Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > turnieje światowe > Lukas Tichacek: Mamy szanse na ścisły finał

Lukas Tichacek: Mamy szanse na ścisły finał

fot. archiwum

W Opawie rozegrano ostatni turniej siatkarskiej Ligi Europejskiej, który zapewnił Czechom awans do Final Four. Nasi południowi sąsiedzi zostawili w tyle Czarnogórę, Hiszpanię i Węgry, a w szeregach czeskiej ekipy walczył Lukas Tichacek.

Jakie macie plany związane z finałem Ligi Europejskiej? Czy to jest dla was jakiś ważny cel?

Lukas Tichacek:Tak, powiedzieliśmy sobie już wcześniej, że naszym celem jest gra w Final Four. Teraz zobaczymy, jaki będzie dla nas los. Ważne jest z kim będziemy grali pierwszy mecz. Może dla Turków będziemy wymarzonym przeciwnikiem i może z nimi zagramy. A to by była dla nas duża szansa. Na pewno większa niż w meczach z Belgią lub Chorwacją. Myślę, że mamy szanse na ścisły finał.

Nie obawia się pan fanatycznych kibiców tureckich i tego, że sędziowie często Turkom w ich halach pomagają?



My może mamy paru młodych zawodników, ale każdy lubi grać na hali, gdzie jest gorąca atmosfera. Znam taką atmosferę z Polski, która mnie tylko pozytywnie nakręca, bo jak kibice głośno krzyczą, to ja nie wiem, czy oni krzyczą za mną, czy przeciwko mnie. Ja nie boję się atmosfery w Turcji i mam nadzieję, że podobnie do tego podejdą nasi młodzi zawodnicy.

Czy zawsze na waszych meczach w Czechach jest taka fajna atmosfera jak była dzisiaj?

W Czechach nie było za wiele dużych imprez siatkarskich. Tutaj w Opawie zawsze jest dużo kibiców.

Dzisiaj atmosfera była zbliżona do tej w Polsce.

Może coś się kibice czescy od polskich nauczyli. Widziałem w telewizji w piątek ostatni mecz Polaków z Amerykanami. W Spodku było kilkanaście tysięcy ludzi i atmosfera była niesamowita. W Polsce atmosfera jest lepsza, ale widać, że tutaj idzie to w dobrym kierunku.

Siatkówka to nie jest chyba najpopularniejszy sport w Czechach?

Tu króluje hokej, a na drugim miejscu jest piłka nożna. Do tego Liga Europejska nie ma dużego prestiżu. Gdyby to były mecze mistrzostw Europy, to ludzi byłoby dużo więcej niż dzisiaj.

Czy trener klubowy będzie zadowolony, że pan awansował do Final Four, czy może nie, bo później pan wróci do Rzeszowa?

Jak najbardziej będzie zadowolony. Teraz wszyscy w klubie mają wolne i on będzie cieszył się, że ja rozegram więcej meczów.

Pana konkurentem w Resovii będzie teraz Fabian Drzyzga, który zastąpił Macieja Dobrowolskiego. Czy to oznacza dla pana trudniejszą rywalizację?

Myślę, że tak, bo Drzyzga jest młodszy i bardziej będzie chciał grać. Wszystko teraz w rękach trenera, który będzie musiał to dobrze poukładać.

Czy pod względem sportowym w stu procentach jesteście zadowoleni ze swojego występu w tym turnieju?

Nie wiem, czy możemy być zadowoleni w stu procentach, bo wczoraj przegraliśmy tie-break. Jednak dla nas najważniejszy był awans do Final Four i to udało się nam osiągnąć.

Rozmawiał: Krzysztof Wilk, więcej w przegladligowy.com

źródło: przegladligowy.com

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
turnieje światowe

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-07-09

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved