Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga kobiet > Agata Skiba: Nie dziwi mnie awans Chemika Police

Agata Skiba: Nie dziwi mnie awans Chemika Police

fot. azsskawauek.pl

Eliteski AZS UEK Kraków zakończyły rozgrywki pierwszoligowe na trzeciej pozycji. Była już przyjmująca krakowskiej ekipy, Agata Skiba, w rozmowie ze Strefą Siatkówki podsumowała zakończone rozgrywki na zapleczu ORLEN Ligi.

Sezon 2012/2013 odchodzi powoli w zapomnienie. Jak byś oceniła zakończone już rozgrywki na zapleczu ORLEN Ligi?

Agata Skiba: – Podsumowując cały sezon, śmiało mogę powiedzieć, że w tym roku I liga kobiet stała niewątpliwie na wysokim poziomie. Patrząc na ostateczne rozstrzygnięcia, nie dziwi mnie fakt, że to Chemik Police wywalczył w tym roku awans do ORLEN Ligi. To zespół, który w przeciągu całego sezonu był zdecydowanie najlepszą ekipą pośród pierwszoligowych zespołów.

Zespół Eliteski AZS UEK Kraków zakończył rywalizację na trzecim miejscu, przegrywając w II rundzie play-off z Chemikiem Police. To chyba dobry rezultat, patrząc z perspektywy przedsezonowych spekulacji ekspertów…



Myślę, że to trzecie miejsce, które udało nam się wywalczyć w tym sezonie, jest odzwierciedleniem naszej całorocznej gry. Niestety Chemik Police i Aleksandrów Łódzki okazały się od nas ostatecznie lepsze, co jednak nie zmienia faktu, że w drugiej rundzie miałyśmy naprawdę fajny okres gry i gdybyśmy utrzymały taki poziom do końca rozgrywek, nie wiadomo, jak by to się wszystko poukładało.

Pomimo tego, że nie udało się wam wywalczyć awansu do wyższej klasy rozgrywkowej, sprawiłyście kilka niespodzianek, między innymi eliminując Budowlanych Łódź z Pucharu Polski…

Puchar Polski był dla nas drugorzędną sprawą, jeśli chodzi o mijający sezon. My miałyśmy skupić się przede wszystkim na lidze, a te rozgrywki traktować jako sprawdzian własnych umiejętności w walce z wyżej notowanymi przeciwnikami. Co do Budowlanych, to rzeczywiście udało nam się wyeliminować ich z dalszej gry, co na pewno było dużą niespodzianką w siatkarskim świecie i dużą nagrodą dla nas samych, ponieważ w kolejnej rundzie mogłyśmy się zmierzyć z tak utytułowanym zespołem jakim jest Muszynianka Muszyna.

W następnym sezonie ponownie zobaczymy cię na parkietach I ligi, ale już w zespole Zawiszy Sulechów. Skąd ta decyzja o przenosinach do beniaminka?

Muszę przyznać, że w tym roku bardzo długo zwlekałam z podjęciem decyzji co do kolejnego sezonu. Nie ukrywam, że bardzo dobrze czułam się w Krakowie i gdyby w klubie nie było problemów, jakie obecnie panują, to na pewno bym tam została. A dlaczego Sulechów? Powiem szczerze, że bardzo dużo dobrego słyszałam na temat trenera Marka Mierzwińskiego, co na pewno miało duży wpływ na moją decyzję. Zależy mi na tym, aby z roku na rok podnosić swoje umiejętności i jestem pewna, że przy trenerze Mierzwińskim mogę się jeszcze wiele nauczyć. Drugą sprawą była możliwość kontynuowania nauki, a przeprowadzka do Sulechowa daje mi właśnie taką możliwość.

Kamila Witkowska, Marta Wellna i Magda Banecka – to twoje nowe koleżanki na pozycji przyjmującej. Szykuje się zatem zacięta walka o miejsce w podstawowym składzie Zawiszy…

Na pewno każda z nas będzie chciała się pokazać z jak najlepszej strony i wywalczyć miejsce w podstawowej szóstce. Myślę jednak, że nieważne, która z nas będzie w danej chwili na boisku, najważniejszy jest cel, do którego wspólnie będziemy dążyć.

Wiele słyszy się o problemach finansowych drużyn występujących zarówno w I, jak i II lidze. Nie obawiasz się, że kryzys finansowy może dotknąć także twój nowy klub, który dopiero zaczyna przygodę w wyższej klasie rozgrywkowej?

Zawsze są obawy przed zmianą klubu. Zwłaszcza w tym sezonie, gdzie bardzo dużo słyszy się o zespołach, które wycofują się z rozgrywek. Myślę jednak, że klub z Sulechowa, pomimo że jest to tegoroczny beniaminek, jest przygotowany do gry w pierwszej lidze. Na pewno będzie to o wiele trudniejszy sezon niż ten mijający, jednak jestem przekonana, że pod względem organizacyjnym i finansowym Zawisza świetnie da sobie radę.

Pierwszy sezon w nowej lidze zazwyczaj jest trudny. Patrząc jednak na ruchy transferowe twojego klubu, można stwierdzić, że Zawisza nie powinna należeć do outsiderów…

Bardzo bym chciała, aby mój nowy zespół w przyszłym sezonie liczył się w walce o czołowe lokaty pierwszej ligi. Na pewno nie będzie to łatwe zadanie, jednak ruchy transferowe poczynione w przerwie letniej napawają optymizmem i jestem przekonana, że wspólnymi siłami osiągniemy bardzo dobry wynik.

Na koniec chciałbym się dowiedzieć, jakie masz oczekiwania odnośnie nowej drużyny i celów na nowy sezon, który rozpocznie się za kilka miesięcy?

Mam nadzieję, że wspólnie z nowymi zawodniczkami oraz z tymi, które pozostają w drużynie na następny sezon, stworzymy fajny zespół, który sprawi niejedną niespodziankę w nadchodzących rozgrywkach.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-07-08

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved