Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > reprezentacja Polski kobiet > Wiesław Popik: Na pewno była to dla dziewczyn bardzo cenna lekcja

Wiesław Popik: Na pewno była to dla dziewczyn bardzo cenna lekcja

fot. Piotr Woźniak

Siatkarki reprezentacji Polski z uniwersjady w Kazaniu wróciły z najgorszym dla sportowca, czwartym miejscem. Trener Wiesław Popik w rozmowie ze Strefą Siatkówki stwierdził, iż nie jest to zły wynik, ale pewien niedosyt pozostaje. Żałował także meczu z Brazylią.

Z Kazania wróciliście z najgorszym dla sportowca, czwartym miejscem. Tuż po przegranej walce o podium na pewno jest duże rozczarowanie, ale jak pan się zapatruje na ten wynik już z perspektywy czasu?

Wiesław Popik: – Patrząc z perspektywy kilku dni, mogę na pewno powiedzieć, że bardzo szkoda tego meczu z Brazylią (w półfinale – przyp. red.). Była szansa, prowadziliśmy 1:0 i w drugim secie 24:22 i nie wiadomo, jak by się to potem potoczyło. Z Tajlandią już raczej nie mieliśmy szans, bo to była pierwsza reprezentacja tego kraju i ciężko było z tym zespołem coś ugrać. Próbowaliśmy wrócić do gry w trzecim secie, ale ostatecznie nam się to nie udało. Myślę, że czwarte miejsce to nie jest najgorszy wynik. Zostawiliśmy za nami kilka mocnych zespołów, jak Japonia, która wygrała z nami podczas turnieju Jelcyna. Na pewno jest to krok do przodu, poprzednio na uniwersjadzie było piąte miejsce. Czwarte miejsce nie jest złe, aczkolwiek na pewno pewien niedosyt pozostał.

Czy w czasie uniwersjady zespół występujący w takim, a nie innym składzie pokazał maksimum tego, na co było go stać?



– Raz, że wystąpiliśmy w takim składzie, a dwa, że mieliśmy tylko cztery tygodnie przygotowań i dziewczyny były po długiej przerwie. Niektóre nawet przez dwa miesiące nic nie robiły i na to też trzeba zwrócić uwagę. Po tak krótkim okresie  zespół nie mógł prezentować jakieś super formy. Pomógł na pewno turniej Jelcyna, bo mieliśmy tam pewne przetarcie przed uniwersjadą.

Do Kazania pojechały dziewczyny młode, które na pewno nie są ograne na arenie międzynarodowej. Zgodzi się pan ze stwierdzeniem, że była to dla nich naprawdę cenna lekcja?

Na pewno była to dla dziewczyn bardzo cenna lekcja. Wiele z tych dziewczyn w swoich zespołach nie występowała nawet w podstawowym składzie. Były też dziewczyny z I ligi, np. Kasia Połeć, która zrobiła duży postęp, a stała w kwadracie w I lidze.

Czy fakt, iż z problemami zdrowotnymi zmagała się Justyna Raczyńska, wpłynął jakoś na zespół, na osiągnięty wynik?

– Na zespół może i nie, ale Justyna chociażby na zgrupowaniu w Bełchatowie prezentowała się naprawdę fajnie. Niestety przeszkodziło zdrowie, bo miała problem z nogą, który się ciągnął. W Kazaniu na pewno nie prezentowała takiej formy, jak w Bełchatowie, a była przymierzana nawet do pierwszej szóstki.

Na koniec zapytam o ogólny poziom uniwersjady. Rosjanki były poza zasięgiem wszystkich?

– Nie można mówić, że były poza zasięgiem, bo Brazylijki przegrywając w finale dopiero 2:3, pokazały, że można z nimi grać. To jest ich pierwsza reprezentacja, dysponująca dobrymi warunkami fizycznymi, dużą siłą ognia i na pewno były faworytkami. Zresztą wygrały ten turniej. Brazylijki też są mocnym zespołem, grały tam dziewczyny, które na co dzień występują w lidze brazylijskiej. Trzecia reprezentacja, która była przed nami, Tajlandia, też przyjechała w najmocniejszym składzie. Na pewno poziom turnieju jest coraz wyższy. Nie wiem, czy kiedykolwiek tyle zespołów przywiozło na uniwersjadę swój pierwszy skład.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
reprezentacja Polski kobiet, siatkówka akademicka

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-07-18

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved