Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > II liga mężczyzn > Sebastian Świderski: Robię to, co lubię

Sebastian Świderski: Robię to, co lubię

fot. archiwum

- Szkoda, że w naszym regionie, gdzie jednak mamy pewne tradycje, tej siatkówki na najwyższym poziomie nie ma. Lubuskie zasługuje na to, aby mieć drużynę w ekstraklasie - uważa Sebastian Świderski, były reprezentant Polski.

Sebastian Świderski przez ciężką kontuzję musiał zakończyć zawodniczą karierę. Gdyby nie uraz, pożegnałby się z kibicami w inny sposób. – Minęły już dwa lata od chwili, gdy zakończyłem karierę. Na pewno byłby jakiś plan pożegnania się z boiskiem w normalny sposób, a nie przez kontuzję. Do pewnego momentu czułem się bardzo dobrze. Gdyby nie ten nieszczęsny uraz, to może jeszcze bym występował. Chociaż czas nieubłaganie leci, wiek robi swoje, a poziom sportowy idzie do góry – przyznał w wywiadzie dla Gazety Lubuskiej były przyjmujący. Świderski nie porzucił siatkówki, został trenerem, jednak wcześniej tego nie planował. – Nie planowałem, że tak szybko skończę grać. Nie było żadnych planów. Pół roku byłem przy ZAKSIE, pomagałem. Kiedy rozstano się ze mną w Kędzierzynie-Koźlu, padła propozycja, żebym na koniec sezonu przejął drużynę z Kielc. Powiem szczerze, że trochę się wahałem. Po kilku rozmowach zdecydowałem się pójść w tym kierunku. Bardzo się cieszę z podjęcia tego kroku. Robię to, co lubię, choć już nie na boisku, ale przy nim – powiedział szkoleniowiec ZAKSY.

Sebastian Świderski pochodzi z Gorzowa Wielkopolskiego, jednak przez natłok zajęć w rodzinnych stronach pojawia się rzadko, ale ciągle śledzi poczynania GTPS-u, w którym w przeszłości grał. – Przez kilka lat grałem wspólnie z obecnym trenerem Radkiem Maciejewiczem. Ostatnio rozmawialiśmy o przyszłości siatkówki w tym mieście. Pytał się o zawodników, których mogę mu polecić. Szkoda, że w tym regionie, gdzie jednak mamy pewne tradycje, tej siatkówki na najwyższym poziomie nie ma. Lubuskie zasługuje na to, aby mieć drużynę w ekstraklasie – przyznał Świderski. Jednak po chwili dodał, że należy cieszyć się z tego, co się ma. – Uważam, że lepiej pograć w niższej lidze, zbudować sobie podstawy, zaplecze, aby dopiero później dostać się do wyższej klasy rozgrywkowej. Bywały sytuacje, że drużyny mocno nastawiały się na awans, a po roku gry na wyższym poziomie okazywało się, że ich na to nie stać. Dzieci i młodzież, w które się inwestuje, to przyszłość nie tylko tutejszego regionu – zakończył były reprezentant kraju.

* rozmawiał Jakub Lesiński (Gazeta Lubuska)



źródło: Gazeta Lubuska, inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
II liga mężczyzn, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-07-09

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved