Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > mistrzostwa świata > Malwina Smarzek: Lepiej gra nam się z silniejszymi zespołami

Malwina Smarzek: Lepiej gra nam się z silniejszymi zespołami

fot. archiwum

W piątek przed meczem z Grecją nie było wiadomo, czy Malwina Smarzek będzie w stanie wyjść na boisko w pierwszej szóstce. Drobny, ale dokuczliwy uraz, który ograniczył jej aktywność na treningu, mógł zagrozić występowi w pierwszym meczu MŚ kadetek.

Na szczęście z reprezentacją jest w Tajlandii fizjoterapeuta Kazimierz Żmuda, który postawił naszą podstawową atakującą na nogi. – Teraz po meczu jest trochę gorzej. Przed meczem jednak dzięki naszemu fizjoterapeucie byłam gotowa do gry. Mam nadzieję, że teraz będzie już coraz lepiej i jutro będę w pełni gotowa do gry. Faktycznie jednak w meczu z Grecją przez całe spotkanie odczuwałam pewien dyskomfort – mówiła już po spotkaniu z Grecją Malwina Smarzek.

W meczu przeciwko reprezentacji Grecji polska atakująca była niekwestionowanym liderem swojej drużyny. Gdy rozgrywające zorientowały się, że to jest właśnie jej dzień, posyłały do Smarzek większość piłek, a ta kończyła je punktowymi atakami, zdobywając w całym spotkaniu aż 34 punkty. – Taka jest moja rola, w końcu gram na pozycji atakującej. Ostatnio miałam spore wahania formy, byłam w dołku, dlatego cieszy fakt, że powoli wracam do swojej dobrej dyspozycji. Tak duża ilość piłek posyłana do mnie wynika też z długości meczu – grałyśmy przecież pięć setów – mówi Malwina Smarzek.Grecja jest dla nas trudnym przeciwnikiem. Prezentuje solidny poziom, grałyśmy z nim już dwa razy i bardzo chciałyśmy wygrać. Ta żądza rewanżu była całkiem silna i w końcu udało się pokonać Greczynki. W tych pierwszych dwóch setach walczyłyśmy tak naprawdę same ze sobą i swoimi słabościami. Chyba lepiej gra nam się z silniejszymi zespołami, takimi jak Włochy czy Turcja – przyznaje atakująca reprezentacji Polski kadetek.

W sobotę nasz zespół czeka trudny mecz z Chinkami. Jutrzejszy rywal Polek w pierwszym spotkaniu dość niespodziewanie przegrał po tie-breaku z Japonią, ale nadal jest uważany za jednego z faworytów turnieju w Tajlandii. Chinki wyróżniają się wśród innych zespołów wzrostem i siłą ataku. – Już mecze podczas mistrzostw Europy pokazały, że gramy o wiele lepiej, gdy po drugiej stronie siatki stoi mocniejszy przeciwnik. Gramy wtedy bez przestojów, równiej, próbujemy podnieść swój poziom gry i dostosować go do przeciwnika – mówi Malwina Smarzek, która zapewnia, że Polki w sobotę łatwo skóry nie sprzedadzą i postarają się o drugą wygraną w tym turnieju.



źródło: pzps.pl

nadesłał:

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved