Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > siatkówka plażowa > Grand Slam Gstaad: Kantor/Łosiak najlepsi w grupie

Grand Slam Gstaad: Kantor/Łosiak najlepsi w grupie

fot. archiwum

Para Kantor/Łosiak idzie jak burza w turnieju SWATCH FIVB World Tour Grand Slam, który odbywa się obecnie w szwajcarskim Gstaad. Polacy w grupie zajęli pierwsze miejsce, a stracili tylko seta. Z turniejem pożegnał się natomiast duet Fijałek/Prudel.

Po dwóch zwycięstwach wczoraj, Bartosz Łosiak i Piotr Kantor dopisali do swojego dorobku kolejną wygraną. Dziś wyższość Polaków musieli uznać Niemcy Koreng/Fuchs. Rywale tylko momentami prezentowali się lepiej od Polaków bądź też prowadzili wyrównaną z nimi grę. Ważne dla całego spotkania były mocniejsze zagrywki biało-czerwonych oraz dobra postawa na siatce Piotra Kantora. W dodatku niemieccy siatkarze mieli trochę problemów z przyjęciem, co dalej przekładało się na ich grę. Niepotrzebne błędy Niemców tylko nakręcały polski duet, który w pierwszym secie wygrał bardzo pewnie. W kolejnej odsłonie przeciwnicy starali się odzyskać swój rytm gry i przejąć inicjatywę, jednak było widać, że nie są w takiej formie, jaką prezentuje polska para. Kantor/Łosiak przyciskając mocniej rywali, wygrali w całym meczu 2:0. Dzięki wyjściu z pierwszego miejsca w grupie Polacy awansowali bezpośrednio do drugiej rundy turnieju.

Kantor/Łosiak – Koreng/Fuchas 2:0
(21:14, 21:18)


Drugą porażkę odnieśli z kolei Grzegorz Fijałek i Mariusz Prudel. Polska dwójka okazała się odrobinę gorsza od srebrnych medalistów ze Starych Jabłonek – Brazylijczyków Ricardo/Álvaro Filho. Spotkanie stało na wysokim poziomie i zakończyło się w tie-breaku. W pierwszym secie canarinhos kilkoma kontrami wypracowali sobie przewagę, której nie oddali do samego końca. W kolejnej odsłonie podobnie było z Polakami, którzy dołożyli do tego bardzo dobrą grę w obronie. W tie-breaku Ricardo i Alvaro Filho pokazali już swoją siłę i choć polska para starała się walczyć, to jednak nie była w stanie skutecznie przeciwstawić się rywalom. Mimo dwóch przegranych w grupie Grzegorz Fijałek i Mariusz Prudel awansowali do kolejnej rundy. W niej zmierzyli się z obecnymi mistrzami świata – niespodzianką polskiego mundialu – Brouwer/Meeuwsen. Para Łosiak/Kantor ma już dziś wolne.



Ricardo/Álvaro Filho – Fijałek/Prudel 2:1
(21:17, 15:21, 15:11)

Początek spotkania ze złotymi medalistami ze Starych Jabłonek zupełnie nie wyszedł polskiej dwójce i już po czterech akcjach i prowadzeniu 4:0 Holendrów poprosili o czas. Problemy z przyjęciem ciągle nie pozwalały Polakom zdobyć pierwszego punktu, za to kolejne zapisywali na swoim koncie rywale. Po bloku na Fijałku było już 8:0 dla mistrzów świata. Biało-czerwoni starali się odrobić choć część strat, jednak blok Prudla i kontry Fijałka na nic się zdały, przeciwnicy prowadzili 11:4. Po okresie dość wyrównanej gry polska dwójka zaczęła popełniać błędy i przegrywała już 7:16. Wysoka nadwyżka spowodowała, że Holendrzy spokojnie dograli seta, a wygrali w nim do 11, a ostatni punkt podarował im Prudel, atakując w aut.

Do drugiej odsłony para Fijałek/Prudel podeszła dużo bardziej skoncentrowana i po wyrównanej walce autowy atak Holendra dał biało-czerwonym prowadzenie 3:2. Jednak mistrzowie świata po dobrych zagrywkach ponownie wyszli na prowadzenie, a przy stanie 6:3 dla rywali Fijałek/Prudel wykorzystali przerwę na żądanie. W dalszej części seta Polacy walczyli do końca o każdą piłkę, ale to przeciwnicy kończyli akcje (11:8). Wyrównać udało się dopiero po bardzo dobrej zagrywce Prudla (12:12), a w kolejnej akcji jego kontra wyprowadziła podopiecznych Martina Olejnaka na prowadzenie. Chwilę później było już 15:13 dla polskiej pary. Gdy Prudel mądrze zagrał między dwóch zawodników, Holendrzy popełnili błąd i przy stanie 17:14 dla Polaków poprosili o czas. Końcówka należała już całkiem do polskiego teamu, który wygrał do 15.

Holendrzy rozpoczęli tie-breaka od prowadzenia 2:0 po skutecznym bloku, ale Fijałek szybko wyrównał zagrywką po 2. Rywale ponownie jednak zaczęli odskakiwać i po ataku w siatkę Fijałka mieli trzy oczka nadwyżki, a o czas poprosili polscy plażowicze (5:2). Nic to jednak nie dało, rywale nadal grali jak z nut, a biało-czerwoni popełniali błędy (7:2). Te kilka punktów nadwyżki w zupełności wystarczyło mistrzom świata, by dokończyć cały mecz. Polacy walczyli, jednak przegrali seta decydującego do 8.

Brouwer/Meeuwsen – Fijałek/Prudel 2:1
(21:11, 15:21, 15:8)

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
siatkówka plażowa

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-07-12

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved