Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > turnieje światowe > LE M, gr. C: Niespodziewane zwycięstwo Izraela, pewni Chorwaci

LE M, gr. C: Niespodziewane zwycięstwo Izraela, pewni Chorwaci

fot. CEV

Małą niespodziankę sprawili siatkarze Izraela, pokonując nieco wyżej notowany zespół z Białorusi, i to na jego terenie. W składzie Białorusinów był m.in. Olieg Achrem. Z kolei zwycięstwo bez straty seta odnieśli Chorwaci, którzy pokonali Turcję.

Początek spotkania przebiegał zgodnie z planem, bowiem już po kilku akcjach prowadzenie objęli Białorusini (7:4). Z biegiem czasu prezentowali się oni coraz pewniej, a dzięki temu ich przewaga nad rywalami wzrosła do czterech oczek (14:10). Jednak im bliżej końcówki seta, tym w szeregach podopiecznych trenera Sidelnikowa zaczęło pojawiać się sporo błędów, natomiast Izraelczycy zdecydowanie poprawili swoją grę. W efekcie ich strata najpierw zmalała do jednego punktu (16:17), a chwilę później na świetlnej tablicy widniał remis (19:19). Podłamani takim obrotem sprawy nasi wschodni sąsiedzi nie potrafili w decydujących momentach przechylić szali zwycięstwa na swoją korzyść. Ostatecznie polegli 22:24.

Wydawało się, że porażka w premierowej odsłonie ich nie podłamała, bowiem na początku drugiego seta odskoczyli od przeciwników na trzy oczka (5:2). Jednak jeszcze przed przerwą techniczną zawodnicy trenera Netzera doprowadzili do remisu (10:10), a po niej ponownie zaczęli „odjeżdżać” rywalom (15:13). W końcówce Białorusini dwoili się i troili, aby odwrócić losy tej części meczu, ale rozpędzeni siatkarze z Izraela nie dali już się dogonić (21:18).

W trzeciej partii Izraelczycy postanowili pójść za ciosem. Już na jej początku objęli dwupunktowe prowadzenie (6:4). Z czasem ich przewaga stawała się coraz wyraźniejsza (11:7). Z każdą kolejną akcją z Białorusinów uchodziło powietrze, a ich rywale konsekwentnie kroczyli do sukcesu (17:10). W końcówce obraz gry nie uległ zmianie, a Izrael triumfował 21:14. Wygrana ta nie zmieniła jego pozycji w tabeli. Białorusinów porażka będzie bardzo drogo kosztowała, bowiem najprawdopodobniej definitywnie zamyka im szansę awansu do turnieju finałowego.



Obie drużyny w całym meczu popełniły taką samą ilość błędów, ale w niemal wszystkich elementach siatkarskiego rzemiosła przewaga uwidoczniła się po stronie zwycięskiego zespołu. Izraelczycy zmiażdżyli rywali przede wszystkim w bloku, udanie zastawiając ataki rywali aż 12 razy.

Izrael – Białoruś 3:0
(24:22, 21:18, 21:14)

Składy zespołów:
Białoruś: Audochanka (13 pkt.), Antanowicz (8), Busel (7), Żenżdryn (7), Haramykin (1), Mykanowicz (4), Likarad (libero) oraz Kurasz, Achrem, Pranko i Miskewicz
Izrael: Katzenelson, Herszko (7), Batchkala (10), Vinarsky (10), Ben Gal (12), Sokolov (9), Shoval (libero) oraz Osokin i Ohana


Od początku spotkania prym wiedli Chorwaci, którzy już po kilku akcjach odskoczyli od rywali na dystans trzech oczek (7:4). W kolejnych akcjach obie drużyny walczyły niemalże cios za cios, co sprzyjało podopiecznym trenera Simuncicia (14:10). Jednak z biegiem czasu do głosu zaczęli dochodzić siatkarze znad Bosforu, a to sprawiło, że w trakcie kilku minut sytuacja zmieniła się o 180 stopni, ponieważ na prowadzeniu znaleźli się Turcy (17:16). Ale w końcówce z lepszej strony pokazali się Chorwaci i to oni triumfowali po walce na przewagi 25:23.

W drugiej odsłonie podopieczni trenera Basicia próbowali przełamać rywali, ale już na początku tej części meczu ponownie zaczęła się uwidaczniać przewaga Chorwatów (7:5). Popełniali oni mniej błędów własnych i prezentowali się skuteczniej w ataku, a to wystarczyło, aby po przerwie technicznej ich przewaga wzrosła do czterech oczek (14:10). Z każdą kolejną akcją przybliżali się oni do sukcesu w drugim secie, a gra Turków stawała się coraz bardziej chaotyczna i szarpana (17:11). Ostatecznie przegrali oni tę część pojedynku 16:21.

Dopiero w trzeciej partii rozgorzała bardziej wyrównana walka (6:6). Jednak nie trwała ona zbyt długo, bo jeszcze przed przerwą techniczną liderzy grupy C udowodnili swoją dominację nad rywalami. Po niej ich przewaga wynosiła siedem punktów (14:7) i już wówczas wielce prawdopodobne było, że siatkarze znad Bosforu nie ugrają nawet seta. Wprawdzie próbowali oni jeszcze odrabiać straty, ale ich udane pojedyncze akcje to było zbyt mało, aby odwrócić losy meczu. Chorwaci zwyciężyli 21:13, a dzięki wygranej 3:0 zapewnili już sobie udział w turnieju finałowym.

Obie drużyny popełniły w całym spotkaniu podobną liczbę błędów. Co ciekawe, w zagrywce lepiej spisali się Turcy, bowiem zapisali oni na swoim koncie sześć asów serwisowych. Jednak w bloku oraz w ataku prym wiedli Chorwaci. Szczególnie w tym drugim elemencie dominowali nad przeciwnikami, w pierwszym secie osiągając 73% skuteczności. W pozostałych partiach spisali się tylko nieco słabiej, a to w zupełności wystarczyło do zwycięstwa.

Chorwacja – Turcja 3:0
(25:23, 21:16, 21:13)

Składy zespołów:
Chorwacja: Zhukouski (1 pkt.), Sabljak (8), Nojić (12), Raić (11), Cosić (9), Peterlin (9), Sarcević (libero) oraz Sedlacek, Jurcević i Isek
Turcja:
Toy (3 pkt.), Subasi (10), Batur (2), Yilmaz (4), Gok (1), Koc (5) Yesilbudak (libero) oraz Capkinoglu (1) i Yucel (6)

Zobacz również:
Wyniki 4. kolejki i tabela grupy C Ligi Europejskiej

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
turnieje światowe

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-07-06

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved