Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Liga Światowa > Alexis González: Trzeba sobie radzić z presją

Alexis González: Trzeba sobie radzić z presją

fot. archiwum

Argentyńczycy przegrali obydwa spotkania w turnieju finałowym Ligi Światowej i nie awansowali do strefy medalowej. Alexis González, libero albicelestes, podkreśla, że nie wszyscy zawodnicy poradzili sobie z presją towarzyszącą rozgrywkom.

W 2011 roku z tą samą drużyną byliście w czwórce. Co się teraz stało?

Alexis González: – Każda drużyna ma swoje „pięć minut”. W zeszłym roku Włosi byli daleko (11. miejsce – przyp. red.), a teraz zdobyli brąz. W 2011 roku przeprowadziliśmy zmianę zawodników i walczyliśmy o medale po zwycięstwach nad Bułgarią i Italią. Tym razem z obydwoma tymi drużynami przegraliśmy. Wszystko zależy od tego, w jakiej formie są zawodnicy. Granie w reprezentacji to inny poziom niż występy w klubie. To nie wymówka, ale przecież nie jesteśmy numerem jeden na świecie. Jesteśmy na dziewiątym miejscu i gramy przeciwko drużynom, które są wyżej w rankingu.

Dużo się od was wymaga?

Wymaga się tyle, ile trzeba wymagać – żyjemy w taki sposób, jesteśmy profesjonalistami, zawsze jest presja. Musisz sobie z nią radzić, jeśli chcesz grać na tym poziomie. Ja jestem w drużynie dłużej, ale są chłopcy, którzy dopiero zaczynają i zdarza się, że mocno czują to napięcie… Musimy być szczerzy – gra na poziomie klubowym to coś zupełnie innego.



Czego wam brakuje? Doświadczenia?

Są zawodnicy, którzy grają w lidze argentyńskiej, a później dobrze prezentują się w reprezentacji, ale są też inni, którzy przychodzą z Europy i czują to dużo lepiej. Myślisz o tym, że reprezentujesz swój kraj i to odczuwasz. Ci chłopcy z czasem się poprawią, nie ma problemu. Jesteśmy spokojni, ponieważ wyniki jeszcze przyjdą.

Podczas Ligi Światowej dużo mówiło się o mentalnej stronie drużyny…

To oczywiste – wszystko zaczyna się od głowy. Technikę możesz poprawiać, ale umysł jest sprawą fundamentalną. Rozmawiamy z trenerem (Javierem Weberem – przyp. red.) o tym, że musimy męczyć psychikę rywala, nie odwrotnie. Wróciliśmy po dziewięciu przegranych spotkaniach, więc jeśli wtedy przegrywasz wygranego seta, dalej też będziesz przegrywał. To wszystko wpływa na mentalność drużyny. Jeśli jest się Rosją czy Brazylią, to wiesz, że możesz przegrać seta, ale mecz wygrasz. My musimy walczyć więcej.

Wierzysz w ten zespół?

Całkowicie. Nie jesteśmy Brazylią, Włochami, Rosją czy Bułgarią, które mają po 40 znakomitych zawodników, bo nas jest tylko 20… Trzeba pracować i zbierać doświadczenie.

źródło: inf. własna, ole.com.ar

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Liga Światowa

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-07-23

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved