Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > mistrzostwa świata > Wielojęzykowy głuchy telefon w Tajlandii

Wielojęzykowy głuchy telefon w Tajlandii

fot. FIVB

- Chiny to jedna z najsilniejszych reprezentacji na świecie. Jesteśmy bardzo zadowoleni, że udało nam się ją pokonać - mówił na konferencji prasowej trener reprezentacji Polski kadetek. Cała konferencja miała dość zabawny, wielojęzykowy przebieg.

Konferencje prasowe podczas mistrzostw świata kadetek nie cieszą się zbyt dużą popularnością. Dziennikarzy na całym turnieju jest niewielu, a w małej salce konferencyjnej przy Liptapanlop Hall miejsca jest bardzo mało. Zazwyczaj oprócz trenerów i kapitanów pojawia się kierownik zespołu lub tłumacz i zaledwie kilku dziennikarzy.

Na dzisiejszej konferencji prasowej warto było jednak być, bowiem przypominała nieco zabawę w głuchy telefon. Najpierw głos zabrała Haiping Sun, kapitan zespołu chińskiego. – Polska to bardzo dobra drużyna. Nie potrafiłyśmy znaleźć dobrej recepty na grę z tym zespołem. Mam nadzieję, że w kolejnym meczu odnajdziemy swoją dobrą formę – powiedziała w swoim ojczystym języku. Jej wypowiedź tłumaczka przełożyła na język tajski, następnie prowadzący konferencję powtórzył całą kwestię po angielsku i dla pewności na język polski przetłumaczył ją jeszcze kierownik naszej ekipy, Piotr Król.

Jestem bardzo zadowolona z dzisiejszej gry całego zespołu. Zagrałyśmy zgodnie z naszymi założeniami taktycznymi i pewnie wygrałyśmy – powiedziała zaraz potem Paulina Bałdyga. Tym razem jej słowa przeszły odwrotną drogę. Najpierw Piotr Król przełożył je na angielski, potem prowadzący konferencję wypowiedział je w języku gospodarzy, następnie tłumaczka przetłumaczyła je na język chiński.



Po chwili głos zabrał chiński szkoleniowiec. Oczywiście mówił po chińsku, tłumaczka powtarzała po tajsku i tak dalej. – Polki grały dziś bardzo dobrze. Moje zawodniczki są młode i niedoświadczone, nie potrafią jeszcze grać technicznie i taktycznie. Nie byliśmy chyba dobrze przygotowani do tego meczu. Postaramy się poprawić naszą grę – zapewniał Ruijun Dong, a przynajmniej angielska, trzecia już wersja jego słów. Tej wypowiedzi na polski nie trzeba było już tłumaczyć, bowiem Grzegorz Kosatka po wersji angielskiej kiwnął ze zrozumieniem głową.

Chciałbym pogratulować swoim zawodniczkom tego sukcesu, jakim jest wygrana z silnym chińskim zespołem. Jak wszyscy wiedzą, Chiny to jedna z najsilniejszych reprezentacji na świecie, numer jeden w rankingu FIVB. Jesteśmy bardzo zadowoleni, że udało nam się pokonać drużynę ze ścisłej światowej czołówki – stwierdził polski trener. Jego słowa znów przeszły wielojęzykową drogę, ale jaki przekaz dotarł na samym końcu do chińskiego szkoleniowca, tego nie możemy być pewni… Ot, taka zabawa w głuchy, wielojęzykowy telefon.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
mistrzostwa świata, reprezentacje młodzieżowe

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-07-27

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved