Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Liga Światowa > Luciano De Cecco: Chciałbym być wzorem

Luciano De Cecco: Chciałbym być wzorem

fot. archiwum

W tym sezonie w roli kapitana argentyńskiej drużyny występował Luciano De Cecco. - To była decyzja sztabu szkoleniowego. Trenerzy zakomunikowali mi to niedawno, tuż przed pierwszymi meczami naszej kadry - tłumaczył rozgrywający.

W tym sezonie byłeś kapitanem reprezentacji Argentyny. Jak to przyjąłeś? Jest różnica między rolą, którą wcześniej pełniłeś?

Luciano De Cecco: Czuję się trochę dziwnie, ale staram się przyjmować to normalnie. Przedtem byłem liderem na boisku, który zawsze rozmawiał, kierował kolegami. Teraz muszę być nim także poza placem gry. Chciałbym być wzorem, ale do tego brakuje tylu rzeczy…

Na przykład gry w ekipie zwycięzców? Niełatwo jest się podnieść po dziewięciu porażkach z rzędu…



Musimy wygrywać, chcemy wygrywać. Z wyników jasno wynika, że nie poprawiamy swojej gry. Jeśli jednak porównamy pierwszy mecz z USA z ostatnim przeciwko Francji, jest duży postęp. Problemem jest, że wznosimy się na bardzo dobry poziom, a za chwilę spadamy na bardzo niski.

Więc?

Trzeba być cierpliwym, jednak ja mówię, że ta grupa będzie wśród najlepszych na igrzyskach w Río de Janeiro w 2016 roku.

Co według ciebie stanie się w tym czasie? Projekty wydają się rewelacyjne, wszystkim się podobają, ale atmosfera samych porażek może je zdusić już w zarodku…

Zawsze mówię, że trzeba ciężko pracować, być cierpliwym, kreować mentalność zwycięzcy, przyjmować nowych chłopaków, a wtedy triumfy same przyjdą w odpowiednim czasie.

Jeśli miałbyś wybrać jeden element, jedną cechę, coś specjalnego, co pozwala drużynie wygrać, co by to było?

Dawanie z siebie zawsze sto procent. Nikomu z nas nie wystarcza pokonywanie kolegi. Będziemy wielcy, jeśli będziemy funkcjonować jak wielka drużyna. Argentyna nie ma kogoś takiego jak Sokołow, który potrafi w pojedynkę poprowadzić Bułgarię do zwycięstwa. (…)

Jesteś względem siebie krytyczny?

Nie gram tak dobrze, jak w moich najlepszych momentach, ale myślę, że to też dlatego, że nie miałem przerwy. Żeby nie było wątpliwości – ja tego chciałem. Skończyłem finały we Włoszech i przyjechałem do Argentyny na kolejne treningi. Miało to jednak swoje dobre strony…

Jakie?

Wiele osób przekonało się, że Nicolás Uriarte to dojrzały gracz. Nico grał dużo i robił to bardzo dobrze, w niektórych meczach lepiej ode mnie.

W związku z twoją międzynarodową karierą, we Włoszech otwierają się przed tobą kolejne drzwi. Zostajesz w Piacenzie?

Tak, mój kontrakt ważny jest jeszcze rok i chcę go wypełnić. Będziemy grać w Lidze Mistrzów, a zespół wzmocnił się Denisem Kaliberdą, który występuje w reprezentacji Niemiec. Poza tym jestem zaręczony z Francescą Ferretti, która także jest rozgrywającą w Piacenzie, a to nie pozwala mi się stąd ruszyć. W przyszłym roku zobaczymy, czy będę miał oferty na zmianę klubu i poprawianie swoich umiejętności. (…)

źródło: clarin.com, inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Liga Światowa

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-07-23

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved