Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > turnieje światowe > Uniwersjada M: Japończycy w brązie, Ukraińcy bez medalu

Uniwersjada M: Japończycy w brązie, Ukraińcy bez medalu

fot. Tomasz Tadrała

Reprezentacja Japonii po zwycięstwie 3:0 nad Ukrainą stanęła na najniższym stopniu podium uniwersjadowych zmagań. Europejczycy swoje szanse na przedłużenie losów meczu mieli szczególnie w drugim i trzecim secie, lecz ich nie wykorzystali.

Początek meczu należał do Japończyków, którzy po świetnej grze w ataku Hidetono Hoshino odskoczyli od rywali na trzy oczka (4:1). Chwilę później w ataku pomylił się Aleksandr Żumatii, a po azjatyckiej stronie zafunkcjonował blok, przez co siatkarze z Kraju Kwitnącej Wiśni mieli już pięć punktów przewagi nad przeciwnikami (9:4). Ukraińcy nie mogli poradzić sobie z żywiołową grą rywali, a sami raz po raz nadziewali się na ich blok, w efekcie czego dystans dzielący obie drużyny wyraźnie się zwiększał (16:8). W kolejnych minutach obraz gry nie ulegał zmianie, bowiem Europejczycy nie wykorzystywali szans na zniwelowanie strat. Gdy w ataku pomylił się Kostiantyn Riabuka stało się jasne, że Ukraińcy nie będą w stanie odwrócić losów premierowej odsłony (22:13). Ostatecznie, po skutecznym zbiciu Shunsuke Chijikiego, Japończycy rozstrzygnęli ją na swoją korzyść 25:15.

Pierwsze akcje drugiego seta były znacznie bardziej zacięte. Do stanu 6:6 wynik oscylował wokół remisu. Dopiero błąd Oleksyja Klyamara dał Azjatom dwupunktowe prowadzenie (8:6). Gra siatkarzy z Kraju Kwitnącej Wiśni ponownie zaczęła się nakręcać. Udana kontra Yanato Fushimi sprawiła, że wygrywali oni już 13:9. Z kolei Ukraińcy byli coraz bardziej bezradni wobec dobrej dyspozycji przeciwnika. Zbicie Shuzo Jamady dawało im już pięć oczek przewagi nad przeciwnikami (15:10). W kolejnych akcjach Japończycy nie zwalniali tempa. Dobrze prezentowali się na zagrywce oraz w obronie, a dzięki temu mogli wyprowadzać kontry. Po ataku Takashiego Dekity półfinałowi rywale Polaków tracili już sześć oczek do Azjatów (14:20). Jednak w końcówce do walki zerwali się jeszcze nasi wschodni sąsiedzi. W końcu w ich szeregach zafunkcjonował blok, a przeciwnicy popełnili kilka błędów. W dodatku w ataku nie pomylił się Andrij Tupczi, przez co na świetlnej tablicy pojawił się remis (23:23). Lecz ostatnie słowo ponownie należało do Japończyków. As serwisowy Dekity dał im triumf 26:24.

Początek trzeciej partii zwiastował spore emocje, bowiem żadnej z drużyn nie udało się odskoczyć od rywala choćby na dwa oczka. Jako pierwszym ta sztuka udała się siatkarzom z Kraju Kwitnącej Wiśni, za sprawą udanego zbicia Chijikiego (7:5). Jednak w ukraińskiej ekipie coraz lepiej funkcjonował blok, dzięki któremu najpierw doprowadziła ona do remisu (8:8), a następnie wyszła na prowadzenie (11:9). W kolejnych minutach żadna z ekip nie zamierzała poddać się bez walki, a wynik przechylał się raz na jedną, raz na drugą stronę (14:14). Chwilę później szansę na odskoczenie od rywali mieli Azjaci, ale jej nie wykorzystali, a na świetnej tablicy wciąż pojawiał się remis (19:19). Taka sytuacja miała miejsce do stanu 22:22. W decydujących momentach ważną piłkę wybronili Japończycy, a kontrę na punkt zamienił Dekita (24:22). Ostatecznie błąd Ukraińców pozwolił cieszyć się ich przeciwnikom z brązowego medalu (25:23).



Japonia – Ukraina 3:0
(25:15, 26:24, 25:23)

Składy zespołów:
Japonia: Chijiki (11 pkt.), Shiota (8), Fukatsu (3), Hoshino (6), Deikita (19), Fushimi (5), Koga (libero) oraz Yamada, Watanabe i Ozawa
Ukraina: Piun (4pkt.), Storożyłow (1), Klyamar (6), Żumatij (2), Riabuka (5), Iereszenko (7), Pryhotko (libero) oraz Szorkin, Dmytriew, Tupczii (7), Moroz (4) i Juszkiewicz (4)

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
turnieje światowe

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-07-16

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved