Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > turnieje światowe > Liga Europejska wkracza w decydującą fazę

Liga Europejska wkracza w decydującą fazę

fot. archiwum

Bułgarska Warna i turecki Marmaris będą gościć czołowe ekipy rozgrywek Ligi Europejskiej. O możliwość walki o kwalifikację do LŚ walczyć będą Czesi, Belgowie, Chorwaci i Turcy. W Final Four kobiet zmierzą się Belgia, Rumunia, Niemcy i Bułgaria.

Po trwającej niespełna miesiąc rywalizacji w fazie grupowej rozgrywek Ligi Europejskiej wyłonione zostały najlepsze ekipy. Czołowe zespoły męskie, podobnie jak w 2012 roku, rywalizować będą w Turcji. Przed rokiem w spotkaniu decydującym to właśnie Turcy musieli uznać wyższość aktualnie rywalizującej na parkietach Ligi Światowej Holandii. Tym razem Turcy, mimo że zakończyli rywalizację w fazie grupowej na 3. miejscu w grupie C, uznając wyższość Chorwacji i Białorusi, po raz kolejny staną przed szansą wywalczenia uczestnictwa w kwalifikacjach do popularnej „światówki". Droga do zwycięstwa nie będzie łatwa, bowiem w Final Four na gospodarzy czekają wyjątkowo wymagający rywale.

Z grupy A, pozostawiając w tyle m.in. dwukrotnych triumfatorów Ligi Europejskiej ze Słowacji, awansowali Belgowie. Niemalże deklasując rywali podopieczni Dominiqua Baeyensa jako pierwsi wywalczyli awans. Większych oporów ze strony rywali nie mieli także Chorwaci, mimo ambitnej walki Białorusinów, równie szybko zapewnili sobie grę w Marmaris. Najciekawiej wyglądała rywalizacja w grupie B, była to też najbardziej wyrównana z grup w tegorocznych rozgrywkach. Niemal do końca w walce o awans pozostawali Czesi, Czarnogórcy i Hiszpanie. Najwięcej „zimnej krwi" zachowali Czesi i to oni staną przed szansą pójścia w ślady swoich koleżanek, które przed rokiem triumfowały w finale rozgrywek. Ambicji sięgających finału nie krył także siatkarz mistrza Polski. – Myślę, że mamy szanse na ścisły finał – mówił Lukas Tichacek, podkreślając, jak ważne może być to, z kim Czesi spotkają się w półfinałach. Los na drodze Tichacka i spółki postawił znakomicie dysponowanych Belgów, w drugim półfinale gospodarze podejmą Chorwatów. O ile chorwacko-tureckie rywalizacje na etapie zmagań grupowych przemawiają na korzyść triumfatora grupy C, to w drugiej parze trudno wskazać zdecydowanego faworyta.

Gospodarzem turnieju finałowego rozgrywek żeńskich będzie Bułgaria. Mimo gwarancji uczestnictwa w finałach Bułgarki potwierdziły swoją dominację także na boisku. I tak, w starciach grupy A gospodynie finałów okazały się zespołem najlepszym, awansując z pierwszego miejsca. Niemal do końca o pozycję wicelidera walczyły siatkarki z Rumunii z Turczynkami, ze starcia zwycięsko wyszły te pierwsze. Patrząc na klasyfikację grupy B, przy zestawieniu zespołów męskich, potwierdza się coraz lepsza dyspozycja reprezentacji Belgii. Biorąc przykład ze swoich kolegów, debiutujące na parkietach Ligi Europejskiej Belgijki przez fazę grupową przeszły jak burza, najwięcej problemów rywalkom sprawiły Niemki, które ostatecznie także mogły cieszyć się z szansy gry w Final Four.



Na drodze do wymarzonego finału rywalkami siatkarek z Belgii będzie reprezentacja Rumunii, w drugiej parze spotkają się Bułgarki z Niemkami. Faworytkami pierwszego półfinału będą Belgijki, w drugim meczu zapowiada się typowa siatkarska „wojna". Stawka finałów jest spora, bowiem o ile w rywalizacji mężczyzn triumfator ma w perspektywie kwalifikacje do Ligi Światowej, to zwycięstwo w turnieju żeńskim już jest przepustką do turnieju World Grand Prix. A szansa jest spora tym bardziej, że w tegorocznej edycji Grand Prix, decyzją CEV, zagrają aż cztery czołowe zespoły zeszłorocznej edycji Ligi Europejskiej.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
turnieje światowe

Tagi przypisane do artykułu:
, , , , , , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-07-12

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved