Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > turnieje światowe > LE M, gr. C: Chorwaci przypieczętowali awans, Turcy zgodnie z planem

LE M, gr. C: Chorwaci przypieczętowali awans, Turcy zgodnie z planem

fot. CEV

W ostatnim dniu turnieju rozgrywanego na Białorusi gospodarze nie sprostali Chorwatom, przegrywając z nimi 1:3. Na zakończenie zmagań w grupie C reprezentacja Turcji, dominując nad siatkarzami z Izraela, pokonała ich 3:0.

Początek spotkania należał do Białorusinów, którzy uzyskali niewielką przewagę nad rywalami (7:5). Jednak z biegiem czasu gra zaczęła się wyrównywać. Wynik oscylował wokół remisu, a po przerwie technicznej inicjatywę zaczęli przejmować Chorwaci (14:13). Chwilę później prowadzili już 17:14 i pewnie zmierzali do triumfu w premierowej odsłonie. Ostatecznie padła ona ich łupem 21:17.

Pierwsze akcje kolejnej partii były wyrównane, a żadnej z drużyn nie udawało się odskoczyć od przeciwnika chociażby na dwa oczka (7:7). Ale im dalej w las, tym po raz kolejny zaczęła uwidaczniać się przewaga podopiecznych trenera Simuncicia (14:12). W końcówce wygrywali oni już 17:14 i wydawało się, że mają wszystkie karty w rękach, by zwyciężyć w tej części meczu, lecz w decydujących momentach ich gra zupełnie się posypała. Wykorzystali to nasi wschodni sąsiedzi, którzy tego seta rozstrzygnęli na swoją korzyść 21:18.

Podbudowani takim obrotem sprawy Białorusini w trzeciej odsłonie próbowali pójść za ciosem, jednak Chorwaci nie dali się złamać (7:6). Z biegiem czasu podopieczni trenera Sidelnikowa ponownie nie wytrzymali tempa gry narzuconego przez rywali, przez co po przerwie technicznej tracili już do nich trzy punkty (11:14). Z każdą kolejną akcją przewaga Chorwatów stawała się coraz wyraźniejsza. Ostatecznie rozgromili oni przeciwników w tej części pojedynku (21:14).



Od początku czwartego seta zawodnicy trenera Simuncicia narzucili swój rytm gry rywalom. Już po kilku akcjach wyszli na prowadzenie 7:5. W kolejnych minutach oba zespoły walczyły punkt za punkt, co sprzyjało Chorwatom (14:12). Taka sytuacja sprawiła, że Białorusini „pękli" w decydujących momentach tego seta (13:17). W końcówce nie udało już im się odwrócić losów meczu i przegrali 16:21.

Zwycięstwo podopiecznych trenera Sidelnikowa w drugim secie wynikało głównie z ich dobrej postawy w bloku oraz w ataku. W tym drugim elemencie ich skuteczność wyniosła 52%. W pozostałych setach spisywali się znacznie gorzej, nie potrafili wykorzystać nawet 20 oczek oddanych im przez rywali. Z kolei skuteczność Chorwatów w trzech zwycięskich odsłonach przekroczyła 60%, co w dużej mierze przyczyniło się do ich końcowego triumfu.

Białoruś – Chorwacja 1:3
(17:21, 21:18, 14:21, 16:21)

Składy zespołów
Białoruś: Audochanka (15), Antanowicz (12), Busel (6), Żenżdryn (5), Haramykin (2), Mikanowicz (3), Likarad (libero) oraz Pranko, Vertelko i Akhrem
Chorwacja: Żukouski (9), Sabljak (8), Nojić (12), Peterlin (4), Cosić (8), Raić (21), Sarcević (libero) oraz Sedlacek (2), Isek, Jurcević i Scerbakov


Mecz od mocnego uderzenia rozpoczęli Turcy, którzy już po kilku minutach odskoczyli od rywali na pięć oczek (7:2). Z każdą kolejną akcją ich przewaga stawała się coraz wyraźniejsza, a Izraelczycy zupełnie nie potrafili odnaleźć odpowiedniego rytmu gry (14:5). W końcówce obraz gry się nie zmienił, a zawodnicy znad Bosforu rozbili rywali w premierowej odsłonie 21:7.

W drugiej partii podopieczni trenera Netzera prezentowali się nieco lepiej, ale i tak inicjatywa należała w niej do Turków (7:5). Siatkarze z Izraela jednak nie byli w stanie utrzymać równego poziomu gry, przez co po przerwie technicznej dystans dzielący oba zespoły był już znaczny (14:11). W decydujących momentach podopieczni trenera Basicia kontrolowali boiskowe wydarzenia i pewnie dowieźli prowadzenie do końca (21:17).

Na początku trzeciego seta powtórzył się scenariusz z pierwszej odsłony, bowiem już na jej początku przewaga uwidoczniła się po stronie Turków (7:3). Z biegiem czasu ich rywale próbowali odrabiać straty, ale sztuka ta udała im się jedynie częściowo (11:13). W kolejnych akcjach obie drużyny walczyły cios za cios, a to do sukcesu przybliżało siatkarzy znad Bosforu (17:14). Ostatecznie triumfowali 21:16 i pokazali, że przed turniejem finałowym ich forma rośnie.

We wszystkich elementach siatkarskiego rzemiosła przewaga należała do Turków. Szczególnie widoczna ona była w bloku, którym zdobyli oni osiem punktów. Warto również zwrócić uwagę na ich skuteczność w ataku, przede wszystkim w drugim secie, w którym kształtowała się ona na poziomie 72%. Po stronie Izraelczyków pozostawiała ona wiele do życzenia, rzadko bowiem zdarza się, aby w jednym secie skuteczność całego zespołu wyniosła zaledwie 14%.

Izrael – Turcja 0:3
(7:21, 17:21, 16:21)

Składy zespołów:
Izrael: Katzenelson (2), Herszko (11), Batchkala (6), Vinarsky (3), Ben Gal, Sokolov (1), Shoval (libero) oraz Osokin (1) i Ohana (2)
Turcja: Kiyak (2), Capkinoglu (4), Subasi (15), Batur (15), Yucel (6), Koc (4), Yesilbudak (libero) oraz Gok (2)

Zobacz również
Wyniki 4. kolejki oraz tabela grupy C Ligi Europejskiej mężczyzn

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
turnieje światowe

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-07-07

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved