Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Liga Światowa > LŚ, gr. C: Kanadyjczycy z awansem do turnieju finałowego

LŚ, gr. C: Kanadyjczycy z awansem do turnieju finałowego

fot. FIVB

Japończycy postawili przeciwnikom z Kanady bardzo trudne warunki, w efekcie czego zwycięzcę spotkania musiał wyłonić tie-break. W nim już podopieczni Glenna Hoaga nie pozostawili złudzeń rywalom i powrócili na fotel lidera.

Początek spotkania był dość wyrównany, lecz na pierwszej przerwie technicznej to Kanadyjczycy mieli oczko zapasu, po tym jak Yusuke Ishijima, występujący pod pseudonimem Gottsu, posłał atak w aut. Gdy jednak punktowym blokiem popisał się Kota Yamamura, to Japończycy wysunęli się na prowadzenie 12:11. Nie cieszyli się z niego długo, bowiem ich błędy własne oraz dobra dyspozycja graczy z Ameryki Północnej, w szczególności Dallasa Sooniasa, spowodowały iż to goście ponownie mieli kilka oczek zapasu. Co prawda Japończycy jeszcze dzielnie walczyli, zbliżając się do rywali na dwa punkty, ale ostatnie słowo należało to Johna Perrin.

Japończycy nie zamierzali składać broni i dzięki znakomitej współpracy na linii blok-obrona objęli prowadzenie 6:4. Z czasem jednak gra Kanadyjczyków zaczęła nabierać rumieńców i po bloku w wykonaniu Rudy’ego Verhoeffa po raz pierwszy w secie cieszyli się z prowadzenia (14:13). Gdy w polu serwisowym stanął Yu Koshikawa, jego team odrobił straty (16:15), a kiedy Gottsu zaczął siać spustoszenie w szeregach rywali swoimi zagrywkami, Japończycy prowadzili 23:20. Kanadyjczycy nie zdołali już odrobić tych strat, w efekcie czego gracze z Kraju Kwitnącej Wiśni doprowadzili do remisu w całym spotkaniu.

Podbudowani wygraną w poprzedniej odsłonie Japończycy trzecią otworzyli po swojej myśli, schodząc na pierwszy time-out z zaliczką dwóch oczek. Z akcji na akcję ich gra wyglądała coraz lepiej, z czym podopieczni Glenna Hoaga zupełnie nie potrafili sobie poradzić, popełniając dodatkowo błąd za błędem (9:13). Dopiero gdy za linią dziewiątego metra zameldował się John Perrin, utrudniając Azjatom wyprowadzenie akcji, na tablicy pojawił się wynik 18:18. Kilka chwil później świetnym zbiciem popisał się Justin Duff, wyprowadzając swój team na jedno oczko przewagi (21:20), lecz Japończycy nie odpuścili, doprowadzając do walki na przewagi. W końcówce doskonale spisywał się Yu Koshikawa i to jego atomowy atak ustalił wynik seta.



Gospodarze wciąż byli na fali i od początku czwartej odsłony inicjatywa była po ich stronie (8:7). Gdy jednak sprawy w swoje ręce wziął Dallas Soonias, punktując ze skrzydła, a wsparł go Rudy Verhoeff, zatrzymując rywali na siatce, Kanadyjczycy prowadzili już 18:14. Japoński szkoleniowiec starał się przerwać tę dobrą passę przyjezdnych, prosząc o czas, lecz na niewiele się to zdało. Dodatkowo jego podopieczni nie ustrzegli się błędów własnych, a kropkę nad „i” postawił Joshua Howatson.

Zdeterminowani Kanadyjczycy dyktowali warunki od początku tie-breaka, obejmując prowadzenie 6:3. Świetnie spisywali się za linią dziewiątego metra, sprawiając rywalom problemy w przyjęciu, w efekcie czego powiększyli swoją przewagę do pięciu oczek (12:7). Takiego dystansu Japończycy nie byli w stanie już zniwelować, a ostatnie słowo należało do Rudy’ego Verhoeffa, który popisał się udanym blokiem.

Japonia – Kanada 2:3
(23:25, 25:23, 27:25, 18:25, 7:15)

Składy zespołów:
Japonia: Kondo, Suzuki (7), Yamamura (8), Fukuzawa (21), Gottsu (17), Koshikawa (20), Nagano (libero) oraz Yokota, Matsumoto i Yoneyama (2)
Kanada: Verhoeff (18), Soonias (24), Simac (1), Schneider (3), Winters (11), Perrin (18), Lewis (liber) oraz Howatson (3), Duff (8) i Van Lankvelt (4)

Zobacz również:
Wyniki 6. kolejki oraz tabela gr. C LŚ

źródło: FIVB, inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Liga Światowa

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-07-07

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved