Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > turnieje światowe > LE M: Bezkonkurencyjni Belgowie, Czesi z brązem

LE M: Bezkonkurencyjni Belgowie, Czesi z brązem

fot. CEV

W małym finale Ligi Europejskiej rozgrywanym w tureckim Marmaris, po czterosetowej walce, Czesi pokonali gospodarzy. W ostatnim meczu tegorocznej edycji rozgrywek najmniejszych szans Chorwatom nie dali Belgowie i to oni wywiozą z Turcji złoto.

Przed rozstrzygającym spotkaniem trener Bernard zdecydował się na zmiany w składzie, i tak na rozegraniu Lukasa Tichacka zmienił Ondrej Boula. Rozgrywający mistrza kraju zanotował jedynie epizodyczny występ w ostatniej partii spotkania. Rywalizację pewniej rozpoczęli goście, o ile początkowo Turcy byli w stanie utrzymać kontakt punktowy z rywalami, o tyle wraz z rozwojem seta dominacja Czechów była coraz bardziej widoczna. Efektywnie szanse w kontratakach wykorzystywał Michal Finger. Czech nie miał problemów ze skończeniem akcji mimo potrójnego bloku rywali (10:5). Chwile dekoncentracji podopieczni trenera Bernarda przypłacili utratą prowadzenia (11:10). O sile ataku swojego zespołu na tym etapie rywalizacji stanowił duet Finger-Hysky. Błędy własne Turków i brak kończącego ataku po stronie gospodarzy pozwoliły przyjezdnym ponownie odzyskać kontrolę nad przebiegiem zmagań (19:14). W końcówce partii nadzieje na przedłużenie rywalizacji siatkarzom z Turcji dał Emre Batur, partię błędem w polu serwisowym zakończył jednak Vefa Yilmaz (21:16).

Także druga partia rozpoczęła się po myśli Czechów, podopieczni Stewarta Bernarda tę część meczu zaczęli od silnego uderzenia w ataku (5:2). Dominacja przyjezdnych nie trwała jednak długo, swoje statystyki skuteczności poprawiał Batur, co miało swoje odzwierciedlenie na tablicy wyników (7:7). Na tym etapie rywalizacji nie zabrakło kontrowersyjnych decyzji sędziego, jednak nie wpłynęły one dekoncentrująco na gości. Rywalizacja punkt za punkt utrzymywała się do połowy partii (14:13). Decydujący fragment seta to popis gry Czechów, prowadzonych do zwycięstwa przez Tomasa Hyskiego (21:19).

Kolejna odsłona meczu to dobra gra po obu stronach siatki, więcej sportowego szczęścia mieli jednak gospodarze i to oni zdołali wypracować kilka oczek zaliczki, prowadząc kolejno 5:3, 7:5. Reprezentanci Turcji nie ustrzegli się jednak błędów własnych i tak, po autowym zagraniu Batura przyjezdni tracili do rywali tylko jeden punkt (10:11). Lider reprezentacji Turcji zrehabilitował się wyjątkowo szybko, i to głównie za sprawą skutecznych zagrań tego zawodnika gospodarze odzyskali kontrolę nad przebiegiem zmagań (15:11). Czesi co prawda zdołali się ponownie zbliżyć do rywali (17:19), jednak decydujące akcje seta to popis gry najlepiej punktującego reprezentacji Turcji wspieranego przez Burutaya Subasi (21:17).



Dobra gra Turków z końcówki trzeciego seta utrzymywała się, wypracowanie kończącego ataku, przy którym piłka nie trafiałaby w turecki blok lub ręce obrońców, przychodziło Czechom z trudem. Kontakt punktowy, przy grze na styku, utrzymywał się (5:5, 11:10). Decydujące okazały się dwa kolejne kontrataki podopiecznych trenera Bernarda (13:10). Uzyskanego na tym etapie seta powadzenia goście nie pozwolili już sobie odebrać. Najskuteczniejszym zawodnikiem swojego zespołu w tej części meczu był Tomas Holubec, decydujący punkt dla swojej drużynie zdobył jednak Ales Holubec (21:16).

mecz o 3. miejsce:

Czechy – Turcja 3:1
(21:16, 21:19, 17:21, 21:16)

Składy zespołów:
Czechy: Boula (5), Hysky (15), Holubec (5), Bartos (10), Siroky (8), Finger (15), Kopacek (libero) oraz Krisko (6) i Tichacek
Turcja: Capkinoglu (5), Subasi (10), Batur (20), Yilmaz (3), Yucel (10), Koc (9), Yesilbudak (libero) oraz Toy (1) i Ayvazoglu


Znakomicie radzący sobie w tej edycji rozgrywek Belgowie występowali w roli faworyta meczu finałowego. Presja w żadnym stopniu nie wpłynęła jednak na dyspozycję podopiecznych Dominiqua Baeyensa. Szkoleniowiec Belgów nie tylko trzymał się swojej „żelaznej" szóstki, ale także na przestrzeni całego meczu nie był zmuszony do rotowania składem. Belgowie zdominowali rywali praktycznie we wszystkich elementach siatkarskiego rzemiosła, największa różnica widoczna była jednak w poziomie skuteczności zagrań w ataku (64% efektywności reprezentantów Belgii przy 41% Chorwatów) oraz w punktowych blokach – 13 oczek Belgów przy tylko 3 punktach podopiecznych trenera Simuncicia.

Pierwsze akcje spotkania zapowiadały jeszcze wyrównaną rywalizację godną finału, wymiany punkt za punkt utrzymały się jednak tylko do pierwszej przerwy technicznej. Skuteczność, zbliżoną do prezentowanej w fazie grupowej, utrzymywał Bram Van Den Dries, wykorzystując niemal wszystkie otrzymane w kontratakach szanse (10:7). Po chorwackiej stronie siatki tempa nie zwalniał Ivan Raić, lider reprezentacji Chorwacji nie miał jednak większego wsparcia ze strony swoich kolegów z zespołu. Pojedyncze efektywne ataki Chorwata były jedynie tłem dla kolejnych punktowych zagrań rywali. Podkreślając różnicę dzielącą obie ekipy, podopieczni trenera Baeyensa wygrali tę część meczu 21:14.

Równie udany dla Belgów był początek kolejnej odsłony (4:1), w reakcji na poczynania swoich podopiecznych Igor Simuncić dość szybko był zmuszony poprosić o czas. Przerwa w grze tylko nieznacznie pomogła Chorwatom, na boisku dwoił się i troił Raić, nie przyniosło to jednak oczekiwanych rezultatów (12:6). Chorwaci prezentowali się co prawda lepiej niż w odsłonie premierowej, nie wystarczyło to jednak do powstrzymania rozpędzonych Belgów. Triumfatorzy grupy A, prowadzeni przez Brama Van Den Driesa, także w tym secie wygrali pewnie – 21:14.

Partia trzecia miała być więc ostatnią szansą Chorwatów na pozostanie w grze. Mimo ambitnej walki podopieczni trenera Simuncicia nie mieli sportowych argumentów pozwalających myśleć o zwycięstwie nad dobrze dysponowanymi rywalami. Do efektywnych zagrań na siatce Belgowie dodali jeszcze punktowy serwis, systematycznie budując dystans punktowy (9:4). Wypracowane w początkowej fazie seta prowadzenie utrzymywało się (14:8, 18:10). Kolejny sygnał do ataku swoim kolegom dał Ivan Raić, jednak przy stanie 20:12, przemawiającym na korzyść Belgów, niewiele mogło się już zmienić. Podopieczni trenera Baeyensa pozwolili rywalom zdobyć już tylko jeden punkt, triumfując 21:13 i w całym meczu 3:0.

finał:

Belgia – Chorwacja 3:0
(21:14, 21:14, 21:13)

Składy zespołów:
Belgia: Van Den Dries (18), Deroo (11), Coolman (6), Van De Voorde (11), Verhanneman (1), Valkiers (2), Dejonckheere (libero)
Chorwacja: Żukouski (4), Sabljak (5), Nojić (5), Raić (14), Cosić (5), Pterlin (2), Sarcević (libero) oraz Sedlacek (1), Isek i Tropan

Zobacz również:
Wyniki Final Four Ligi Europejskiej

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
turnieje światowe

Tagi przypisane do artykułu:
, , , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-07-14

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved