Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Grand Prix > WGP, gr. C: Zwycięstwa Turcji i Japonii

WGP, gr. C: Zwycięstwa Turcji i Japonii

fot. CEV

W grupie C tegorocznego World Grand Prix rozgrywki rozpoczęły ekipy Turcji i Algierii. Lepsze okazały się Turczynki, które wygrały w trzech szybkich odsłonach. W drugim spotkaniu reprezentacja Japonii łatwo wygrała z Tajlandią 3:0.

Mecz od mocnego uderzenia rozpoczęły Turczynki, które po błędach Algierek, ich niepewnym przyjęciu oraz kiwce Neslihan Darnel wyszły na prowadzenie 4:0. As serwisowy tej samej zawodniczki oraz zbicie Bursy Cansu dały Europejkom aż sześć oczek przewagi na pierwszej przerwie technicznej (8:2). Pogłębiający się chaos w szeregach afrykańskiej drużyny oraz udana kontra Gozde Sonsirmy pozwoliły kontrolować siatkarkom znad Bosforu boiskowe wydarzenia (12:3). Pojedyncze udane akcje między innymi w wykonaniu Safii Boukhimy nie były w stanie zniwelować strat Algierek (6:16). W kolejnym fragmencie meczu obie drużyny popełniały sporo błędów, ale nie przeszkadzało to Turczynkom pewnie zmierzać do triumfu w premierowej odsłonie (20:9). W końcówce zawodniczki z Afryki pokazały, że potrafią grać blokiem, Tassadit Aissou popisała się też punktową zagrywką, ale Sonsirma poprowadziła Europejki do triumfu w tej części meczu (25:13).

W drugiej partii obraz gry nie uległ zmianie. Kiwka Darnel, fatalne rozegranie w algierskim zespole oraz skuteczny blok Turczynek pozwoliły im objąć prowadzenie 4:0. Zbicie Naz Aydemir oraz problemy w przyjęciu afrykańskiej ekipy sprawiły, że dystans dzielący obie ekipy błyskawicznie się powiększał (8:2). Atak Algierek ze środka w aut oraz dobra zagrywka dały Europejkom siedem oczek przewagi (12:5). Wprawdzie chwilę później dwoma asami serwisowymi popisała się Assou, ale na drugim czasie technicznym siatkarki znad Bosforu wciąż kontrolowały sytuację (16:11). W kolejnych minutach oba zespoły grały cios za cios, a to do sukcesu przybliżało podopieczne trenera Barboliniego. W decydujących momentach dało o sobie znać doświadczenie Turczynek, a kropkę nad „i” w drugim secie postawiła Darnel (25:18).

Liczne zmiany w tureckim zespole na początku trzeciej odsłony sprawiły, że jego gra stała się nieco chaotyczna, a pewniejsza dyspozycja Algierek pozwoliła im toczyć wyrównaną walkę z rywalkami. Ale działo się tak tylko do stanu 4:4. Później wróciły stare grzechy zawodniczek z Afryki, a punkty zdobywane przez Neriman Ozsoy i Onal dały Europejkom trzy punkty przewagi nad przeciwniczkami na pierwszej przerwie technicznej (8:5). Dobra dyspozycja podopiecznych trenera Barboliniego w bloku oraz zbicie Polen Uslupehlivan spowodowało, że Turczynki odskoczyły od przedstawicielek Afryki na pięć oczek (12:7). Z każdą kolejną akcją przewaga faworytek stawała się coraz wyraźniejsza. Po ataku ze środka Cansu wygrywały 16:9. Po przerwie technicznej Algierki nie były już w stanie choćby zbliżyć się do przeciwniczek. Z kolei mocne zbicia Uslupehlivan i Onal prowadziły Europejki do triumfu (22:13). Ostatecznie trzeci set padł ich łupem 25:15, a zakończyła go Ergul Avci.



Turcja – Algieria 3:0
(25:13, 25:18, 25:15)

Składy zespołów:
Turcja: Tokatlioglu (4), Toksoy (3), Sonsirma (5), Aydemir (5), Cansu (7), Darnel (8), Karadayi (libero) oraz Onal (4), Avci (4), Uslupehlivan (6), Kirdar (1) i Ozsoy (4)
Algieria: Magnana (1), Abderrahim (2), Boukhima (7), Mezemate (3), Aissou (7), Arbouche (5), Mansouri (libero) oraz Ait i Saoud


Godzinka z prysznicem – tak można określić pojedynek Japonek z reprezentacją Tajlandii. Choć na początku spotkania Tajki starały się utrzymać swój poziom gry i grały punkt za punkt, to jednak z czasem japońska ekipa złapała swój rytm gry i po pierwszym czasie technicznym wyszła na prowadzenie, które co rusz rosło (16:12). Świetne w obronie i w kontrze Japonki nie pozwoliły podnieść się już rywalkom, które nieporadnie radziły sobie w przyjęciu, co przekładało się na ich całą grę. Ostatecznie Japonia wygrała w tej partii do 19.

Inicjatywa należała też do japońskich siatkarek od początku seta numer dwa. Już w pierwszych akcjach Ebata i spółka szalały na boisku, co dało im cztery oczka nadwyżki (8:4). W kolejnych akcjach gra się trochę wyrównała, Japonki popełniały błędy na zagrywce, Tajki skutecznie atakowały i różnica dzieląca oba zespoły nie uległa zmianie. Dopiero po drugim czasie technicznym Japonki włączyły piąty bieg, podbiły kilka piłek, co pozwoliło zwiększyć przewagę i do końca kontrolować przebieg seta (25:17).

Kawashima i Kimura również w trzeciej odsłonie stanowiły o sile swojego zespołu, choć to Tajki lepiej rozpoczęły tę partię. Mocne ataki po tajskiej stronie i błędy Japonek spowodowały, że na pierwszej przerwie technicznej utrzymywało się trzypunktowe prowadzenie Tajlandii. Kiedy do głosu doszły wspomniane Japonki, gra się wyrównała, niedługo potem na tablicy wyników pojawił się remis, a kolejne uderzenia skutecznej w tym meczu Ebaty wyprowadziły jej zespół na prowadzenie 16:12. Tajki nie odpuszczały do samego końca, przez długi czas szły łeb w łeb, jednak w ostatnich akcjach reprezentantki Japonii odjechały z wynikiem i wygrały w całym pojedynku.

Tajlandia – Japonia 0:3
(19:25, 17:25, 21:25)

Składy zespołów:
Tajlandia: Nuekjang (6 pkt.), Thinkaow (7), Sittirak (12), Apinyapong (5), Chaisri (10), Tomkom (1), Pannoy (libero) oraz Kanthong (3) i Kamulthala
Japonia: Kimura (16 pkt.) Hirai (4), Miyashita (3), Iwasaka (4), Shinnabe (9), Ebata (20),  Zayasu (libero) oraz Nagaoka i Ishida

Zobacz również:
Wyniki rundy eliminacyjnej World Grand Prix

źródło: inf. własna

nadesłał: ,

Więcej artykułów z kategorii :
Grand Prix

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-08-02

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved