Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > II liga mężczyzn > Morze Bałtyk stawia na młodość

Morze Bałtyk stawia na młodość

fot. archiwum

Trwa kompletowanie składu Morza Bałtyk Szczecin. Klub całkowicie zmienił strategię budowania drużyny. Tym razem zdecydował się postawić na młodość, stąd znalazło się w nim miejsce chociażby dla Wojciecha Kwietnia czy Krzysztofa Kołodzieja.

Trwa przebudowa Morza Bałtyk Szczecin. Ze starego składu zostało jedynie czterech zawodników, czyli Grzegorz Gnatek, Daniel Zabłocki, Adam Tołoczko i Jakub Makar. Skąd taka rewolucja w składzie szczecińskiej ekipy? – Ci zawodnicy, których ściągnęliśmy, nie do końca się sprawdzili. Mieli do zrealizowania określony cel, a jednak nie udało im się tego zrobić. Po rozmowach doszliśmy do wniosku, że ten zespół nie będzie już w stanie podnieść swojego poziomu gry – skomentował Michał Doliński. – Lepiej próbować zbudować drużynę od nowa, dać szansę młodym zawodnikom, niż inwestować w tych, którzy się nie sprawdzili – dodał szkoleniowiec Morza Bałtyk.

Wiadomo już, że nowym graczem zachodniopomorskiej drużyny będzie Krzysztof Kołodziej. Ten 20-letni libero jest chociażby mistrzem Polski juniorów w barwach Norwida Częstochowa. Ostatnio bronił barw między innymi drugoligowej Wandy Kraków, która jednak w połowie poprzedniego sezonu wycofała się z rozgrywek. Do Morza Bałtyk Szczecin wraca także Maciej Naliwajko, który w poprzednich latach grał w GTPS-ie Gorzów Wielkopolski oraz Pekpolu Ostrołęka, choć grał to za dużo powiedziane, bowiem większość czasu spędził w kwadracie dla rezerwowych. W zespole znalazło się miejsce także dla Wojciecha Kwietnia. Młody rozgrywający znany jest głównie z występów w Jokerze Piła.

Decyzję o zakończeniu sportowej kariery podjął Michał Doliński. Od następnego sezonu skupi się on jedynie na funkcji szkoleniowca szczecińskiej ekipy. – O tym zadecydowały moje problemy zdrowotne. Jak po sezonie zdiagnozowałem je u specjalisty, okazało się, że to jest dość poważna sprawa. Bardzo mało prawdopodobne było to, że byłbym w stanie przygotować się do nowego sezonu. A nawet gdybym się do niego przygotował, to kontuzja mogłaby tak się rozwinąć, że uniemożliwiłaby mi grę – podkreślił Doliński. – Poza tym funkcjonowanie jako grający trener nie jest najlepszym rozwiązaniem. Zresztą nie trzeba daleko szukać, bo w poprzednim sezonie Stal AZS PWSZ Nysa walczyła o utrzymanie pod wodzą grającego trenera (Jarosława Stancelewskiego – przyp. red.). Widać, że te dwie role są bardzo trudne do pogodzenia. Ja chcę się nadal rozwijać trenersko. Na pewno będę miał większe pole do popisu tylko jako szkoleniowiec, a nie dodatkowo jeszcze jako zawodnik – zakończył.



źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
II liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-07-18

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved