Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > siatkówka plażowa > Magdalena Szczytowicz: Moim powołaniem jest trenerka

Magdalena Szczytowicz: Moim powołaniem jest trenerka

fot. archiwum

Magdalena Szczytowicz nie może żyć bez siatkówki plażowej. To znakomita siatkarka oraz trenerka, o której chyba żadna zawodniczka nie powie złego słowa. Po trochę przedłużonym urlopie wróciła już jako siatkarka, a teraz ponownie będzie szkolić młodzież.

Można się było spodziewać, że pracodawcą Szczytowicz nie został ponownie Polski Związek Piłki Siatkowej, bowiem trenerka wciąż przebywa na urlopie wychowawczym do sierpnia 2013. Ale… – Śląski ZPS na wakacje dał mi pod opiekę młodziczki, kadetki i juniorki, a wszystko po to, bym je dobrze przygotowała do półfinałów i finałów mistrzostw Polski – mówi dla beachvolleyball.pl trenerka.

Warto przypomnieć, że już w tym tygodniu w Iławie rozpoczyna się turniej finałowy juniorek. – Śląskie zawodniczki nie będą miały łatwego zadania – podkreśla Szczytowicz. – Trudno będzie pokonać tak znakomite siatkarki jak Kasia Kociołek, Jagoda Gruszczyńska, Agata Lewicka czy Basia Sroka. Nie ukrywam jednak, iż liczę na to, że choć jedna para ze Śląska powalczy o medale.

Z kolei w piątek o medale powalczą młodziczki, a turniej odbędzie się w Strzelinie. – Wierzę, że dwie, a może nawet cztery moje pary powalczą o medale – rozkręca się Szczytowicz. Podobnie będzie z kadetkami, które czeka jeszcze obóz, a potem turniej w Łodzi. Wszystko zależy już od nich i ich młodych główek. Nie ukrywam jednak, że wśród tych wszystkich dziewcząt są gwiazdeczki, które mogą rozbłysnąć.



Jak wspomnieliśmy, trenerka rodem z Sosnowca będzie się opiekowała śląskimi dziewczętami w zasadzie do końca lipca, kiedy wróci z urlopu wychowawczego. Co dalej? – Chyba mogę ten urlop przedłużyć jeszcze o rok – podkreśla. – Wolałabym jednak iść do pracy, dalej w zawodzie nauczycielki i trenerki. Wiem, że jest to moje powołanie, bo od podstawówki wiedziałam, co chcę robić w życiu i nikt mi tego nie zabierze. Uwielbiam nauczać również sama siebie, dlatego staram się jeździć na szkolenia i podpatrywać bardziej doświadczonych kolegów.

I dodaje: – Jeżeli ostatecznie by to nie wypaliło, to może sprawdzę się w mojej drugiej specjalizacji. Na AWF-ie skończyłam hotelarstwo i turystykę. Doświadczenie jest ważne, ale ja się szybko uczę. Znam dobrze trzy języki i wydaje mi się, że mogłabym się w tym sprawdzić. Wierzę jednak, że moim powołaniem jest trenerka i w tym najlepiej się czuję.

*Autorem tekstu jest Maciej Nowocień, beachvolleyball.pl

źródło: beachvolleyball.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
siatkówka plażowa

Tagi przypisane do artykułu:
,

Więcej artykułów z dnia :
2013-07-16

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved