Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > siatkówka plażowa > Duet Fijałek/Prudel wróci do kraju z brązem mistrzostw Europy

Duet Fijałek/Prudel wróci do kraju z brązem mistrzostw Europy

fot. archiwum

Grzegorz Fijałek i Mariusz Prudel wywalczyli brązowy medal ME. Polski zespół w meczu o 3. miejsce pokonał Włochów - parę Nicolai/Lupo - w dwóch setach. Złoto zdobyli Hiszpanie - Herrera i Gavira, którzy pokonali Łotyszy - duet Smedins/Samoilovs.

Mecz o brąz

Polscy siatkarze świetnie rozpoczęli spotkanie o brąz. Już na początku wypracowali sobie cztery punkty przewagi (4:0). Chwilę później Włosi zmniejszyli straty do dwóch punktów (3:5), jednak w kolejnej akcji zepsuli zagrywkę. Po ataku Grzegorza Fijałka było 7:4 dla Polaków. Trzeba przyznać, że ekipa włoska bardzo ofiarnie grała w obronie, otrzymując nawet owacje na stojąco od publiczności. Skuteczny blok Mariusza Prudla dał biało-czerwonym prowadzenie 10:6. Duet Fijałek/Prudel grał pewnie i szybko powiększył przewagę do stanu 13:6. Przy stanie 14:7 zespoły zeszły na przerwę techniczną, zaś później Włosi zmniejszyli straty do czterech punktów (11:15). Chwilę później, po dwóch skutecznych akcjach Daniele Lupo, gracze z Italii tracili do Polaków tylko dwa oczka (14:16). Wydawało się, że mimo straty kilku punktów biało-czerwoni zachowali w końcówce zimną krew i nie pozwolą rywalom na doprowadzenie do remisu. Atak Prudla dał im piłkę setową, jednak dwie akcje później było po 20. Wtedy jednak duet Fijałek/Prudel zaprezentował się z bardzo dobrej strony i zakończył seta wygraną 22:20.

Początek drugiej partii był wyrównany. Po ataku Fijałka biało-czerwoni wyszli na prowadzenie 3:2, jednak chwilę później dobrym zagraniem odpowiedział Nicolai. Zespoły prezentowały równą grę i momentami dość niekonwencjonalne zagrania. Po jednym z nich Włosi wyszli na prowadzenie 5:4, jednak kilka minut później Nicolai zepsuł zagrywkę i przewaga wróciła na stronę Polaków (7:6). Przy stanie 8:7 sędzia odgwizdał Włochom błąd odbicia. Po ataku Prudla biało-czerwoni prowadzili 11:8, jednak bardzo szybko, m.in. ze względu na własne błędy, ich przewaga zmalała do jednego oczka. Błędy popełniali jednak również Włosi, w związku z czym duet Fijałek/Prudel cały czas minimalnie prowadził. Atak Grzegorza Fijałka dał im wynik 16:14, zaś chwilę później kolejne oczko przewagi dołączył Mariusz Prudel (18:15). W końcówce Polacy zaprezentowali świetną grę, a po bloku Prudla na Lupo mogli cieszyć się z wygranej 21:16.



Fijałek/Prudel – Lupo/Nicolai 2:0
(22:20, 21:16)

Finał

Pierwszego finałowego seta lepiej rozpoczęli Łotysze, którzy wyszli na prowadzenie 7:5. Bardzo szybko jednak do głosu doszli Hiszpanie, którzy odwrócili losy wyniku i zdobyli przewagę 10:7. Pięć punktów zdobytych pod rząd pozwoliło im przejąć kontrolę nad grą i doprowadzić do wygranej 21:19. Podobnie wyglądała druga partia tego meczu. Początek znów należał do duetu Smedins/Samoilovs. Łotysze wyszli na prowadzenie 7:4, jednak nie umieli go utrzymać. Rywale doprowadzili do remisu po 7. Później jednak gra toczyła się punkt za punkt, a obie drużyny prezentowały świetną siatkówkę. W końcówce jednak team Herrera/Gavira wyszedł na dwa punkty przewagi (19:17) i nie oddał już prowadzenia do końca. Ostatecznie Hiszpanie triumfowali 21:17 i w całym meczu 2:0.

Nie mam słów, aby wyjaśnić co czuję. Długo czasu trwało, zanim udało nam się wrócić na szczyt, ale jestem szczęśliwy, że stało się to w Klagenfurcie – powiedział po meczu Pablo Herrera.

Medal zdobyty przez duet Herrera/Gavira jest piątym w historii mistrzostw Europy. W 2005 roku to właśnie Pablo Herrera, w parze z Medą, zdobył złoto. Srebro wywalczyli Javier Bosma i Santiago Aguilera w 1994 roku i duet Bosma/Fabio Diez w 1999 roku. Herrera i Gavira zdobyli również brąz w Sochi cztery lata temu.

Herrera/Gavira – Smedins/Samoilovs 2:0
(21:19, 21:17)


Półfinały

Już pierwsza akcja spotkania zakończyła się dopiero po kilku zaciętych wymianach. Od początku było widać, że mecz będzie wyrównany i pełen walki. Po ataku Grzegorza Fijałka Polacy wyszli na dwupunktowe prowadzenie 11:9, jednak chwilę później skutecznie zagrał Janis Smedins i zespoły zeszły na krótką przerwę przy jednopunktowej przewadze biało-czerwonych. Duet Fijałek/Prudel utrzymywał jednak kontrolę nad grą i po skutecznym uderzeniu Fijałka wyszedł na prowadzenie 14:11. O czas poprosili Łotysze, jednak Polacy utrzymywali kilkupunktową przewagę. Świetny atak Mariusza Prudla dał biało-czerwonym kolejne oczko i prowadzenie 17:13. W końcówce Polacy nie dali swoim rywalom żadnych szans. Po bloku Prudla zwyciężyli 21:15.

Początek drugiej partii to ponownie wyrówna walka po obu stronach siatki. Co chwila na jeden punkt przewagi wychodził duet Smedins/Samoilovs, a zaraz potem polska ekipa wyrównywała stan seta. Po kiwce biało-czerwonych było 6:6. Dopiero przy prowadzeniu Łotyszy 7:6 błąd w ataku popełnił Grzegorz Fijałek i rywale wyszli na dwa punkty przewagi. Po kolejnym straconym oczku Polacy poprosili o czas. Krótka rozmowa zdecydowanie nie pomogła duetowi Fijałek/Prudel, z kolei rywale zaczęli grać jak z nut. Para Smedins/Samoilovs punktowała naszych zawodników bezlitośnie. Po ataku Samoilovsa prowadziła już 15:8. Chwilę później ten sam zawodnik świetnie zablokował Grzegorza Fijałka. W końcówce łotewska para była nie do zatrzymania, a ostatecznie zwyciężyła 21:13.

Pierwsze akcje tie-breaka nie różniły się niczym od tych z poprzednich setów. Znów mogliśmy oglądać wyrównaną walkę. Przy stanie 3:3 obie ekipy popisały się kilkoma efektownymi obronami, jednak ostatecznie akcję wygrali Łotysze. W połowie seta duet Smedins/Samoilovs wyszedł na dwa punkty prowadzenia, zaś po ataku Janisa Smedinsa było już 9:6. Wtedy o czas poprosili biało-czerwoni. Mimo usilnych prób para Fijałek/Prudel wciąż traciła do rywali kilka punktów. Po ataku Smedinsa było już 12:7 dla Łotyszy. Ostatni punkt dla pary łotewskiej zdobył blokiem Aleksandrs Samoilovs.

Fijałek/Prudel – Smedins/Samoilovs 1:2
(21:15, 13:21, 8:15)

W drugim półfinale zmierzyli się Włosi i Hiszpanie. Trzeba przyznać, że był to mecz, który mógł ucieszyć oko najbardziej wytrawnego kibica siatkówki plażowej. Każdy z setów kończył się po zaciętych końcówkach lub na przewagi. Emocji było zatem co niemiara. Już pierwsza partia pokazała, że obu drużynom równie mocno zależy na wejściu do wielkiego finału. Duety prowadziły zażartą walkę o każdy punkt, jednak w decydujących akcjach lepsza okazała się turniejowa „siódemka”, czyli Hiszpanie. Równie dobrym opanowaniem nerwów Włosi odwdzięczyli się w drugiej partii. Tym razem jednak nie doszło do gry na przewagi, choć emocji nie brakowało. Podobnie jak w przypadku pierwszego półfinału, o wyniku tego meczu zadecydował tie-break. Również w nim można było podziwiać wyrównany poziom obu duetów. Ten set rozstrzygnęli na swoją korzyść Hiszpanie i to oni mogli cieszyć się z awansu do finału. Włosi będą natomiast rywalami Polaków w meczu o brązowy medal.

Nicolai/Lupo – Herrera/Gavira 1:2
(23:25, 21:19, 13:15)

źródło: inf. własna

nadesłał:

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved