Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > reprezentacja Polski mężczyzn > Uniwersjada M: Biało-czerwoni w finale

Uniwersjada M: Biało-czerwoni w finale

fot. archiwum

Po kolejnym emocjonującym, pięciosetowym spotkaniu podopieczni Radosława Panasa pokonali reprezentację Ukrainy w pierwszym meczu półfinałowym. Rywalem biało-czerwonych w finale będzie reprezentacja Rosji, która pokonała dziś Japonię.

Spotkanie rozpoczęła wymiana sił w ataku, po polskiej stronie siatki bardzo dobrze prezentował się Wojciech Włodarczyk, to właśnie skuteczne zagrania polskiego przyjmującego pozwoliły w początkowej fazie seta dotrzymywać kroku rywalom (2:2). Skuteczne ataku Zumatija pozwoliły Ukraińcom odskoczyć na jedno oczko. Biało-czerwoni nie ustrzegli się błędów własnych i po nieudanym ataku Krzysztofa Wierzbowskiego podopieczni trenera Skrypki schodzili na pierwszą przerwę techniczną z dwupunktowym prowadzeniem. Polacy nie pozwolili rywalom zwiększyć dystansu punktowego, a systematyczne odrabianie strat wyjątkowo szybko przyniosło pożądane efekty, po efektywnym zagraniu Grzegorza Boćka (10:10). Punktowe bloki Pjuna pomogły reprezentacji Ukrainy odzyskać kilkupunktowe prowadzenie (16:13). Biało-czerwoni zdołali jednak po raz kolejny wrócić do gry, w decydującej fazie seta ciesząc się nawet z pierwszego prowadzenia w secie (20:18). Końcówka partii to wymiana sił w ataku i gra na przewagi. Ostatecznie 26. punkt i zwycięstwo Polakom zapewnił skutecznym blokiem Karol Kłos.

Wyciągając wnioski z odsłony premierowej, partię drugą lepiej rozpoczęli podopieczni Radosława Panasa. Efektywne ataki duetu Wierzbowski-Bociek oraz błędy Jereszczenki dały Polakom kilka oczek zaliczki (6:2). Po raz kolejny jednak dał o sobie znać blok Pjuna, swoją skuteczność w ataku poprawiał natomiast Kljmar i na tablicy wyników widniał już remis (8:8). Od tego momentu sytuacja na boisku odwróciła się, ścianą nie do przejścia dla polskich atakujących okazał się ukraiński blok (11:13). Podopieczni Radosława Panasa po raz kolejny w meczu zdołali wrócić do gry, Grzegorz Łomacz kolejne piłki posyłał do Grzegorza Boćka, a polski atakujący zapisywał wyjątkowo cenne oczka na koncie biało-czerwonych (17:17). Końcowy fragment seta był bliźniaczo podobny do odsłony pierwszej, jednak tym razem sportowe szczęście było po stronie siatkarzy z Ukrainy, zwycięstwo podopiecznych trenera Skrypki przypieczętowały asy serwisowe Tupczija (27:25).

Niezrażeni porażką podopieczni Radosława Panasa z wysokiego „C" rozpoczęli odsłonę kolejną. Efektowne zagrania na skrzydłach Wierzbowskiego i Boćka pozwoliły Polakom zdominować początki seta (10:3). Rozgrywający reprezentacji Polski uaktywnił także Wojciecha Włodarczyka, a przyjmujący Skry Bełchatów wykorzystywał otrzymane szanse (14:8). W przeciwieństwie do odsłon wcześniejszych, tym razem biało-czerwoni nie pozwolili rywalom nadrobić strat i wyrównać stanu rywalizacji. Co prawda dystans punktowy zmniejszył się do pięciu oczek, jednak nawet przez chwilę pozycja Polaków nie była zagrożona. Ten fragment meczu autowym atakiem zakończył Szorkin (25:18).



Czwarta partia to przede wszystkim mnożące się po obu stronach siatki niewymuszone błędy własne. Nieco lepiej prezentowali się Ukraińcy i to biało-czerwoni byli zmuszeni gonić wynik (4:6). Momentem zwrotnym okazało się „uruchomienie" przez Grzegorza Łomacza środkowych. Skuteczne ataki Karola Kłosa pozwoliły doprowadzić do remisu. Przy rywalizacji punkt za punkt, tym razem to podopieczni Radosława Panasa byli o krok dalej. Polacy prowadzili już nawet 14:10, pozwalając jednak dojść rywalom do głosu. Brak kończącego ataku po polskiej stronie siatki, skuteczne obrony i wykańczane przez rywali na skrzydłach akcje odmieniły sytuację na boisku. W końcówce seta to Ukraińcy byli zespołem kontrolującym przebieg zmagań, wygrywając do 22 podopieczni trenera Skrypki wyrównali stan zmagań, pozostając w walce o finał.

Do decydującej części meczu Polacy przystąpili mocno skoncentrowani. Unikając niepotrzebnych błędów, podopieczni trenera Panasa szybko odskoczyli rywalom na kilka oczek (6:4). Po ukraińskiej stronie siatki jeszcze dwoił się i troił Kljmar, jednak to biało-czerwoni na pierwszej przerwie technicznej prowadzili 8:4. Ukraińcy podejmowali kolejne próby ratowania wyniku, ale po polskiej stronie siatki na skrzydłach nie mylili się Wierzbowski i Bociek (11:7). Siłę polskiego bloku potwierdził jeszcze Maciej Zajder, dając Polakom 15. oczko i awans do finału.

Polska – Ukraina 3:2
(26:24, 25:27, 25:18, 22:25, 15:8)

Składy zespołów:
Polska: Łomacz (1), Włodarczyk (18), Kłos (9), Bociek (24), Wierzbowski (14), Hain (1), Wojtaszek (libero) oraz Zajder (2) i Ferens (6)
Ukraina: Pjun (13), Storożyłow (4), Kljamar (11), Żumatij (15), Riabucha (9), Jereszczenko (14), Prichodko (libero) oraz Szorkin, Tupczij (7) i Dmytrijew

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
reprezentacja Polski mężczyzn, turnieje światowe

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-07-14

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved