Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > mistrzostwa świata > MŚ w Starych Jabłonkach: Przegrali z Polakami, a są w finale

MŚ w Starych Jabłonkach: Przegrali z Polakami, a są w finale

fot. archiwum

Złe dobrego początki - tak można podsumować występ pary Brouwer/Meeuwsen podczas mistrzostw świata w Starych Jabłonkach. Jeszcze w grupie Holendrzy przegrali 0:2, jednak w fazie pucharowej pokonali wszystkich rywali i zostali pierwszymi finalistami.

23-letni Alexander Brouwer i o dwa lata starszy Robert Meeuwsen absolutnie nie należeli do faworytów rozgrywanego w Polsce mundialu. Obaj zawodnicy grają ze sobą od 2011 roku i przez dwa pierwsze sezony nigdy nie awansowali do czołowej 16 zawodów z cyklu World Tour. Wysokie miejsca zajmowali jedynie w organizowanych przez Europejską Federację Siatkówki turniejach Satellite. Dopiero od tego roku w grze Brouwera i Meeuwsena nastąpił przełom. Zaczęło się od piątego miejsca na World Tourze w chińskim Fuzhou, a potem trzykrotnie plasowali się na dziewiątym miejscu. Niemniej jednak zaliczanie ich do faworytów tegorocznego mundialu graniczyło z irracjonalnością. Tym bardziej, że jeszcze w fazie grupowej przegrali 0:2 z Michałem Kądziołą i Jakubem Szałankiewiczem.

Potem było już jednak lepiej. Po wyjściu z grupy Holendrzy odprawili z kwitkiem w 1/32 finału swoich znacznie utytułowanych rodaków: Richarda Schuila i Reindera Nummerdora, którzy na igrzyskach w Londynie zajęli czwarte miejsce. W kolejnej rundzie Brouwer i Meeuwsen bez straty seta pokonali solidną parę z Austrii – Alexandra Horsta i Clemensa Dopplera. W ćwierćfinale natomiast po zaciętym spotkaniu wygrali z Brazylijczykami Pedro i Bruno, czyli pogromcami Grzegorza Fijałka i Mariusza Prudla.

Półfinałowymi przeciwnikami Holendrów byli Niemcy – 33-letni Kay Matysik i o osiem lat młodszy Jonathan Erdmann. Wicemistrzowie Europy z 2011 roku w Starych Jabłonkach grają po raz czwarty i po raz drugi przyjdzie im walczyć jedynie o trzecie miejsce, podobnie jak dwa lata temu. Wszystko dlatego, że Brouwer i Meeuwsen nie dali naszym zachodnim sąsiadom żadnych szans. W pierwszej odsłonie wygrali 21:13, natomiast w drugiej pozwolili Niemcom na zdobycie zaledwie czterech punktów więcej. Nie licząc grupowego pojedynku z Wenezuelczykami Jacksonem i Leonem, mecz z Kayem i Matysikiem był najprostszą jak dotąd potyczką w Starych Jabłonkach.



Po porażce z Kądziołą i Szałankiewiczem Holendrzy idą jak burza, lecz o złoto będzie naprawdę bardzo ciężko, gdyż w finale powalczą na pewno z parą brazylijską, a najpewniej będą to Emanuel Rego i Alison Cerutti, którzy jeszcze nigdy w Starych Jabłonkach nie stanęli na najwyższym stopniu podium. Przed rokiem było to miejsce drugie, dwa lata temu trzecie, a w 2010 roku piąte.

Brouwer/Meeuwsen NED [13] – Erdmann/Matysik GER [8] 2:0
(21:13, 21:17)


Wbrew oczekiwaniom to nie Alison i Emanuel zostali drugimi półfinalistami, a dwukrotny wicemistrz świata juniorów – 22-letni Álvaro Morais Filho i legenda brazylijskiej siatkówki plażowej Ricardo Alex Costa Santos, który przez siedem lat występował w parze z Emanuelem.

Już w pierwszym secie Ricardo i Álvaro Filho rozprawili się z wicemistrzami olimpijskimi z Londynu i to różnicą siedmiu punktów. Wprawdzie w drugiej części gry walka była już znacznie bardziej wyrównana, ale Alison i Emanuel musieli uznać wyższość pary, która gra ze sobą dopiero od tego roku.

Już teraz dla 38-letniego Ricardo i o 16 lat młodszego Álvaro Filho awans do finału mistrzostw świata jest najlepszym tegorocznym wynikiem. Wcześniej bowiem plasowali się na czwartym i trzecim miejscu w Chinach, dwukrotnie zajmowali piątą lokatę, a raz dziewiątą.

Ricardo/Álvaro Filho BRA [10] – Alison/Emanuel BRA [2] 2:0
(21:14, 22:20)

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
mistrzostwa świata, siatkówka plażowa

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-07-07

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved