Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > reprezentacje młodzieżowe > Weronika Fojucik: Nie wątpiłam ani przez chwilę

Weronika Fojucik: Nie wątpiłam ani przez chwilę

fot. Dariusz Stoński

- Bardzo bym chciała, by wszyscy w kraju trzymali za nas kciuki. Chcemy udowodnić wszystkim, którzy w nas wątpią, po co tu przyjechałyśmy - mówi środkowa reprezentacji Polski kadetek, Weronika Fojucik. Polki po wygranej z Grecją jutro zagrają z Chinkami.

To był dla ciebie debiut w tak wielkiej imprezie międzynarodowej. O czym pomyślałaś, gdy trener wywołał cię z kwadratu dla rezerwowych?

Weronika Fojucik: – Tak, to był mój debiut. Na początku było małe zaskoczenie, po czym stwierdziłam, że właśnie nadeszła szansa, żeby w końcu się pokazać. Nadszedł moment, w którym mogłam wejść na boisko, pomóc drużynie i wspólnie z dziewczynami poprowadzić naszą grę.

Chyba się udało, bo na boisku zostałaś już do końca meczu, jak się potem okazało – wygranego. Kiedy uwierzyłyście, że możecie jeszcze odwrócić losy tego spotkania?



– Chyba na początku trzeciego seta, gdy dość wysoko od początku prowadziłyśmy. To nam dało takiego „kopa”. Pewnie były chwile zwątpienia, ja jednak nie wątpiłam ani przez chwilę, że ten mecz jest jeszcze do wygrania. W trzecim secie na szczęście złapałyśmy wiatr w żagle i dałyśmy radę.

Pierwsze dwa sety oglądałaś z kwadratu dla rezerwowych. Łatwiej jest być na boisku czy oglądać poczynania koleżanek nieco z boku?

– Zdecydowanie wolę grać. Ciężko oglądać mecz z boku, człowiek chciałby wejść na boisko i jakoś pomóc.

Jutro mecz z reprezentacją Chin, którą przez chwilę oglądałyście. Jak można pokonać Chinki?

– To bardzo dobry zespół, przede wszystkim bardzo wysoki. Mają świetne środkowe, które dostają dużo piłek w każdym meczu, do tego mają też bardzo dobre skrzydła. Rozpoczynają mecz, grając bardzo dużo środkiem, by potem ułatwić sobie ataki ze skrzydeł. Jeszcze nie mamy patentu na pokonanie tego zespołu, jeszcze nigdy z nimi nie grałyśmy. Na pewno jutro dostaniemy szczegółowe wytyczne dotyczące taktyki na ten mecz i na pewno wygramy.

Rodzice i znajomi zapewne śledzą wasze poczynania na mistrzostwach świata…

– Tak, cała rodzina wspiera mnie, wspiera całą naszą drużynę. Nie mają okazji oglądać meczów, bo gramy w godzinach ich pracy, ale zaraz po powrocie szukają informacji w Strefie Siatkówki, sprawdzają wyniki, są po prostu z nami. Bardzo bym chciała, by wszyscy w kraju trzymali za nas mocno kciuki. Chcemy udowodnić wszystkim, którzy w nas wątpią, po co tu przyjechałyśmy.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved