Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > turnieje światowe > LE M, gr. B: Czarnogórcy za mocni dla Węgrów, triumf Czechów

LE M, gr. B: Czarnogórcy za mocni dla Węgrów, triumf Czechów

fot. archiwum

W przedostatnim spotkaniu grupy B siatkarskiej Ligi Europejskiej triumfowali siatkarze z Czarnogóry, pokonując Węgrów. Zwycięstwo nie doprowadziło jednak do przetasowań w tabeli. Awans przypieczętowali Czesi, wygrywając z Hiszpanami 3:2.

Czarnogórcy na zakończenie tegorocznej edycji Ligi Europejskiej pokonali 3:0 reprezentację Węgier. Właściwie z wyjątkiem końcówki pierwszego seta, był to bardzo jednostronny mecz. Podopieczni Nikoli Matijasevicia od razu na początku spotkania odskoczyli na pięć punktów (7:2), ale dosyć szybko roztrwonili całą przewagę i na drugiej przerwie technicznej to Węgrzy prowadzili dwoma punktami. Doszło do zaciętej końcówki, którą na swoją korzyść potrafili rozstrzygnąć Czarnogórcy i wygrali całego seta 21:19.

W drugiej odsłonie meczu siatkarze z Bałkanów poprawili swoją grę – oprócz skuteczniejszej gry w ataku, lepiej spisywali się w przyjęciu i dołożyli pięć punktowych bloków. Natomiast z Węgrów jakby uszło powietrze po przegraniu wygranego już prawie seta. Wprawdzie na pierwszej przerwie technicznej tracili do rywala tylko jeden punkt, ale potem przewaga zaczęła się powiększać, aż wyniosła sześć punktów (17:11). Czarnogórcy spokojnie utrzymali spory dystans punktowy i także tę partię zapisali na swoje konto.

Trzeci set już od początku przebiegał pod dyktando siatkarzy z Czarnogóry. Od początku kontrolowali oni przebieg tej partii i stopniowo zwiększali prowadzenie (7:4, 14:9). Do całkiem skutecznej gry w ataku podopieczni Nikoli Matijasevicia znowu dołożyli kilka punktowych bloków, okazując się dzisiaj drużyną zdecydowanie skuteczniejszą na siatce (w sumie 10 bloków w całym meczu do 5 bloków Węgrów). W rezultacie ostatnią odsłonę meczu Czarnogórcy wygrali do 15. Natomiast podopieczni György’ego Demetera zasługują na niechlubne miano outsidera rozgrywek Ligi Europejskiej, są bowiem jedyną drużyną w tej edycji, która nie wygrała żadnego meczu.



Węgry – Czarnogóra 0:3
(19:21, 15:21, 15:21)

Składy zespołów:
Węgry: Szabo A. (7), Nagy (5), Toth (1), Gergye (6), Nacsa, Szabo D. (16), Domotor (libero) oraz Bagics i David
Czarnogóra: Minić (14), Cuk G. (5), Suljagić (7), Cacić (12), Cuk B. (4), Strugar (1), Rasović (libero) oraz Babić (1), Radunović (2), Milivojević (1), Vujović i Jecmenica


Na zakończenie rozgrywek w grupie B reprezentacje Czech i Hiszpanii rozegrały całkiem emocjonujący mecz, który trwał pięć setów. Gospodarze w pierwszej partii zdominowali gości blokiem, zdobywając w tym elemencie aż siedem punktów. Ponadto podopieczni trenera Bernarda swoją mocną zagrywką bardzo utrudniali przyjęcie drużynie przeciwnej. Pomimo tego, Hiszpanie nie dawali za bardzo odjechać rywalowi z wynikiem, szczególnie dobrze spisywali się Daniel Rocamora i Jorge Fernández. Przyjezdnym udało się doprowadzić do remisu 20:20, ale kolejne dwie akcje należały już do Czechów.

Hiszpanie drugą partię rozpoczęli z większym animuszem, odpłacając gospodarzom pięknym za nadobne za pierwszego seta. Teraz to hiszpańska drużyna brylowała w bloku i w rezultacie wypracowała sobie trzypunktową przewagę (7:4). Dodatkowo goście wreszcie znaleźli sposób na przedarcie się przez czeską ścianę. Nic więc dziwnego, że podopieczni Fernando Muñoza wygrali tę partię, doprowadzając do remisu w meczu.

Trzecia partia była bardzo wyrównana, żadna z drużyn nie mogła sobie wypracować większej przewagi. Hiszpanie prowadzili na pierwszej przerwie technicznej jednym punktem, ale w końcówce seta minimalną przewagę uzyskali Czesi (18:16). Michal Kriško wywalczył dla swojej drużyny pierwszą piłkę setową, która nie została od razu wykorzystana. O czas poprosił Stewart Bernard i ta przerwa poskutkowała, bowiem po niej goście zaatakowali w aut i zwycięstwo gospodarzy w tej partii stało się faktem.

Mimo że wynik spotkania nie zmieniał już układu w tabeli, Hiszpanie w czwartym secie rzucili się w wir walki, z jasnym zamiarem doprowadzenia do tie-breaka. Odrobili straty z początku partii i w końcówce prowadzili 17:15. Czesi również nie zamierzali spuszczać z tonu i obronili piłkę setową, a następnie doprowadzili do remisu 20:20. Dwa błędy gospodarzy w decydujących momentach seta spowodowały, że to Hiszpanie wygrali 23:21 i o wyniku spotkania musiał zadecydować tie-break.

Początek decydującej partii był wyrównany, ale kiedy przy stanie 9:9 gospodarze zdobyli trzy punkty z rzędu, to już właściwie losy spotkania były przesądzone. W końcówce znowu Czechom pomogła dobra gra blokiem, to dzięki niemu wywalczyli pierwszą piłkę meczową. Wykorzystał ją Tomáš Široký, którego atak zakończył to spotkanie.

Czechy – Hiszpania 3:2
(22:20, 18:21, 21:18, 21:23, 15:12)

Składy zespołów:

Czechy: Boula (4), Hysky (23), Holubec (8), Bartos (11), Siroky (7), Finger (11), Kopacek (libero) oraz Krisko (11) i Tichacek
Hiszpania: Noda Blanco (10), Trinidad (4), Rocamora (17), Fernandez (12), Fornes (3), Gonzalez (9), Llabres (libero) oraz Ruiz (2), Vigil (4), Osorio, Villena (2) i Mora

Zobacz również:
Wyniki 4. kolejki i tabela grupy B Ligi Europejskiej mężczyzn

źródło: cev.lu, inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
turnieje światowe

Tagi przypisane do artykułu:
, , , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-07-07

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved