Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Liga Światowa > Andrea Anastasi: Nie graliśmy ani trochę dobrze w żadnym elemencie

Andrea Anastasi: Nie graliśmy ani trochę dobrze w żadnym elemencie

fot. archiwum

Po przegranej 0:3 z Bułgarią Polacy stracili już szanse na awans do finałowego turnieju Ligi Światowej, który odbędzie się w argentyńskim Mar del Plata. To sprawiło, że zawodnicy naszej drużyny nie chcieli udzielać wywiadów po meczu - pisze Wirtualna Polska.

Marcin Możdżonek pojawił się na konferencji prasowej jako kapitan drużyny, ale nie miał zbyt wiele do powiedzenia. – Dobry wieczór, gratuluję Bułgarom, ponieważ bardzo dobrze dzisiaj zagrali. Sytuacja jest już jasna, jutro po prostu będzie mecz. Do widzenia – wycedził środkowy bloku reprezentacji Polski, po czym opuścił salę konferencyjną.

Zdecydowanie bardziej rozmowny był kapitan Bułgarii, Todor Aleksjew.Chciałem podziękować publice, która dała nam w najtrudniejszych momentach wielką pomoc, świetnie graliśmy nawet w elementach, które do tej pory w naszym zespole poprawnie nie działały, przede wszystkim wyprowadzaliśmy skuteczne kontry. Jednak jutro musimy wygrać, żeby zapewnić sobie awans do turnieju finałowego – powiedział mierzący 204 cm przyjmujący popularnych "Lwów".

Zrobiliśmy krok do awansu, mały krok. Najważniejszym będzie jednak ten ostatni, jutrzejszy, dlatego ten mecz trzeba będzie wygrać. Bardzo współczuję drużynie polskiej i Andrei Anastasiemu, bo to nie tylko znakomity trener, ale też mój dobry przyjaciel. W zeszłym roku oddał mi w prezencie swój dyplom za wygranie Ligi Światowej, za co jestem mu bardzo wdzięczny. Wczoraj mieliśmy okazję przez chwilę porozmawiać, wypiliśmy po piwku – mówił trener Bułgarii, Camillo Placi.



Myślę, że niebawem reprezentacja Polski znów coś wygra, taki jest sport. Warto zauważyć, że Polska zagrała dziś bez bardzo ważnego zawodnika, Michała Winiarskiego. To unikalny siatkarz, który daje tej drużynie balans pomiędzy ofensywą a defensywą – takiego drugiego nie ma także w mojej reprezentacji – zakończył włoski szkoleniowiec bałkańskiej ekipy.

Trener reprezentacji Polski Andrea Anastasi robił dla odmiany dobrą minę do złej gry, ponieważ pod kotarą wymuszonego, acz eleganckiego uśmiechu widać było smutek. – Ja bardzo bym chciał, żeby moja drużyna grała lepiej niż Bułgarzy, ale dzisiaj nie graliśmy ani trochę dobrze w żadnym elemencie i przeciwnik to wykorzystał. Musimy poprawić systemy gry i technikę, jeżeli chcemy mierzyć się z tak mocnymi rywalami jak dzisiejszy – powiedział nasz szkoleniowiec.

Jeżeli Bułgarzy będą grali w każdym meczu turnieju finałowego Ligi Światowej tak jak dzisiaj, to mogą go nawet wygrać. Czasem przydaje się stanąć na najwyższym stopniu podium, choćby dla lepszego samopoczucia. A co do naszego zespołu, ja mam nadzieję, że wygramy mistrzostwa Europy – powiedział Anastasi, zapytany przez bułgarskiego dziennikarza o to, czy po zdobyciu medali dużych imprez z trzema różnymi drużynami narodowymi ciągle jest głodny sukcesów.

Z Warny: Rafał Tomkowiak, Wirtualna Polska

źródło: sport.wp.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Liga Światowa, reprezentacja Polski mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, , , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-07-13

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved