Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > siatkówka plażowa > MP juniorek: Team Kociołek/Gruszczyńska ze złotem

MP juniorek: Team Kociołek/Gruszczyńska ze złotem

fot. FIVB

Zwycięstwem Katarzyny Kociołek i Jagody Gruszczyńskiej zakończył się turniej MP juniorek w siatkówce plażowej. Zawody rozgrywane w Iławie zdominowały uczennice SMS-u z Łodzi, które podzieliły między sobą wszystkie miejsca na podium.

Mistrzynie świata do lat 21, duet Kociołek/Gruszczyńska , w Iławie stawiane były w roli faworytek do złota. Przyznać należy, że siatkarki spełniły pokładane w nich nadzieje i w całym turnieju przegrały zaledwie jednego seta. – To wcale nie był dla nas łatwy turniej, bo co chwilę słyszałyśmy tylko: "grają mistrzynie świata, grają mistrzynie świata" – to wywierało na nas pewną presję – mówi Katarzyna Kociołek.Niemniej jednak jesteśmy zadowolone z wyniku, a w dzisiejszych meczach grałyśmy przeciwko naprawdę dobrym zawodniczkom. Finał po wyniku może wyglądać na jednostronne widowisko, ale naprawdę, aby wygrać z Agatą Lewicką i Basią Sroką, musiałyśmy się mocno napracować – dodaje broniąca.

Kociołek/Gruszczyńska – Lewicka/Sroka 2:0

Mecz o trzecie miejsce był jednym z najbardziej emocjonujących spotkań w całym turnieju. Maria Włoch i Natalia Gruszczyńska, reprezentujące w mistrzostwach Polski KS Energetyk Poznań, a na co dzień uczennice łódzkiego SMS-u, pokonały po tie-breaku parę Adamek/Płaczek z klubu Barycz Janków Przygodzki. Od połowy trzeciego seta ze sporymi problemami zdrowotnymi zmagała się Włoch, broniąca w duecie poznańskiego klubu. Siatkarka po jednej z akcji długo nie podnosiła się z piasku i obie dziewczyny wykorzystały swoje przerwy medyczne, co spowodowało dziesięciominutową przerwę w grze. Na szczęście po interwencji lekarza zawodów oraz chwili odpoczynku mecz mógł zostać dokończony. Ostatnie piłki lepiej rozegrały uczennice SMS-u Łódź i wywalczyły tym samym brązowe medale mistrzostw Polski juniorek. – Dla mnie to pierwszy turniej finałowy mistrzostw Polski, więc wiedziałam, że nie mogę poddać się bez walki w końcówce – tłumaczy Maria Włoch.Mimo tego, że praktycznie brakowało nam już sił, po tej przerwie zaczęłyśmy grać lepiej niż wcześniej. Nie wiem, może rywalki trochę wybiły się z rytmu i zaczęły popełniać błędy. My na pewno jesteśmy bardzo szczęśliwe, bo wywalczenie tego medalu wcale nie było łatwe – dodaje popularna "Mary".



Pary, które zmierzyły się ze sobą w meczu o brązowe medale, rozegrały w czwartek łącznie trzy spotkania w ciągu zaledwie trzech godzin. Biorąc pod uwagę upalną pogodę, która towarzyszyła zawodom, nie może dziwić fakt, że któraś z zawodniczek mogła w końcu poczuć się słabiej. – Nic na to nie poradzimy, ale chyba rzeczywiście te mecze mogłyby być bardziej rozłożone w czasie. Niemal ciągła gra z pełnym zaangażowaniem w takim słońcu może przestać być w końcu przyjemna – zaznacza Włoch.

Włoch/Gruszczyńska – Adamek/Płaczek 2:1

*Autorem tekstu jest Michał Błaszczak

źródło: beachvolleyball.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
siatkówka plażowa

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-07-19

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved