Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Liga Światowa > Jakub Jarosz: Zachowaliśmy więcej zimnej krwi

Jakub Jarosz: Zachowaliśmy więcej zimnej krwi

fot. archiwum

Dzięki wygranej z reprezentacją USA podopieczni Andrei Anastasiego wciąż pozostają w walce o Final Six Ligi Światowej. - Łatwo się mówi, że to tylko 3:2, ale nas to jest bardzo ważne zwycięstwo - mówił o wadze zwycięstwa wybrany MVP spotkania - Jakub Jarosz.

Spotkanie rozpoczynające dla biało-czerwonych piątą kolejkę fazy grupowej Ligi Światowej było wyjątkowo trudne. Dwukrotnie bliscy postawienia kropki nad „i” byli Amerykanie, mając w górze piłki meczowe zarówno w czwartej, jak i piątej partii. Ostateczne zwycięstwo pozwoliło podopiecznym Andrei Anastasiego dopisać do dotychczasowego dorobku dwa „oczka”. Jak podkreślił atakujący reprezentacji Polski, istotny jest rezultat końcowy, a nie rozmiary wygranej. – Dla nas najważniejsze jest zwycięstwo i myślę, że tak powinno być dla wszystkich. Łatwo się mówi, że to tylko 3:2, ale nas to jest bardzo ważne zwycięstwo, zasłużone i okupione bardzo ciężką pracą – powiedział, wybrany MVP spotkania, Jakub Jarosz.

Najlepiej punktujący i najskuteczniejszy zawodnik po polskiej stronie siatki zaznaczył, w jak trudnej sytuacji na przestrzeni piątkowej rywalizacji znaleźli się Polacy, podkreślając przy tym wagę siły zespołowości. – Każdy z nas miał gorsze i lepsze momenty. Najważniejsze, że drużyna wygrała całe spotkanie – skromnie mówił Jarosz. Co, zdaniem polskiego atakującego, było więc kluczem do sukcesu i przełamania rywali? – Zachowaliśmy więcej zimnej krwi niż Amerykanie, podnieśliśmy się po bardzo nieudanym secie, co też jest bardzo trudne, więc chwała nam za to – dodał.

O ile początki rywalizacji polsko-amerykańskiej zapowiadały spotkanie rozgrywane pod dyktando podopiecznych Andrei Anastasiego, to w kolejnych fragmentach spotkania do głosu doszli goście. I tak, partia trzecia z pewnością była setem, o którym Polacy chcieliby jak najszybciej zapomnieć. – Siatkówka wiele razy pokazała, że po łatwo wygranym secie nie można wyrokować wyniku całego spotkania. Jest to gra bardzo zmienna, bardzo trudno utrzymać przez cały czas równy poziom. Ale mamy zwycięstwo i to cieszy – o przebiegu spotkania i skutecznym odwróceniu losów rywalizacji mówił Jakub Jarosz.



W tegorocznych występach reprezentacji Polski na parkietach Ligi Światowej biało-czerwoni rozegrali aż pięć spotkań zakończonych po tie-breaku. Na ten fakt, odnosząc się do ostatnich zwycięstw, uwagę zwrócił także Jarosz. – Faktycznie tych tie-breaków gramy dużo, co weekend mamy pięciosetowe spotkanie. Cieszy fakt, że zaczęliśmy wygrywać te tie-breaki, to dla nas ważne, budujące i będziemy dalej grać i walczyć, aby awansować do turnieju finałowego – zakończył siatkarz.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Liga Światowa, reprezentacja Polski mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-07-06

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved