Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > siatkówka plażowa > Uniwersjada: Kądzioła/Szałankiewicz ozłoceni w Kazaniu

Uniwersjada: Kądzioła/Szałankiewicz ozłoceni w Kazaniu

fot. archiwum

Polska dwójka Michał Kądzioła i Jakub Szałankiewicz udanie zakończyła letnią uniwersjadę w Kazaniu. Polacy w półfinale pokonali Rosjan, a w starciu finałowym okazali się lepsi od reprezentantów Niemiec. Oba mecze zakończył tie-break.

Z dużym impetem rozpoczęli spotkanie półfinałowe Michał Kądzioła i Jakub Szałankiewicz. Po autowym uderzeniu Rosjan i bloku Kądzioły polski duet prowadził 6:2. W kolejnych akcjach dwukrotnie świetnie w ataku spisał się Szałankiewicz i przewaga biało-czerwonych wzrosła do 8:3. Rosjanie jednak walczyli do końca, podbili ważną akcję, a następnie punktowali zagrywką i blokiem, w wyniku czego zbliżyli się na jedno oczko straty (7:8). Chwilę później rosyjskiej parze punkt podarował Kądzioła atakując w aut i w secie był remis 8:8. Reprezentanci Polski nie pozwolili przeciwnikom wyjść na prowadzenie i Michał chwilę później zrewanżował się skutecznym blokiem, dając Polakom drugie oczko nadwyżki (11:9). Gospodarze uniwersjady nie odpuszczali i gdy w bloku skutecznie zagrał Siemienow, to rosyjska para była na prowadzeniu (13:12). Z kolei blok Kądzioły przywrócił jednopunktową nadwyżkę na stronę polską (15:14). Po kilku wyrównanych akcjach Rosjanie wybronili ważną piłkę, skończyli kontrę i odzyskali prowadzenie. W samej końcówce dołożyli do tego skuteczny blok, co dało im piłkę setową. Partię zakończył popsutą zagrywką Szałankiewicz.

Po przegranym pierwszym secie gra Polaków trochę „siadła", a po dobrze wyprowadzonych kontratakach Rosjanie wyszli na prowadzenie 3:1 i 5:2. Trochę przy pomocy rywali Kądzioła i Szałankiewicz wyrównali w secie po 7, a następnie objęli prowadzenie 9:7. Siemienow wyrównał stan seta na 10:10, a w tym okresie seta Polacy mieli duże problemy ze skończeniem akcji i inicjatywa należała do rywali, którzy po kolejnym uderzenia Koszkariewa objęli prowadzenie 12:11. Wtedy sytuacja na boisku zmieniała się co rusz, ale w natarciu nadal byli gospodarze. Gdy obaj Rosjanie nie skończyli swoich akcji w ataku, polska dwójka uzyskała dwupunktową nadwyżkę 19:17 i stanęła przed szansą zakończenia tego seta na swoją korzyść. Choć blok Siemienowa wyrównał po 20, to atak Szałankiewicza dał biało-czerwonym pierwszą piłkę setową, którą w pierwszym uderzeniu z kontry wykorzystał Kądzioła.

W tie-breaku lepiej zaczęli spisywać się już polscy siatkarze i po kontrze Szałankiewicza oraz skutecznym bloku Kądzioły biało czerwoni prowadzili 4:2. Kolejna seria kontrataków Polaków sprawiła, że Michał i Jakub odskoczyli na pięć oczek nadwyżki (9:4) i kontynuowali dobrą passę prowadzącą do kolejnego zwycięstwa. Cała gra opierała się w tie-breaku na ataku i to ten element był decydujący. Jeden mały błąd Rosjan oraz kontra Kądzioły utrzymywały pięciopunktowe prowadzenie Polaków (13:8), którzy byli niemal pewni wygranej.  Kropkę nad "i" postawił Szałankiewicz, skutecznie atakując i zdobywając ostatni punkt w meczu.



Kądzioła/Szałankiewicz – Siemienow/Koszkariew 2:1
(19:21, 22:20, 15:10)


W finale polskiej parze przyszło się zmierzyć z Niemcami Schroeder/Dollinger. Przeciwnicy rozpoczęli pojedynek finałowy od prowadzenia 2:0 po bloku tego drugiego i taka różnica dzieliła obie ekipy przez kilkanaście kolejnych akcji. Obie pary wymieniały się atakami, grając skutecznie i ograniczając do minimum błędy w zagrywce. Od momentu gdy Szałankiewicz zapisał na swoim koncie skuteczny blok, a Polacy wyrównali po 9, inicjatywa przeszła na polską stronę siatki. Szałankiewicz skutecznie atakował, dobrze zagrywał, Kądzioła również punktował w ataku, a także dołożył do tego skuteczny blok. Koncertowa gra biało-czerwonych dała im przewagę 16:11, która utrzymała się już do samego końca. Ostatnie dwa punkty w secie zdobył Kądzioła , najpierw atakując, a następnie posyłając asa serwisowego (21:15).

Kolejną odsłonę nasi reprezentanci rozpoczęli przy głośnym dopingu polskich sportowców oglądających to spotkanie, a także od prowadzenia 3:0 po odgwizdanym przez arbitra błędzie podwójnego odbicia u Niemca. Przez krótki czas przewaga dwóch punktów na korzyść biało-czerwonych utrzymała się, jednak gdy w natarciu zatrzymany został Kądzioła, Niemcy wyrównali po 7, a kolejny blok, tym razem na Szałankiewiczu, wyprowadził ekipę niemiecką na prowadzenie (8:7). Po chwili wyrównanej gry rywale zaczęli łapać przysłowiowy wiatr w żagle, a wszystko to za sprawą bloku, asa serwisowego oraz dwóch błędów Polaków, którzy tracili już do Niemców pięć punktów (9:14). Brak kontaktu punktowego z rywalami sprawił, że biało-czerwoni zaczęli grać niepewnie i oddali inicjatywę Niemcom (13:18), którzy wygrali tego seta do 17.

Mocno nakręceni reprezentanci Niemiec nie odpuszczali od pierwszych akcji tie-breaka, w którym kontra Szałankiewicza dała Polakom prowadzenie 3:2. Niestety jego autowe zbicie niedługo potem dało rywalom drugie oczko nadwyżki (6:4). Mylili się również plażowicze z Niemiec, więc szybko na tablicy wyników widniał remis 6:6, a po bloku Kądzioły Polacy ponownie byli na prowadzeniu (8:7). Gdy sędzia odgwizdał biało-czerwonym dwa błędy – dotknięcia siatki przy bloku oraz podwójnego odbicia – znów był remis. W samej końcówce ponownie na siatce świetnie spisał się Kądzioła i Polacy mieli dwa oczka więcej (13:11), co mocno przybliżyło ich do wygranej. Biało-czerwoni nie oddali już meczu i zdobyli upragnione złoto.

Schroeder/Dollinger – Kądzioła/Szałankiewicz 1:2
(15:21, 21:17, 12:15)

 

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
siatkówka plażowa

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-07-13

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved