Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > siatkówka światowa > Mauro Berruto: Mówi się, że atakujący są egoistami

Mauro Berruto: Mówi się, że atakujący są egoistami

fot. archiwum

Odsunięcie od kadry Michele Baranowicza budziło wiele kontrowersji. Tymczasem Dragan Travica, przez wielu krytykowany, poprowadził Azzurrich do pierwszego od 9 lat medalu LŚ. - Moje wybory będą dokonywane pod kątem dobra reprezentacji - mówi Mauro Berruto.

Reprezentacja Włoch po dziewięciu latach powróciła na podium Ligi Światowej. Jaką wartość przedstawia ten brązowy medal?

Mauro Berruto: – To wielki sukces całej naszej grupy, który nieco wykracza poza moje oczekiwania. Po Argentynie mieliśmy najmłodszą drużynę, mieliśmy zawodników, którzy nigdy wcześniej nie grali w Lidze Światowej. Nikt jednak na to nie zważał, a rezultat końcowy wynagrodził nam wszelkie trudności.

Nie tylko Włosi, bo i Brazylijczycy czy Rosjanie, odnowili skład. Hierarcha z igrzysk olimpijskich została zachowana.



– Zgadza się, choć to zupełnie inny typ imprezy sportowej. Liga Światowa to wydarzenie, która zmusza cię do tego, byś przez dwa miesiące był maksymalnie skoncentrowany, a nie tylko przez dziesięć dni. Rosja i Brazylia są w czołówce, nie do doścignięcia, co potwierdzają na boisku. Zwłaszcza Rosja, która dała Brazylii lekcję siatkówki. Potwierdzony został też ranking FIVB. My zaś wiemy, że musimy pracować ciężej, jeśli chcemy osiągnąć sukces.

Medal przyniósł satysfakcję?

– Kolejny raz, po mistrzostwach Europy w 2011 roku i igrzyskach olimpijskich, stanęliśmy na podium. Nie wyszło nam to niestety wcześniej w Pucharze Świata. Za pierwszym razem medal można uznać za przypadkowy, ale za kolejnym – już nie.

W meczu przeciwko Bułgarii wyjściowy skład został całkowicie odmieniony: Vettori zagrał jako atakujący, a Zaytsev ponownie wystąpił w roli przyjmującego. Rezultat był fantastyczny.

– Podczas treningu przed meczem Savani narzekał na drobne dolegliwości, dlatego też postanowiliśmy nie ryzykować. Ivanowi zaś należą się ogromne podziękowania za niezwykłe umiejętności i elastyczność. Mówi się, że atakujący są egoistami, tymczasem jemu zależy na tym, aby zawsze znaleźć jak najlepsze rozwiązanie dla zespołu. Vettori natomiast jest utalentowany, to bardzo przyszłościowy zawodnik, podobnie jak jeszcze trzej inni z Club Italia: Fedrizzi, Piano i Lanza.

A czy na mistrzostwa Europy możemy spodziewać się powrotu Kovara i Baranowicza?

– Drzwi do reprezentacji są otwarte dla wszystkich. Wystarczy określić swoje cele. Ja zamierzam stworzyć zespół tak silny, jak to tylko możliwe, i chcę dokonać jak najlepszych wyborów, które będą opierać się na tym, co ja i reszta sztabu widzimy. W związku z tym oczekuję, że moje decyzje spotkają się z szacunkiem, zupełnie tak jak ja szanuję decyzje klubów i nie komentuję ich rozwiązań.

Odsunięcie Baranowicza budziło kontrowersje, zwłaszcza że Travica często miewa momenty słabości na boisku.

– Dragan, podobnie jak reszta zespołu, jest ojcem naszego sukcesu i doprowadził Włochy do pierwszego medalu od sześciu lat. Chciałbym, aby o tym pamiętano. Gdy dołączył do drużyny, znajdował się w trudnej sytuacji, a ja próbowałem okazać mu swój szacunek i zaufanie. To był mój sposób na powrót na podium mistrzostw Europy czy igrzysk olimpijskich. Chcę podkreślić, że mimo tych wszystkich osądów, on wciąż idzie przed siebie, rozwija się. Bardzo w niego wierzę. A Baranowicz? Przede wszystkim nie umiem wybaczyć mu tego, że skarżył się wszystkim na to, że nie grał zbyt wiele w Lidze Światowej. Kiedy nosisz koszulkę reprezentacyjną, nie możesz w ten sposób narzekać. Powtórzę więc po raz kolejny, że moje przyszłe wybory będą dokonywane pod kątem dobra reprezentacji.

źródło: gazzetta.it, inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
siatkówka światowa

Tagi przypisane do artykułu:
,

Więcej artykułów z dnia :
2013-07-26

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved