Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > reprezentacja Polski mężczyzn > Łukasz Kadziewicz: Jest jeszcze Mariusz Wlazły, Dawid Konarski…

Łukasz Kadziewicz: Jest jeszcze Mariusz Wlazły, Dawid Konarski…

fot. shahter-vc.by

- Jak ktoś uważa, że kadra siatkarzy nie ma wyników, to niech pójdzie na stadion piłkarski - mówi w rozmowie z Dziennikiem Polska Łukasz Kadziewicz, 33-letni środkowy, wicemistrz świata z Japonii, który w tym sezonie wciela się w rolę reportera.

Przez wiele lat grając w siatkówkę, miałem styczność z dziennikarzami. Jedni byli profesjonalistami, drudzy ludźmi z łapanki. Stwierdziłem, że skoro w waszym środowisku można być laikiem i nie mieć skończonego dziennikarstwa, to dlaczego nie znaleźć tam miejsca dla siebie – mówi o kulisach swojej pracy reporterskiej Łukasz Kadziewicz.

Wicemistrz świata z 2006 roku w rozmowie z Dziennikiem Polska nie zostawia na dziennikarzach portali internetowych suchej nitki. – Jest wiele osób, które postanowiły pisać do portali internetowych i nie mają świadomości tego, że zaczęli należeć do środowiska opiniotwórczego. Właśnie z takimi ludźmi miałem kilka razy do czynienia i później wynikały z tego problemy – przyznaje 33-letni środkowy.

Na przykład po wygranym meczu pytania: „jak się czujesz?", albo gość podchodzi do piłkarza i: „strzelił pan dzisiaj bramkę" i podstawia mu pod usta mikrofon. No to co ten chłopak ma powiedzieć? To takie sztampowe – mówi o najgłupszych dziennikarskich pytaniach popularny "Kadziu".



Wcielając się w rolę dziennikarza, trzykrotny wicemistrz Polski unika jednak ocen pod adresem reprezentacji Polski. – Nie zamierzam ich oceniać i nawet nie chcę tego robić – mówi o podopiecznych Andrei Anastasiego środkowy Szachciora Soligorsk. – Proponuję poczekać na koniec sezonu reprezentacyjnego i wtedy zrobić analizę. Anastasi to fachowiec, który wie, co robi. Dajmy mu popracować – podkreśla Kadziewicz. – Jeśli w mistrzostwach Europy staniemy na podium, a nie awansujemy do finału Ligi Światowej, to trzeba być niepoważnym, żeby zarzucić coś selekcjonerowi. A jak ktoś uważa, że kadra siatkarzy nie ma wyników, to niech pójdzie na stadion piłkarski – dodaje.

Jest jeszcze Mariusz Wlazły, Dawid Konarski. Mamy więc kilka strzelb – mówi w kontekście atakujących reprezentacji Polski Łukasz Kadziewicz, doceniając jednocześnie pomysł Andrzeja Kowala.Model z dwoma atakującymi przeszedł w Rzeszowie, gdzie oprócz Bartmana był też Jochen Schoeps. Obaj świetnie się uzupełniali, a Resovia została mistrzem Polski. Może to nowy sposób na prowadzenie drużyny.

źródło: inf. własna, polskatimes.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
reprezentacja Polski mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
,

Więcej artykułów z dnia :
2013-07-08

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved