Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > reprezentacja Polski kobiet > Uniwersjada: Polki niestety tuż za podium

Uniwersjada: Polki niestety tuż za podium

fot. Tomasz Tadrała

Nie udała się walka o medale polskiej reprezentacji kobiet na uniwersjadzie w Kazaniu, chociaż zabrakło naprawdę niewiele. W meczu o 3. miejsce biało-czerwone przegrały 1:3 z Tajlandią i ostatecznie uplasowały się tuż za podium.

Polki rozpoczęły spotkanie bardzo nerwowo: najpierw w ataku pomyliła się Natalia Kurnikowska, a później także Katarzyna Połeć i już na początku meczu podopieczne Wiesława Popika znalazły się w trudnej sytuacji, przegrywając 1:6. Polskie siatkarki nie potrafiły się pozbierać, a powstrzymanie Tajek w kontrataku było sztuką praktycznie nie do wykonania. Polki popełniały proste błędy w rozegraniu i w polu zagrywki, co wpłynęło negatywnie na morale zespołu. Dziewięć punktów straty do rywalek po kolejnym ataku, który wylądował poza końcową linią boiska, najlepiej odzwierciedla przebieg tego seta (5:14). W ekipie Azjatek Onuma Sittirak była zawodniczką, która swoimi zagrywkami i atakami siała największe spustoszenie w szeregach Polek. Biało-czerwone, po przykrym dla nich otwarciu tego meczu, zdołały się jednak pozbierać, a Sikorska i Połeć atakami ze środka siatki starały się nie dopuścić do prawdziwego blamażu. W końcówce partii jednak w szeregach polskich reprezentantek ponownie zagościła niefrasobliwość i nieporadność. Mogłoby być naprawdę źle, gdyby nie wejście dwóch przyjmujących, Ewy Śliwińskiej i Justyny Raczyńskiej, które nieco zmniejszyły stratę do rywalek. Nie zdołały one jednak odmienić losów partii, którą pewnie wygrały Azjatki (25:19).

Polki nie chcąc dopuścić do powtórki z poprzedniej odsłony, drugą otworzyły po swojej myśli, wykorzystując kontrataki (3:0). Nasze zawodniczki musiały jednak zmierzyć się przede wszystkim z własnymi słabościami, gdyż kilka chwil później nieczysto piłkę rozegrała Marta Szymańska, w aut zaatakowała Tamara Kaliszuk, a prowadzenie siatkarkom z Azji dał błąd ustawienia Polek. Nasze rodaczki nie radziły sobie z zagrywką Tajek, a te sukcesywnie powiększały swe prowadzenie (12:9) i sytuacja na boisku po raz kolejny zaczęła wymykać się Polkom spod kontroli. Z czasem Anna Grejman w bloku i Ewa Śliwińska zdołały zniwelować stratę polskiej ekipy do jednego oczka. Później Polki jeszcze dwukrotnie miały okazję, by wyjść na prowadzenie, ale atakujące nie potrafiły zmieścić piłki w boisku. Szybko zemściło się to na naszych reprezentantkach, bo rywalki świetnie grały w bloku i punktowały zagrywką. Ostatnie piłki w tym secie to już dominacja Tajek, zaś po polskiej stronie siatki brak było kończącego pierwszego zbicia. Od stanu 16:15 Polki nie skończyły ani jednej piłki w ataku, dlatego o jakiejkolwiek walce w końcówce nie mogło być mowy (18:25).

Polki, aby myśleć o korzystnym wyniku i medalu, musiały przede wszystkim uspokoić swoją grę, a że nie zamierzały tanio sprzedać skóry, to w trzecim secie podjęły rękawicę i prowadziły wyrównaną walkę z Tajkami. Ciężar zdobywania punktów wzięła na siebie Grejman, a Sikorskiej udało się dołożyć kilka punktów w bloku. Z dobrej strony zaprezentowała się także siatkarka Trefla Sopot – Justyna Łukasik – i dość nieoczekiwanie to Polki miały trzypunktową przewagę (16:13). Podopieczne Wiesława Popika przejęły inicjatywę, popełniając zdecydowanie mniej błędów niż w poprzednich odsłonach. Choć rozkład ataku stał się znacznie bardziej przewidywalny, bo oprócz Grejman punkty zdobywały jedynie środkowe, to skuteczność samych zbić wystarczała do kontrolowania wydarzeń na boisku. Partię zakończyła Łukasik, dając nadzieję na odwrócenie losów spotkania.



Czwarty set Polki rozpoczęły w składzie, który tak dobrze spisał się w poprzedniej odsłonie. Tym razem Tajki były jednak przygotowane na taki schemat rozegrania i dość dobrze czytały grę biało-czerwonych. Powróciła niemoc w ataku z dwóch pierwszych setów i po chwili było już 7:1 dla rywalek. Punkty po polskiej stronie zdobywała jedynie Anna Grejman, co nie wystarczało na dobrze dysponowane Azjatki. Polki myliły się, tracąc punkty seriami, a młode zawodniczki – Kurnikowska i Śliwińska – przeplatały momenty dobrej gry błędami własnymi. Na drugiej przerwie technicznej strata naszych siatkarek do Tajek wzrosła do siedmiu punktów i podłamane Polki od porażki mógł uratować tylko cud. Niestety, finalnie biało-czerwone musiały uznać wyższość rywalek, które tego dnia były wyraźnie lepsze i wykorzystały słabszą dyspozycję Polek, dzięki czemu z Kazania wyjadą z brązowymi medalami.

Tajlandia – Polska 3:1
(25:19, 25:18, 19:25, 25:20)

Składy zespołów:
Tajlandia: Nuekjang (11), Sittirak (23), Hyapha (5), Chaisri (14), Tomkom (2), Kanthong (7), Pannoy (libero) oraz Phanusit (2), Guedpard i Keawbundit
Polska: Grejman (16), Szymańska, Kurnikowska (4), Połeć (3), Kaliszuk (5), Sikorska (13), Medyńska (libero) oraz Śliwińska (7), Łukasik (8), Raczyńska (1), Wilk (1) i Durajczyk (libero)

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
reprezentacja Polski kobiet, siatkówka akademicka

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-07-15

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved