Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Liga Światowa > Camillo Placi: To historia z pięknym zakończeniem

Camillo Placi: To historia z pięknym zakończeniem

fot. archiwum

Bułgarzy w turnieju finałowym Ligi Światowej w pierwszym spotkaniu zmierzą się z gospodarzami. - Oczywiście w meczu z Argentyną postaramy zagrać się jak najlepiej, ale co się dalej będzie działo, tego nie wiem - mówi Camillo Placi, trener bułgarskiej drużyny.

Po raz kolejny Bułgaria zagra w turnieju finałowym Ligi Światowej. Czy kiedy na początku rozgrywek zobaczył pan skład grupy, myślał pan, że jest możliwe, by Bułgaria zagrała w Final Six?

Camillo Placi: – Nie myślałem w ogóle o pozostałych zespołach, ponieważ myślenie o nich w niczym by mi nie pomogło. Myślałem tylko o tym, jak przygotować dobrze tę drużynę. Udało nam się wygrać ważne mecze, drużyna cały czas dojrzewała, nabrała entuzjazmu i optymizmu oraz wiary w siebie i w rezultacie jesteśmy w turnieju finałowym. To był ostatni etap, ale poprzedzało go wiele innych faz.

Jakie są wasze oczekiwania względem turnieju finałowego?



– W niedzielę wyjeżdżamy do Sofii (wywiad został przeprowadzony w sobotę – przyp. red.), a do Argentyny dotrzemy dzień przed meczem, po wielu godzinach lotu, po zmianie strefy czasowej, co wiąże się z jet lagiem, to chyba najgorsze, co może być dla drużyny, ale nawet nie chcę im o tym mówić. Oczywiście w meczu z Argentyną postaramy się zagrać jak najlepiej, ale co się dalej będzie działo, tego nie wiem.

Jak podsumowałby pan fazę grupową w wykonaniu swojego zespołu?

– Jak na razie jest to historia z zakończeniem jak z bajki, jej finał był także dobry. To naprawdę jest osiągnięcie, awans do turnieju finałowego, a zamykające tę fazę wydarzenia też były piękne. Bardzo dobry mecz w naszym wykonaniu w piątek, w sobotę także spotkanie z historią, bo przecież przegrywaliśmy 0:2, ale udało nam się podnieść i wygrać tie-break 19:17. Takie rzeczy zdarzają się raz na jakiś czas i to właśnie zdarzyło się dzisiaj.

Jest pan zaskoczony faktem, że Polska, zeszłoroczny zdobywca tytułu, w tym roku nie zagra w turnieju finałowym?

– Nie jestem zaskoczony, ponieważ kiedy tylko zobaczyłem skład grupy z Brazylią, Polską, USA, Argentyną, Francją i Bułgarią, wiedziałem, że któreś z tych drużyn nie awansują. Przydarzyło się to Polsce i także USA, dwie mocne drużyny nie zagrają w finałach. Dobrze, że to nie przydarzyło się nam (śmiech).

Kilkoro pana zawodników, m.in. Nikołaj Nikołow, Teodor Todorow czy Metodi Ananiew zostało wykluczonych z tegorocznej Ligi Światowej przez kontuzje. Czy są szanse, by wrócili na mistrzostwa Europy?

– Zobaczymy, w jakiej będą formie fizycznej. Mimo że nie ma ich w drużynie, oni są włączeni do przygotowań. Kiedy wznowimy przygotowania przed mistrzostwami, zobaczymy, który z nich będzie mógł grać.

W mistrzostwach Europy Bułgaria znalazła się w bardzo trudnej grupie z Rosją, Niemcami i Czechami…

– Nie po raz pierwszy jesteśmy w trudnej grupie, ale już się do tego przyzwyczailiśmy. Będziemy solidnie trenować i zobaczymy, co się wydarzy.

*w Warnie rozmawiała Anna Bagińska (Strefa Siatkówki)

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Liga Światowa, siatkówka światowa

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-07-16

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved