Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > siatkówka plażowa > Grzegorz Fijałek: Dzieciaki chcą grać w siatkówkę

Grzegorz Fijałek: Dzieciaki chcą grać w siatkówkę

fot. archiwum

Grzegorz Fijałek po raz drugi w przeciągu tygodnia odwiedził turniej Plaży Open. Tydzień temu partner Mariusza Prudla odbył pokazowy trening w Łodzi, a w niedzielę popularny Fifi zorganizował pierwszy, historyczny camp w swoim rodzinnym mieście.

Warsztaty z Grzegorzem Fijałkiem rozpoczęły się punktualnie o godzinie 13. Przy niemal 40-stopniowym upale na piasku gotowa do wspólnych zajęć z Fijałkiem stawiła się andrychowska młodzież w wieku od 6 do 14 lat. Na wielu twarzach było widać niezwykłe przejęcie z powodu wspólnego treningu ze swoim idolem, który nomen omen pochodzi właśnie z Andrychowa i tutaj stawiał pierwsze kroki w siatkarskiej karierze. Na początek Grzegorz Fijałek zaordynował młodzieży rozgrzewkę, podkreślając, jak ważny jest to element w przygotowaniu każdego sportowca, nie tylko siatkarza plażowego. Następnie wiele osób mogło przekonać się, że odbicie palcami czy kiwka różnią się od tego typu zagrań wykonywanych w hali. Młodzież bardzo szybko potrafiła przyswoić sobie rady naszego najlepszego siatkarza plażowego i już po kilku minutach wszyscy odbijali górą, dołem czy przyjmowali ataki Grzegorza Fijałka w nienaganny sposób. Warto podkreślić udział w warsztatach grupy siatkarzy z MKS-u Andrychów, którymi dowodził Piotr Trojak.

Widzieliśmy się tydzień temu w Łodzi, teraz spotykamy się w Andrychowie. Zawsze jest nam miło, kiedy ambasadorzy projektu przyjeżdżają na turnieje i biorą aktywny udział chociażby poprzez takie warsztaty.

Grzegorz Fijałek: – Ja zawsze staram się aktywnie spędzać wolny czas. Wiele zależy od organizatorów, ile przeznaczą dla nas czasu, żebyśmy mogli razem z dzieciakami potrenować. Tutaj w Andrychowie wyglądało to bardzo fajnie, z grupą fajnie mi się współpracowało. Widać, że dzieciaki chcą grać w siatkówkę i sprawia im to przyjemność.

Te zajęcia sprawiły ci większą przyjemność ze względu na to, że odbyły się w twoim rodzinnym mieście? Liczba dzieciaków, które wzięły udział w warsztatach, chyba zrobiła na tobie wrażenie.

Zgadza się, akurat w Andrychowie siatkówka plażowa jest nieco bardziej popularnym sportem, między innymi ze względu na moją osobę. Ja bardzo się cieszę, że mogę pomagać w popularyzacji siatkówki plażowej w moim rodzinnym mieście.

Widziałem, że masz mnóstwo cierpliwości do dzieci, wielokrotnie pokazywałeś młodzieży ,jak wykonywać dane ćwiczenie, a do tego uśmiech nie schodził z twojej twarzy.

Młodzież jest specyficzną grupą, nie można ich zniechęcać, kiedy coś im się nie udaje. Moja rola dzisiaj była między innymi taka, żeby im pomóc, podpowiedzieć, a nie denerwować się, kiedy coś im nie wyjdzie. Ja sam, co oczywiste, na początku nie potrafiłem wszystkiego, bez treningów nie ma możliwości osiągnięcia dobrego wyniku i wydaje mi się, że te dzieciaki doskonale zdają sobie z tego sprawę.

Jak oceniłbyś ogólny poziom organizowanych przez ciebie warsztatów? Było widać, że spora liczba osób wiedziała o co chodzi w tej zabawie.

To jest siatkarskie miasto, dlatego już w Łodzi powiedziałem, że tutaj z całą pewnością nie będzie problemu z poziomem podczas moich warsztatów. Jest tutaj klub, który działa bardzo dobrze, szczególnie jeżeli chodzi o pracę z młodzieżą.

Fajnie, że dzieciaki wytrzymały ten upał. Ja sam, kiedy wszedłem na piasek, nie mogłem ustać przez dłuższą chwilę, wielkie brawa dla ciebie i uczniów!

Sam, kiedy wszedłem na piasek, podobnie jak ty, nie mogłem stać w jednym miejscu. Dla dzieciaków należą się naprawdę wielkie brawa, że wytrzymały w tym upale!

* W Andrychowie rozmawiał Piotr Bąk

źródło: inf. prasowa

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
siatkówka plażowa

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-07-29

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved