Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > turnieje światowe > LE K, gr. B: Serbia i Belgia ze zwycięstwami

LE K, gr. B: Serbia i Belgia ze zwycięstwami

fot. CEV

Siatkarki z Serbii wygrały drugi mecz w turnieju rozgrywanym w izraelskiej Ra'ananie. Po wczorajszym zwycięstwie z gospodyniami w czterech setach, dzisiaj Serbki pokonały 3:2 zawodniczki z Niemiec. W drugim meczu Izraelki uległy Belgijkom 0:3.

Poprzedniego dnia rozgrywek w izraelskim mieście Ra’anana, reprezentacja Niemiec zwycięstwem za trzy punkty nad belgijskim zespołem zapewniła sobie awans do finałowej czwórki Ligi Europejskiej kobiet, zatem pojedynek z drużyną narodową Serbii trener Giovanni Guidetti mógł potraktować jako sprawdzian dla zawodniczek spoza podstawowej szóstki. Po wyrównanym początku meczu podopieczne włoskiego szkoleniowca zyskały prowadzenie (13:10), i mimo że Serbki przywróciły na tablicę wyników remis (15:15), to w końcówce premierowej odsłony niezawodna okazała się Saskia Hippe, zapewniając niemieckiej ekipie prowadzenie 1:0 w spotkaniu. Rytm gry na przestrzeni całej drugiej partii wyznaczały zawodniczki Aleksandara Vladisavljeva. Ich przewaga uwidoczniła się szczególnie w bloku, bowiem zatrzymały swoje przeciwniczki aż pięciokrotnie, przy zerowej zdobyczy punktowej Niemek w tym elemencie. Drogi reprezentantek Serbii do zwycięstwa w drugiej odsłonie, w którym niemały udział miała Adela Helić, nie mogło zakłócić już nic (21:16).

Gra punkt za punkt w pierwszych akcjach trzeciego seta trwała dość długo; dopiero dzięki udanemu zbiciu Jovany Stevanović Serbki odskoczyły na dwa punkty (15:13). W decydujących momentach więcej zimnej krwi zachowały jednak ich rywalki, które zniwelowały straty i przywróciły korzystniejszy dla siebie wynik w całym meczu, wygrywając 21:19. Bardzo podobny scenariusz miała partia numer cztery. Tym razem jednak więcej szczęścia było po stronie ekipy trenera Vladisavljeva: Serbki straciły prowadzenie nieco wcześniej (15:17), by w ostatnich akcjach je odzyskać i doprowadzić do tie-breaka. W piątej odsłonie Serbki utrzymały doskonałą dyspozycję w polu serwisowym z poprzednich partii, do 9 zdobytych dotąd w tym elemencie oczek dokładając kolejne 3. Konsekwentnie, już od samego początku seta (8:4) wykorzystywały kiepskie przyjęcie przeciwniczek, nie pozwalając im dojść do słowa i pewnie zwyciężając w tie-breaku 15:7, a w całym spotkaniu 3:2. – Bardzo się cieszę z tego, czego dziś dokonała moja drużyna, gdyż grała naprawdę dobrze. Mamy młody zespół, złożony głównie z zawodniczek poniżej 23. roku życia, ale sposób naszej gry pozwala nam wiązać wielkie nadzieje z przyszłością – cieszył się Aleksandar Vladisavljev.

Serbia – Niemcy 3:2
(18:21, 21:16, 19:21, 21:19, 15:7)



Składy zespołów:
Serbia: Raonić (5), Savić (11), Helić (20), Bursać (5), Blagojević (16), Stevanović (12), Rosić (libero) oraz Kecman (6), Luković (1) i Bezarević
Niemcy: Weiss (2), Brandt (9), Ssuschke-Voigt (14), Hippe (16), Kożuch (11), Geerties (10), Thomsen (libero) oraz Hanke (2), Brinker (1) i Beier


Poniesiona wczoraj przez Belgijki w meczu z reprezentacją Niemiec porażka nie pozbawiła ich wywalczonego już wcześniej miejsca w finałowym turnieju, lecz nie mogła wpłynąć korzystnie na morale zespołu. Podopieczne Gerta Vande Broeka otworzyły swój przedostatni pojedynek w fazie grupowej dobrze, stopniowo budując dość wysoką, sześciopunktową przewagę (17:11). Izraelki, które jak dotąd wygrały w grupowej rywalizacji zaledwie dwa sety, nie miały jednak nic do stracenia i z pomocą Anity Gluck, wykorzystującej trudny serwis, wywalczyły remis. Nie zdołały jednak postawić kropki nad „i” – w starciu na przewagi lepsze okazały się przyjezdne (23:21).

Przykra przegrana w poprzednim secie zmotywowała zawodniczki Arie Selingera do poprawy swojej gry, co poskutkowało prowadzeniem gospodyń (5:3), trwającym aż do przerwy technicznej. Ale Belgijki, mimo iż zmagały się ze sporą ilością błędów własnych, dzięki skutecznym kontratakom odrobiły straty i zyskały niewielką przewagę (13:12). Izraelki dzielnie stawiały opór bardziej doświadczonym rywalkom, z dobrej strony pokazała się Moran Zur, lecz w końcówce siatkarki z Beneluksu okazały się nie do zatrzymania i objęły prowadzenie 2:0 w meczu.

Trzecia partia okazała się bardzo łatwą przeprawą Belgijek, które niemalże wyeliminowały ze swojej gry błędy, otrzymując przy tym siedem oczek bezpośrednio od przeciwniczek. Ponadto, podopieczne Gerta Vande Broeka sześciokrotnie zatrzymały rywalki na siatce i od stanu 17:7, pewne triumfu, nie pozwoliły gospodyniom zdobyć już ani jednego punktu. – Możemy zauważyć postęp tej grupy, jako że zaczęliśmy pracować z tymi zawodniczkami w 2008 roku – przyznał szkoleniowiec Belgijek. Lakonicznie poczynania swojej drużyny skomentował Arie Selinger. Po raz kolejny było widać, że naszym młodym siatkarkom faktycznie brakuje doświadczenia na tym poziomie – powiedział doświadczony trener reprezentacji Izraela.

Belgia – Izrael 3:0
(23:21, 21:16, 21:7)

Składy zespołów:
Belgia: Dirickx (4), Leys (7), Aelbrecht (8), Vandesteene (8), Bland (11), Grobelna (11), Courtois (libero) oraz Coolman (2), Smits i Van De Vyver
Izrael: Likachenkova (3), Velikiy (12), Gluck (5), Peham, Kolnogorov (1), Zur (10), Zinober (libero) oraz Ponte i Shebotarov

Zobacz również:
Wyniki 4. kolejki i tabela gr. B Ligi Europejskiej K

źródło: cev.lu, inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
turnieje światowe

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-07-05

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved