Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > II liga mężczyzn > Volley Rybnik gotowy do walki na drugoligowym froncie

Volley Rybnik gotowy do walki na drugoligowym froncie

fot. archiwum

W przerwie między sezonami rybnicki Volley przeszedł małą metamorfozę. Włodzimierza Madeja na ławce trenerskiej zastąpił Wojciech Kasperski, a ze składu ubyło sześciu siatkarzy. Luki wypełniono ośmioma nowymi graczami, w tym trójką juniorów.

Nieudany sezon 2012/2013 został już głęboko zakopany w klubowym ogródku Volleya Rybnik. Działacze klubu ze Śląska zdecydowali, że najlepsza dla zespołu będzie totalna rewolucja. Jako pierwszego w Volleyu pożegnano trenera Włodzimierza Madeja, który prowadził drużynę w rozgrywkach II ligi przez ostatnie dwa sezony. Jego miejsce zajął Wojciech Kasperski, który w klubie zasłynął z dobrej pracy z młodzieżą. Oprócz trenera zdecydowano się rozstać z dwójką rozgrywających – Łukaszem Lipem i Krzysztofem Cichoniem, a także skrzydłowymi: Mateuszem Świstakiem, Rafałem Rybarczykiem i Pawłem Raniszewskim. Studia na krakowskiej AGH wybrał natomiast Dawid Małysza, który w przyszłym sezonie będzie reprezentował barwy Contimaxu MOSiR Bochnia.

Patrząc na przyszłoroczny skład, dosyć trudno o nazwiska siatkarzy, którzy reprezentowali barwy Volleya w minionym sezonie. „Starą gwardię” tworzyć będzie piątka graczy: środkowi Arkadiusz Terlecki, Tomasz Warda i Konrad Stajer oraz przyjmujący Radosław Niestrój i Michał Łata. Do pierwszej drużyny włączono trójkę najzdolniejszych juniorów, a mianowicie rozgrywającego Błażeja Podleśnego, środkowego Bartosza Konska i atakującego Tomasza Brzezinę. Jedną z nowych twarzy w Rybniku będzie natomiast Dariusz Noga, który w zeszłym sezonie reprezentował barwy wicemistrza grupy 2 – TKS-u Nascon Tychy. Z Raciborza i Głuchołazów rybniccy działacze „wyciągnęli” po dwóch siatkarzy. AZS Rafako opuścił libero Łukasz Taterka oraz przyjmujący Krystian Lipiec, natomiast z Dolnego na Górny Śląsk przeniósł się rozgrywający Grzegorz Barciak i mogący grać na pozycji przyjmującego i atakującego Przemysław Borecki. Klub zastrzega jednak, iż kadra może powiększyć się o jednego gracza. – Może do naszego zespołu dojść jeszcze jeden skrzydłowy – przyjmujący lub atakujący. To jest też zależne od tego, gdzie wykorzystam Przemka Boreckiego, który może grać na obu tych pozycjach – powiedział w rozmowie ze Strefą Siatkówki trener rybniczan, Wojciech Kasperski.Nie ukrywam, że bardziej zależałoby mi na przyjmującym, ale na tę chwilę nie jest źle i jestem zadowolony z kadry zespołu. Trochę zaskoczyła mnie decyzja Dawida Małyszy, który zdecydował się na studiowanie w Krakowie i grę w drugoligowym zespole z Bochni i stąd te małe kłopoty – dodał.

Trener Kasperski miał już okazję prowadzić Volleya w rozgrywkach drugiej ligi, jednak teraz staje przed trudniejszym zadaniem. Nowi siatkarze być może okażą się lepsi od swoich poprzedników, ale najpierw trzeba złożyć wszystkie klocki w jedną całość i wypracować swój styl gry. – Jest to na pewno spore wyzwanie, żeby scalić tych graczy w całość. Z tego co zauważyłem, jest to grupa fajnych chłopaków i myślę, że początek może być trudny, ale szybko znajdziemy nić porozumienia. Wierzę, że zespół szybko się „dotrze” i efekt końcowy będzie zadowalający – zakończył Kasperski.



Start drugoligowych rozgrywek przewidziany jest na ostatni weekend września. Do tego czasu zespół rybnickiego Volleya będzie szlifował swoją formę i rozgrywał mecze kontrolne, niezbędne do prawidłowego przygotowania się do rozgrywek. – Do startu sezonu zostało 8 tygodni, więc pierwsze 2-3 tygodnie poświęcone będą przygotowaniu motorycznemu, siłowemu i sprawnościowemu. Przed startem tych przygotowań będziemy oczywiście sprawdzać, w jakim stanie są wszyscy siatkarze, czy nie ma jakichś niedoleczonych urazów – uznał opiekun Volleya. – Zobaczymy też, czy każdy z tych chłopaków podchodzi do bycia sportowcem w pełni profesjonalnie. Trzeba sobie zdawać sprawę, że dwóch miesięcy wakacji nie można przeleżeć, tylko trzeba dbać o formę i kondycję. Po tej „siłówce” przyjdzie czas na technikę, taktykę, a wreszcie na mecze kontrolne. Na razie nie ma żadnych konkretów, jeśli chodzi o sparingi czy turnieje. Pojedyncze spotkania będziemy rozgrywać od 3-4 tygodnia naszych treningów, natomiast we wrześniu chciałbym rozegrać co najmniej dwa turnieje – podsumował Kasperski.

Wojciech Kasperski, podobnie jak wiceprezes Volleya Lech Kowalski, twierdzi, iż zrewolucjonizowanie systemu gry w II lidze mężczyzn niesie ze sobą więcej szkody niż pożytku. – Nie ukrywam, że ta decyzja PZPS-u mnie zaskoczyła. I chyba nie tylko mnie, ale większość trenerów, bo nie było to konsultowane czy nawet sygnalizowane wcześniej. Pojawiają się różne głosy i opinie, ale takie rozwiązanie ma swoje plusy i minusy. Atutem będzie to, że czekają nas bliższe wyjazdy, a więc mniejsze koszty z tym związane. Na drugim biegunie znajdzie się chyba poziom rozgrywek, o który w tym momencie nie można być pewnym. Ucierpi na pewno prestiż całej rywalizacji, ale na ostateczne wnioski przyjdzie czas po zakończeniu rozgrywek – przyznał Kasperski.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
II liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-08-04

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved