Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > reprezentacja Polski kobiet > Paulina Maj: Jak się uczyć, to od najlepszych!

Paulina Maj: Jak się uczyć, to od najlepszych!

fot. archiwum

Polskie siatkarki już od kilku tygodni przebywają na zgrupowaniu w Bełchatowie. Pracujemy bardzo ciężko, ale na dzień dzisiejszy wszystkie jesteśmy zadowolone - powiedziała libero reprezentacji, Paulina Maj, w rozmowie ze Strefą Siatkówki.

Zgrupowanie reprezentacji trwa już ponad trzy tygodnie. Jak wyglądają przygotowania zespołu do sierpniowego World Grand Prix?

Paulina Maj: – Mamy treningi dwa razy dziennie, na których pracujemy bardzo ciężko i sumiennie. Ćwiczymy zarówno kondycję, jak i technikę, ale także pozostałe elementy siatkarskie. Co najważniejsze, atmosfera jest fajna i pomimo zmęczenia trenuje się bardzo dobrze. Poza tym mamy do dyspozycji aż trzy boiska, na których każda z nas może poprawiać swoje mankamenty w grze. Na dzień dzisiejszy wszystkie jesteśmy zadowolone.

Piotr Makowski objął stanowisko selekcjonera kadry po dwuletniej pracy z zespołem Delecty Bydgoszcz. Czy współpraca z zespołem męskim wpłynęła jakoś na zmiany w waszych treningach?



Przede wszystkim mamy możliwość trenowania na trzech boiskach, co w Szczyrku było niemożliwe do zorganizowania. Jest to duży atut w przypadku, gdy nie wszystkie zawodniczki biorą udział np. w grze sześć na sześć, wtedy mogą one spokojnie dopracowywać inne elementy na drugim boisku. Jest to na pewno duże ułatwienie dla nas, ale także dla trenera. Jeśli chodzi o sam trening, to pojawiło się kilka nowych i ciekawych ćwiczeń, ale wielkiej rewolucji nie ma.

Zazwyczaj pierwszym przystankiem reprezentacji był właśnie Szczyrk. Tym razem trenujecie w Bełchatowie i chciałbym się dowiedzieć, jakie są pani odczucia w związku z przeniesieniem zgrupowania do tego miasta.

Odczucia są bardzo pozytywne, tym bardziej że trenujemy takim systemem, w którym weekendy mamy wolne. Bełchatów usytuowany jest niemalże w centralnej Polsce, co pozwala nam bez problemu dotrzeć na weekend do domów. Jeśli któraś z nas poczuje potrzebę takiego wyjazdu, to jest to na pewno duże ułatwienie, w odróżnieniu od wcześniejszych zgrupowań w Szczyrku.

Mieszanka doświadczenia z młodością – tak chyba można powiedzieć o obecnym składzie drużyny narodowej. Jak ta mieszanka prezentuje się po tych trzech tygodniach wspólnych treningów?

Raz jest lepiej, a raz gorzej. Jesteśmy na etapie ciężkiej siłowni, więc za jakiś czas powinno to wszystko wyglądać o wiele lepiej. Ponadto część dziewczyn miała sporą przerwę, niektóre nawet dwa miesiące, więc to też trochę wpływa na postawę podczas treningów. Niemniej jednak już coraz lepiej rozumiemy się na boisku i dopracowujemy elementy, takie jak np. dogrywanie piłek czy przyjęcie. Najważniejsze jest to, że każda z nas chce trenować i zostawia serce na parkiecie i to na pewno przyniesie pozytywne rezultaty. Podsumowując, nie jest najgorzej, ale mamy jeszcze spore rezerwy.

Zanim rozpocznie się tak zwane granie na poważnie, rozegracie jeszcze mecze sparingowe, między innymi 19 lipca w Koszalinie. To chyba dobre rozwiązanie, bo jak sam powiedział Piotr Makowski – ta reprezentacja potrzebuje dużo gry…

Gra jest nam bardzo potrzebna i w sumie żałujemy, że tych sparingpartnerów jest tak mało. Niestety wiele reprezentacji gra w Lidze Europejskiej i ciężko jest znaleźć kogoś na mecze towarzyskie. My znów niejako tworzymy nowy zespół, a takie mecze sparingowe pozwalają zweryfikować, jak dana zawodniczka zachowuje się w warunkach meczowych, a także sprawdzić formę całego zespołu. Poza tym po takich meczach również trenerowi jest łatwiej podjąć decyzję odnośnie składu drużyny na daną imprezę czy jakiś turniej. My cieszymy się, że te sparingi się odbędą, chociaż z tego co się orientuję, są jeszcze pewne niedogadane sprawy, ale liczę na to, że wszystko pójdzie po myśli naszych menadżerów.

Zmagania w World Grand Prix rozpoczniecie od spotkań z Brazylią, USA i Rosją. Zapowiada się niezwykle ciekawie, chociaż przeciwnicy będą już z tej najwyższej półki siatkarskiej…

Kiedy rozmawiamy z dziewczynami na temat pierwszego turnieju World Grand Prix, to zawsze pada takie zdanie: „jeśli grać, to z najlepszymi i uczyć się od najlepszych”. To na pewno będzie pewne wyzwanie dla nas, bo to pierwszy turniej grany na poważnie i jeszcze w takiej silnej obsadzie. Wydaje mi się jednak, że wszystkie drużyny są na podobnym etapie przygotowań i możemy powalczyć z każdym zespołem. Dla mnie najważniejsza jest nasza postawa, bo mecz można przegrać, ale ważne jest, aby zostawić serce na boisku. Mamy jeszcze prawie miesiąc do tych meczów, a to wystarczający czas na poprawienie wszelkich niuansów w naszej grze.

Terminarz tegorocznych rozgrywek reprezentacyjnych nie jest zbyt korzystny, w szczególności, że mistrzostwa Europy rozpoczną się zaledwie 5 dni po zakończeniu finałowego turnieju World Grand Prix. Myśli pani, że może to spowodować pewne kalkulacje/odpuszczanie meczów wśród drużyn europejskich?

My musimy patrzeć na nasz zespół, bo w ostatnich latach spadałyśmy w klasyfikacji FIVB i punkty są nam bardzo potrzebne. Nie możemy dopuścić do takiej sytuacji, jaka była w zeszłym roku, kiedy to miałyśmy tylko jeden turniej kwalifikacyjny do igrzysk olimpijskich. Jak wiadomo, byłyśmy bardzo blisko tego celu, ale gdyby tych punktów było więcej, to pojechałybyśmy na turniej do Japonii. Jeśli chodzi o mistrzostwa Europy, to ich termin nie jest najlepszy, ale nic w tej kwestii się już nie zmieni, więc musimy się do tego dostosować. To jest również zadanie dla sztabu szkoleniowego, który musi tak dostosować przygotowania, abyśmy w tych najważniejszych momentach miały dobrą formę.

Tak jak pani wspomniała, polska reprezentacja na pewno nie może sobie pozwolić na tego typu odpuszczanie, jeśli chce poprawić swoją pozycję w rankingu FIVB. Jakie zatem pani stawia sobie cele w tegorocznym sezonie reprezentacyjnym?

Jeśli chodzi o mistrzostwa Europy, to medal byłby czymś, co byłoby fajne nie tylko dla nas, ale też dla całej żeńskiej siatkówki w Polsce. Poza tym dobry rezultat na wielkich imprezach dodaje motywacji i tak zwanego dodatkowego powera na przyszłość. Wiadome jest, że gdy są wyniki, to od razu lepiej się pracuje. W rozgrywkach World Grand Prix bardzo bym chciała znaleźć się w finale, bo to bardzo duży prestiż i możliwość grania o wielką stawkę z najlepszymi zespołami na świecie.

Na koniec chciałbym jeszcze poruszyć kwestię klubową. W Muszynie wielka rewolucja, ale pani jako jedna z nielicznych postanowiła zostać w zespole. Dlaczego?

Miałam jeszcze ważny kontrakt na kolejny rok, poza tym władze klubu chciały mnie zatrzymać i doszliśmy do porozumienia. Skład rzeczywiście jest bardzo zmieniony, ale podobnie jak w reprezentacji, będzie to połączenie doświadczenia z młodością i mam nadzieję, że to „wypali”. Do zespołu przychodzi wiele młodych dziewczyn, które pokazały się z dobrej strony w swoich poprzednich klubach i mają niemałe umiejętności, więc powinno to dobrze wyglądać.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
reprezentacja Polski kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
,

Więcej artykułów z dnia :
2013-07-05

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved