Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Grand Prix > WGP, gr. A: Polki walczyły, ale nie dały rady Amerykankom

WGP, gr. A: Polki walczyły, ale nie dały rady Amerykankom

fot. archiwum

Drugiej porażki doznały w tegorocznej edycji World Grand Prix siatkarki reprezentacji Polski. Podopieczne Piotra Makowskiego walczyły z Amerykankami, ale ostatecznie przegrały w trzech setach. Jutro Polki zagrają z Rosją.

Po zwycięstwie nad reprezentacją Rosji Amerykanki były zdecydowanymi faworytkami w dzisiejszym spotkaniu. Polki z kolei nie miały nic do stracenia, bo każdy punkt zdobyty w starciu z wyżej notowanymi przeciwniczkami prawdopodobnie wzięłyby przed meczem „w ciemno”. W pierwszej szóstce oddelegowanej przez Piotra Makowskiego zabrakło jakichkolwiek zmian w porównaniu z meczem piątkowym. Katarzyna Skowrońska-Dolata wciąż występowała w nietypowej dla siebie roli przyjmującej. Pierwszego seta znacznie lepiej rozpoczęły siatkarki z USA, zatrzymując ataki Polek z lewego skrzydła. Amerykanki jednak chyba zbyt szybko poczuły się pewnie na boisku i popełniły kilka błędów własnych, co pozwoliło Polkom prowadzić wyrównaną walkę punkt za punkt. Na pierwszej przerwie technicznej przewaga pięciokrotnych triumfatorek World Grand Prix wynosiła dwa „oczka”. Niestety z przyjęciem nie radziła sobie Karolina Różycka, co za pierwszym razem zakończyło się szczęśliwie dla Polek, bo walkę na siatce wygrała Milena Radecka, ale chwilę później piłki nie udało się już wyratować. Sytuacyjne zagrania wymuszały dość czytelne rozegranie w polskich szeregach, a to było wodą na młyn dla Amerykanek. Polki w trudnej sytuacji podjęły ryzyko w polu serwisowym i to się opłaciło (13:13). Gdy wydawało się, że biało-czerwone przejęły inicjatywę, Kelly Murphy zakończyła atak z prawego skrzydła, a następnie zagrywką z wyskoku ponownie wyprowadziła swoją drużynę na prowadzenie. Amerykanki w końcówce wykorzystywały kolejne niedokładności w grze Polek i pomimo asa serwisowego Skowrońskiej-Dolaty i bloku Zuzanny Efimienko strat nie udało się już odrobić (22:25).

Na otwarcie drugiego seta długą, pełną efektownych obron akcję punktem zakończyła Joanna Kaczor. Drużyna, która w ostatnich trzech latach zdobywała złote medale cyklu World Grand Prix, szybko dostosowała się do tego stylu gry, a po drugiej stronie siatki prym w defensywie wiodła libero, Tamari Miyashiro. Kiedy w polu zagrywki pojawiła się Skowrońska-Dolata, Amerykanki tylko stały i wielokrotnie mogły jedynie bezradnie obserwować lot piłki. Zaowocowało to znacznym prowadzeniem biało-czerwonych na pierwszej przerwie technicznej (8:4). Lepiej funkcjonowało przyjęcie w polskim zespole, co pozwoliło na wprowadzenie większej różnorodności w wyprowadzanych akcjach, w tym ataku z szóstej strefy. Po fragmencie lepszej gry ponownie polski zespół „stanął”. Widoczny był brak zgrania, który skutkował błędami w komunikacji. Ani Kaczor, ani Skowrońska-Dolata nie potrafiły ominąć podwójnego bloku Amerykanek. Alisha Glass rozgrywała piłki do swoich atakujących bardzo szybko, często zaskakując polskie siatkarki kosztem mocy kończącego ataku. Od stanu 19:19 obie drużyny popełniły po jednym błędzie w polu zagrywki, a kolejne akcje rozgrywane były bardzo nerwowo i nieprecyzyjnie. Wprowadzona na ostatnie piłki partii Joanna Wołosz nie naprawiła kolejnych błędów w przyjęciu, a chwilę później Różycka przyjęła piłkę w trybuny. To przesądziło o losach seta, a kropkę nad „i” postawiła atakiem po rękach blokujących Polek Murphy (23:25).

Na trzeciego seta w miejsce Kaczor trener Makowski oddelegował Katarzynę Konieczną. Szczególnie w zagrywce Amerykanki grały bardzo konsekwentnie, taktycznie zagrywając piłkę w strefę, za którą odpowiedzialna była  Katarzyna Skowrońska-Dolata. Natychmiastową reakcją szkoleniowca było wprowadzenie za naszą najlepszą siatkarkę Eweliny Sieczki. Gdy wydawało się, że Amerykanek nic nie jest w stanie wyprowadzić z równowagi, w ich szeregach pojawiły się indywidualne błędy w ataku i o czas poprosił Karch Kiraly (11:9). Ponownie wyszło jednak doświadczenie i dobrze przepracowany okres przygotowawczy siatkarek zza oceanu. Kolejne pięć punktów to pełna mobilizacja zespołu Stanów Zjednoczonych i odzyskanie kontroli nad przebiegiem seta. Liderkami w zespole przeciwnym były Kimberly Hill oraz Murphy, które prezentowały prawie bezbłędną grę w ofensywie. Polki popełniały błąd za błędem, gra biało-czerwonych bez Skowrońskiej-Dolaty kompletnie się „rozsypała”. Przyjęcie na drugą stronę Różyckiej przesądziło o losach spotkania (16:25). O ile wynik 0:3 nie jest specjalnym zaskoczeniem, to przegrana trzeciego seta w słabym stylu nie napawa optymizmem przed jutrzejszym starciem z Rosjankami.



USA – Polska 3:0
(25:22, 25:23, 25:16)

Składy zespołów:

USA: Glass (5), Gibbemeyer (11), Fawcett (3), Hildebrand (5), Hill (16), Paolini (5), Miyashiro (libero) oraz Murphy (14), Hagglund, Lichtman i Harmotto (2)
Polska: Różycka (8), Kaczor (5), Efimienko (10), Radecka (1), Kąkolewska (1), Skowrońska-Dolata (11), Maj (libero) oraz Wołosz (1), Martałek (3), Sieczka i Konieczna (2)

Zobacz również:
Wyniki 2. kolejki World Grand Prix siatkarek

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Grand Prix, reprezentacja Polski kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-08-03

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved