Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > siatkówka plażowa > MŚ w Starych Jabłonkach: Tylko Kądzioła/Szałankiewicz w 1/8 finału

MŚ w Starych Jabłonkach: Tylko Kądzioła/Szałankiewicz w 1/8 finału

fot. archiwum

Grzegorz Fijałek i Mariusz Prudel przegrali 0:2 z brazylijską parą Pedro/Bruno w 1/16 finału mistrzostw świata. Porażkę w trzech setach poniosły też pary Kantor/Łosiak i Lech/Wojtasik. Swój mecz w świetnym stylu wygrał za to duet Kądzioła/Szałankiewicz.

Początkowe akcje pojedynku były bardzo zacięte, lecz to Brazylijczycy – Pedro/Bruno – wypracowali sobie jako pierwsi dwa „oczka” przewagi. Później rywale niebezpiecznie odskoczyli na trzy punkty, ale blok Mariusza Prudla sprawił, że na tablicy widniał wynik 7:6 dla przeciwników. Nadwyżka Brazylijczyków zaczęła ponownie wzrastać i Polacy poprosili o czas (6:10). Na przerwie technicznej wynik z perspektywy naszych zawodników wyglądał już nieco lepiej (9:12). Reprezentanci Polski ambitnie próbowali gonić rywali, ale ci nie dali zbliżyć się im na dystans mniejszy niż trzy „oczka”. W końcówce w aut zaatakował jeszcze Prudel i stało się jasne, że będzie bardzo ciężko wygrać premierową odsłonę meczu (13:18). Ostatecznie polska para nie odrobiła już strat i przegrała pierwszego seta 21:17.

W drugim secie ponownie jako pierwsi na prowadzenie wyszli Pedro i Bruno. Przy stanie 4:1 dla rywali o czas poprosił duet Fijałek/Prudel. Polscy gracze musieli cały czas gonić wynik i na przerwę techniczną zespoły schodziły tylko przy jednopunktowym prowadzeniu rywali. Po kontrowersyjnej decyzji sędziego nadwyżka przeciwników ponownie wzrosła do trzech punktów i wtedy trzy koszmarne błędy popełnili Polacy (10:16). Biało-czerwoni walczyli do końca i para Pedro/Bruno poprosiła o czas (15:19). Po nim obraz gry nie uległ jednak zmianie i najlepsza polska para – Fijałek/Prudel – przegrała z Brazylijczykami 16:21, odpadając z turnieju niespodziewanie już na poziomie 1/16 finału.

Warto dodać, że Pedro i Bruno to aktualni liderzy cyklu World Tour i Polacy mieli wielkiego pecha w losowaniu, że trafili akurat na siatkarzy z Kraju Kawy. Stało się tak dlatego, że Brazylijczycy przegrali aż dwa mecze w grupie i do losowania przystąpili z trzeciego miejsca.



Fijałek/Prudel POL [1] – Pedro/Bruno BRA [5] 0:2
(17:21, 16:21)


W drugim „polskim” meczu rywalami Michała Kądzioły i Jakuba Szałankiewicza była austriacka para Müllner/Wutzl. Pierwszy punkt w spotkaniu padł łupem polskiego duetu. Do zmiany stron toczyła się gra punkt za punkt po obu stronach siatki. Później dwa błędy w ataku popełnił Wutzl i było 7:4. W miarę upływu seta Polacy zaczęli przejmować inicjatywę i wyprowadzali coraz więcej kontr. Na przerwie technicznej tablica wskazywała wynik 13:8. Tuż po niej biało-czerwoni zdobyli jeszcze jeden punkt, lecz potem stracili trzy z rzędu i postanowili poprosić o czas (14:11). Goście zbliżyli się co prawda na dwa „oczka”, ale na nic więcej już ich nie było stać. Po bloku Kądzioły (19:14) Austriacy zmuszeni byli reagować. Ostatecznie set zakończył się wynikiem 21:16 i polski zespół objął prowadzenie w spotkaniu.

Polacy objęli też inicjatywę od początku drugiej partii i po znakomitej kontrze skończonej przez Szałankiewicza było już 6:1. Później w grę biało-czerwonych niespodziewanie zaczęło wkradać się dużo nerwowości i rywale znacznie odrobili straty. Polska para poprosiła o czas (10:8). Na przerwie technicznej przewaga naszych zawodników wynosiła trzy punkty. Chwilę później Kądzioła i Szałankiewicz dali prawdziwy popis umiejętności gry w obronie. Wygrali dwie niesamowite akcje, ofiarnie broniąc niesłychanie trudne piłki i na tablicy widniał wynik 15:10. Reprezentanci naszego kraju grali jak w transie i prawie po każdej akcji dostawali owacje na stojąco od publiczności licznie zebranej w Starych Jabłonkach. Pojedynek udanym blokiem zakończył Michał Kądzioła i biało-czerwoni pokonali austriacki duet 21:15 w drugiej odsłonie, a w całym meczu 2:0, awansując tym samym do czołowej szesnastki mistrzostw świata.

Kądzioła/Szałankiewicz POL [12] – Müllner/Wutzl AUT [43] 2:0
(21:16, 21:15)


Sztuka awansu do 1/8 finału nie udała się najmłodszej polskiej parze – Kantor/Łosiak. Młodzi zawodnicy ulegli w tie-breaku kanadyjskiej parze Saxton/Schalk. Początek pojedynku miał wyrównany przebieg i na przerwie technicznej jednym punktem prowadzili Kanadyjczycy. Później to Polacy wyszli na jedno „oczko” przewagi, ale nie potrafili odskoczyć od przeciwników, co wróżyło zaciętą końcówkę tej odsłony. Więcej zimnej krwi zachowali jednak siatkarze z Kanady i to oni dość niespodziewane wygrali pierwszą partię 21:19.

Druga partia, podobnie jak pierwsza, od początku do końca była bardzo zacięta. Żadnemu zespołowi nie udało się osiągnąć większej przewagi i wszystko miało rozstrzygnąć się w samej końcówce. Duet Saxton/Schalk miał już nawet piłki meczowe, ale dzielni Polacy walczyli zaciekle do samego końca o pozostanie w turnieju. Kantor i Łosiak zdołali zdobyć punkt przy własnej zagrywce i wyszli na prowadzenie 23:22. W niezwykle emocjonującej końcówce lepsi okazali się biało-czerwoni, którzy po zwycięstwie 29:27 doprowadzili do tie-breaka.

W nim wyrównana walka trwała do stanu 4:4. Potem to Kanadyjczycy zbudowali przewagę i prowadzili już 10:5. Wypracowana nadwyżka wystarczyła do zwycięstwa w secie 15:8, a w całym meczu 2:1 i to Saxton i Schalk zagrają w najlepszej szesnastce mistrzostw świata.

Kantor/Łosiak POL [38] – Saxton/Schalk CAN [40] 1:2
(19:21, 29:27, 8:15)


Polacy dobrze zaczęli mecz z doświadczonymi rywalami z Hiszpanii i wypracowali sobie dwupunktową przewagę. W końcówce jednak duet Herrera/Gavira odrobił straty i przechylił szalę zwycięstwa na swoją korzyść, wygrywając nieznacznie – 21:19.

Tylko początek drugiej partii miał wyrównany przebieg. Podrażnieni minimalną porażką w premierowej partii biało-czerwoni zaczęli budować swoją przewagę i wypracowali sobie nawet 10 punktów nadwyżki (19:9). Jarosław Lech i Damian Wojtasik ostatecznie wygrali tę partię 21:15 i o ich dalszym być albo nie być w turnieju miał zadecydować tie-break.

Trzeci set to walka punkt za punkt do stanu po 10. Potem trzy punkty z rzędu zdobyli Hiszpanie. Biało-czerwoni wzięli czas, po którym mogli dopisać kolejne oczko na swoim koncie. Niestety duet Herrera/Gavira nie wypuścił zwycięstwa z rąk i wygrał 15:11, a kolejna polska para odpadła z dalszej rywalizacji.

Herrera/Gavira ESP [44] – Lech/Wojtasik POL [47] 2:1
(21:19, 15:21, 15:11)

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
siatkówka plażowa

Tagi przypisane do artykułu:
, , , , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-07-05

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved