Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > reprezentacja Polski kobiet > Ewa Śliwińska: Damy z siebie wszystko

Ewa Śliwińska: Damy z siebie wszystko

fot. archiwum

Ewa Śliwińska zadebiutowała w seniorskiej kadrze kobiet podczas Pucharu Jelcyna. - Grając z najlepszymi, zauważa się również swoje braki, co może nie dodaje pewności siebie, ale zwraca uwagę na to, nad czym jeszcze trzeba popracować - przyznała.

W turnieju o Puchar Jelcyna nie udało się sprawić niespodzianki i, podobnie jak w zeszłych latach, nasza reprezentacja zajęła odległe miejsce. Jednak abstrahując od wyniku, jak oceniłabyś te występy pod kątem przygotowania do uniwersjady?

Ewa Śliwińska: Ten turniej był dla nas dobrą okazją do zgrania się, zdobycia doświadczenia, które na pewno będzie przydatne na uniwersjadzie. Ponadto dzięki uczestnictwie w tym turnieju poznałyśmy style gry reprezentacji różnych narodowości, co pozwoli nam dobrać odpowiednią taktykę do każdej z nich i ułatwi grę.

Te zawody były twoim debiutem w biało-czerwonych barwach. Czy dodało ci to pewności siebie?



W kadrze seniorskiej były debiutem, ale wcześniej grałam też w barwach narodowych w kadrze juniorskiej. Pewności siebie? Z jednej strony tak, bo moja gra została zauważona i miałam okazję pojechać na turnieje rozgrywane na poziomie międzynarodowym. Jednak z drugiej strony, grając z najlepszymi, zauważa się również swoje braki, co może nie dodaje pewności siebie, ale zwraca uwagę na to, nad czym jeszcze trzeba popracować.

Jako przyjmująca z pewnością byłabyś dużym wzmocnieniem naszej kadry, bo od kilku lat mówi się, że to przede wszystkim na tej pozycji polska kadra cierpi na deficyt klasowych zawodniczek. Myślałaś o tym, że twoje nazwisko mogłoby być wymieniane jednym tchem obok np. Anny Werblińskiej czy Kingi Kasprzak?

Nie, uważam, że jeszcze dużo mi do nich brakuje.

Ty jako jedna z ostatnich siatkarek dowiedziałaś się o powołaniu na uniwersjadę. Jak wpłynęło to na twoje przygotowania do tego turnieju i jak oceniasz szansę na dobry wynik naszej drużyny?

Jedna z ostatnich? Wydaje mi się, że wszystkie o powołaniu dowiedziałyśmy się w tym samym czasie. Mamy szanse na zdobycie medalu, chociaż będzie ciężko ze względu na mocnych rywali w grupie. Jednak damy z siebie wszystko niezależnie od tego, jaki przeciwnik będzie znajdował się po drugiej stronie siatki.

Wracając do rozgrywek ligowych. Co zadecydowało o tym, że wybrałaś ofertę z Rzeszowa?

Na pewno możliwość kontynuowania studiów. W Krakowie studiowałam fizjoterapię i zamierzałam ją tu skończyć, jednak problemy ze sponsorami w Wiśle pokrzyżowały mi plany. W Rzeszowie natomiast będę mogła kontynuować studia na Uniwersytecie Rzeszowskim. Ponadto Developres Rzeszów ma mocnych sponsorów i jest niewątpliwie klubem bardzo stabilnym.

Jak oceniasz szansę młodych zawodniczek, takich jak ty, na wybicie się i grę w najwyższej lidze? Czy nie jest trochę tak, że siatkarki z bardziej uznanymi nazwiskami pozbawiają je szans na dalszy rozwój, bo kluby z najwyższej ligi nie chcą „ryzykować” i wolą postawić na sprawdzone nazwiska?

Na pewno zawodniczkom z uznanym nazwiskiem łatwiej jest znaleźć klub i grać w ORLEN Lidze, jednak ostatnio dużo „ekstraklasowych” zespołów odmładza swoje drużyny, co niewątpliwe otwiera wielu młodym dziewczynom szansę na grę w ORLEN Lidze.

Jakie jest twoje sportowe marzenie?

Odpowiedź na to pytanie zachowam dla siebie.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
reprezentacja Polski kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-07-05

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved