówkę (12:9). Trzypunktowa przewaga, mimo iż biało-czerwone doprowadziły do stanu 13:14, wystarczyła im do odniesienia pierwszej wygranej w tegorocznej WGP. Polki zaś wrócą z Brazylii bez zwycięstwa i tylko z jednym punktem. Na uwagę na pewno zasługuje fakt, iż aż 41 punktów zdobyła najlepsza zawodniczka meczu – Katarzyna Skowrońska-Dolata.

Polska – Rosja 2:3
(21:25, 25:22, 27:29, 30:28, 13:15)

Składy zespołów:
Polska: Różycka (10), Kaczor (12), Efimienko (8), Radecka (5), Kąkolewska (12), Skowrońska-Dolata (41), Maj (libero) oraz Tokarska (3), Sieczka (1), Konieczna (5) i Wołosz
Rosja: Zariażko (16), Matienko (5), Gonczarowa (20), Czaplina (13), Koszelewa (9), Szliachowaja (14), Malowa (libero) oraz Pasynkowa (8), Pankowa (1) i Małych (5)

Zobacz również:
Wyniki i tabela rundy eliminacyjnej World Grand Prix

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Grand Prix, reprezentacja Polski kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-08-04

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved