Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Liga Światowa > LŚ: Rosjanie zagrają o złoto

LŚ: Rosjanie zagrają o złoto

fot. FIVB

Czterech setów potrzebowali reprezentanci Rosji, by zakończyć pierwszy półfinał Ligi Światowej. Ekipa włoska starała się, jak mogła, przedłużyć pojedynek, ale jutro zagra o brązowy medal. Z kolei Rosjanie będą mieli okazję powtórzyć sukces z 2011 roku.

Pierwszy set nie owocował w twarde i wyrównane wymiany. Miał jednostronny przebieg, bowiem to Rosjanie przez cały czas trwania inauguracyjnej partii sprawowali kontrolę nad grą. Siatkarze Sbornej zdecydowanie weszli w ten mecz. Dynamiczna krótka w wykonaniu Dmitrija Muserskiego zapisała piąty punkt na koncie rosyjskich siatkarzy (5:2). Włosi stawili opór i kiedy Ivan Zaytsev skutecznie uderzył po prostej, a Aleksiej Spiridonow umieścił piłkę w aucie, podopieczni Mauro Berruto zbliżyli się do rywali na jedno oczko (5:6). Wkrótce jednak gracze z Italii zaczęli popełniać błędy własne, zaś siatkarze Andrieja Woronkowa mogli poszczycić się wysoką skutecznością w ataku. Prawdziwy pogrom rozpoczął się wówczas, gdy w pole serwisowe powędrował Nikołaj Apalikow. Jego odrzucająca od siatki zagrywka uniemożliwiła Azzurrim właściwe budowanie pierwszej akcji. Nic więc dziwnego, że Rosjanie wykorzystali wszystkie okazje do kontrataku. Dwie zdobycze punktowe Nikołaja Pawłowa dały zawodnikom z Rosji już niebagatelną przewagę (14:7). Włosi spuścili głowy i dali się pokonać. Agresywne zagrania Pawłowa, Spiridonowa czy Jewgienija Siwożeleza smagały włoską reprezentację jak biczem. Nie pomogły zmiany dokonywane przez trenera Berruto. Gdy Muserskij posłał asa serwisowego, było już 22:11. Squadra Azzurra została zdeklasowana w tym secie (25:12).

Włosi szybko wyciągnęli wnioski z lekcji, jakiej udzielili im Rosjanie w poprzedniej odsłonie. Skuteczne uderzenia Ivana Zaytseva i Simone Parodiego sprawiły, że gracze z Italii mogli cieszyć się z dwupunktowego prowadzenia na otwarcie partii (3:1). Rozpędzeni siatkarze Sbornej nie dali się jednak zwieść i szybko doprowadzili do remisu (5:5). Od tej pory kibice zgromadzeni w hali w Mar del Placie mogli podziwiać wyrównaną walkę. Jednak gdy Muserskij pomylił się w zagrywce, a zaraz po tym, jakby dla kontrastu, Zaytsev popisał się punktem zdobytym bezpośrednio z serwisu, na tablicy widniał wynik 8:6 dla Azzurrich. Podopieczni Berruto wpadli w swój dobry rytm gry. Długo niewidoczny Cristian Savani zaserwował asa. Dragan Travica za sprawą lepszego niż w poprzedniej partii przyjęcia często wykorzystywał swoich środkowych, którzy nie zawodzili. Wszystkie te czynniki sprawiły, że to właśnie włoscy zawodnicy schodzili na drugą przerwę techniczną z czterema oczkami w zapasie (16:12). Pauza ta sprawiła, że Rosjanie nabrali powietrza głęboko do płuc i rozpoczęli natarcie. Atomowy atak Muserskiego z krótkiej, kiwka Pawłowa i pomyłka Savaniego doprowadziły do zbliżenia się Sbornej do rywali na jeden punkt (16:15). Azzurri zaciekle bronili swojej przewagi, jednak wkrótce ich opór został przełamany. Kiedy Apalikow zablokował Travicę, gracze Woronkowa wyrównali (18:18). W końcówce seta miała miejsce walka punkt za punkt. Jednak gdy Simone Parodi pomylił się w polu serwisowym, a Pawłow skończył kontratak, odsłona zakończyła się zwycięstwem Sbornej (25:23).

Znajdujący się pod ścianą Włosi gorączkowo walczyli o pozostanie w tym meczu. Rozdrażnieni wyrwanym im z rąk poprzednim setem, wraz z pierwszymi piłkami kolejnego postawili rywalom trudne warunki. Koneserzy twardej, męskiej siatkówki mogli więc nacieszyć oczy. Siatkarze obu ekip wraz z otwarciem odsłony skończyli wszystkie ataki w pierwszej akcji – Siwożelez przedarł się przez blok Azzurrich, Emmanuele Birarelli zdobył punkt z krótkiej, a Pawłow obił Włochom ręce (2:2). Żadna z drużyn długo nie mogła wypracować sobie przewagi. Jednak gdy Ivan Zaytsev dwukrotnie nadział się na rosyjski blok, o wyrównanej walce nie było już mowy (10:7). Włochów znów dopadł marazm, a gracze Sbornej śmiało poczynali sobie na siatce. Na drugą przerwę techniczną udali się, mając czteropunktowe prowadzenie (16:12). Mocny atak Siwożeleza oraz potrójny blok na Zaytsevie spotęgowały dominację Rosjan (18:13). Kto jednak myślał, że dla graczy Mauro Berruto przygoda w półfinale Ligi Światowej skończyła się w tym momencie, ten grubo się mylił. Azzurri zaskoczyli na samym finiszu seta. Prawdziwym bohaterem stał się wówczas Ivan Zaytsev. Skończył trzy piłki z rzędu i dał swojemu zespołowi okazję do zakończenia odsłony na własną korzyść (a piłkę setową mieli przecież Rosjanie – z 24:23 dla Sbornej na 25:24 dla Italii). Pomyłka Pawłowa przedłużyła szanse Włochów w tym meczu.



Azzurri mieli wielki apetyt na doprowadzenie do tie-breaka. Musieli „tylko” okazać się lepsi od dobrze dysponowanych Rosjan. Tak się jednak nie stało. Zawodnicy Woronkowa rozpoczęli kolejną partię z wysokiego „C”. Krótka w wykonaniu Muserskiego oraz zatrzymanie Parodiego na siatce szybko wyczarowały reprezentantom Rosji przewagę (5:3), którzy nie oddali jej aż do zakończenia seta. Gracze Sbornej zdobywali punkty seriami, podczas gdy siatkarze z Italii odpowiadali im zaledwie pojedynczymi skutecznymi akcjami. Do głosu dochodziły także błędy popełniane przez Włochów. Aut Birarelliego dał rosyjskim siatkarzom szesnasty punkt (16:11). Mimo tak niekorzystnego dla podopiecznych Mauro Berruto przebiegu meczu potrafili oni jednak zniwelować straty do dwóch oczek. Birarelli zrehabilitował się dobrym zbiciem z krótkiej, dynamicznie uderzył również Savani, a włoski „lek na całe zło” – Zaytsev – wykorzystał kontratak (18:16). Pod siatką wrzało. Sędzia ukarał zachowanie Aleksieja Spiridonowa, pokazując mu zarówno żółtą, jak i czerwoną kartkę, tym samym wykluczając go z gry w tym secie. Włosi zyskali natomiast darmowy punkt, jednak nie zmieniło to obrazu gry (21:18). Kiedy Parodi posłał zagrywkę w aut, Rosjanie zyskali piłkę meczową (24:20). Wykorzystali ją od razu i dzięki temu zagrają jutro w wielkim finale Ligi Światowej.

Włochy – Rosja 1:3
(12:25, 23:25, 26:24, 20:25)

Składy zespołów:
Włochy: Beretta (5), Parodi (12), Zaytsev (17), Savani (8), Travica (1), Birarelli (11), Rossini (libero) oraz Giovi (libero), Vettori, Lanza i Piano
Rosja: Apalikow (9), Grankin (4), Siwożelez (12), Pawłow (21), Spiridonow (14), Muserskij (12), Werbow (libero) oraz Jermakow (libero), Makarow i Żilin (2)

Zobacz również:
Wyniki rundy finałowej Ligi Światowej

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Liga Światowa

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-07-20

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved