Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > reprezentacje młodzieżowe > Grzegorz Kosatka: Zazwyczaj zaczynamy słabo

Grzegorz Kosatka: Zazwyczaj zaczynamy słabo

fot. archiwum

- Na wszystkich dotychczasowych turniejach, na których byliśmy, pierwsze mecze graliśmy źle. Źle taktycznie, bez wiary w zwycięstwo - przyznał po dzisiejszej wygranej 3:2 z Grecją w MŚ trener polskich kadetek, Grzegorz Kosatka.

W pierwszym swoim meczu na mistrzostwach świata w Tajlandii Polki pokonały po tie-breaku reprezentację Grecji. Zwycięstwo nie przyszło biało-czerwonym łatwo. Po pierwszych dwóch setach przegrywały już 0:2, a ich gra daleka była od ideału. – Na wszystkich dotychczasowych turniejach, na których byliśmy, pierwsze mecze graliśmy źle. Źle taktycznie, bez wiary w zwycięstwo. Dopiero gdy dziś zaczęła nam trochę lepiej funkcjonować zagrywka, uwierzyliśmy w to, że możemy ten mecz wygrać. Przez pierwsze dwa sety podawaliśmy tylko piłkę przeciwnikowi, który to wykorzystywał w ataku. My mieliśmy spore problemy w przyjęciu, dołożyliśmy słabą zagrywkę i wynik był taki, że przegrywaliśmy już 0:2 – przyznał po meczu szkoleniowiec reprezentacji Polski, Grzegorz Kosatka.

Na szczęście nasze siatkarki dobrze rozpoczęły trzecią partię i wygrywając ją, zmieniły przebieg meczu. – Wróciliśmy w trzecim secie do w miarę taktycznej zagrywki, chociaż ona nadal nie jest dobra. Trochę utrudniliśmy grę przeciwnikowi i wróciliśmy do założeń taktycznych, które mieliśmy wcześniej ustalone, i w jakiś sposób, punkt po punkcie, odwróciliśmy losy tego spotkania – mówił trener biało-czerwonych. Sporo punktów nasze reprezentantki zdobywały, zatrzymując ataki rywalek blokiem. – W końcówce zaczął funkcjonować nasz blok – w tym elemencie wygraliśmy 16:6, o tak dobrym wyniku zadecydowały dwa ostatnie sety – zauważył selekcjoner.

W sobotę naszą reprezentację czeka trudny mecz z Chinkami, które dziś, trochę niespodziewanie, uległy w pięciu setach Japonkom. Zespół chiński jest bardzo wysoki, gra szybko, a skrzydłowe i środkowe niezwykle mocno atakują, łapiąc piłkę na wysokim zasięgu. – W meczu z Chinkami na pewno musimy już uruchomić nasze środkowe, by odwrócić uwagę chińskich zawodniczek grających na środku siatki. Musimy zdecydowanie wzmocnić zagrywkę – zauważył Grzegorz Kosatka. – O tym, że Chinki są do pokonania, przekonała dziś wszystkich reprezentacja Japonii. Dużo niższe Japonki grały bardzo sprytnie, mądrze taktycznie i w meczu z naszymi jutrzejszymi rywalkami zdobyły cenne dwa punkty.



źródło: inf. własna

nadesłał:

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved