Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > PlusLiga jak NBA?

PlusLiga jak NBA?

fot. archiwum

Czy projekt wprowadzenia draftu do PlusLigi okaże się sukcesem? W tej chwili za wcześnie jeszcze na kategoryczną ocenę. Niewątpliwie bardzo silna polska liga ma szanse na wprowadzenie rewolucji być może pozwalającej jej na stanie się najsilniejszą ligą świata.

W ostatnim czasie bardzo głośno jest o polskiej siatkówce mężczyzn, i to nie tylko za sprawą gorszej postawy siatkarzy w trwającej Lidze Światowej. Równie szeroko komentowane, co forma siatkarzy, są decyzję podejmowane przez Radę Nadzorczą Polskiej Ligi Piłki Siatkowej. Niedawno podjęto decyzję w przedmiocie powiększenia ekstraklasy siatkarzy w sezonie 2013/2014 o kolejne dwa zespoły. Jak się okazuje, to nie koniec zmian w strukturze i organizacji PlusLigi. Od sezonu 2014/2015 ma zostać wprowadzony do PlusLigi draft.

Mechanizm draftu najłatwiej przedstawić i zobrazować na przykładzie najlepszej ligi koszykarskiej świata – NBA, w której funkcjonuje on już od wielu lat. Draft w NBA to nic innego jak coroczny proces, który ma na celu pozyskanie przez kluby ligi NBA praw do nowych zawodników. Klub, dokonując wyboru zawodnika w drafcie, zyskuje przez najbliższy sezon prawo do pierwszeństwa w negocjowaniu i podpisaniu kontraktu z wybranym przez siebie zawodnikiem. Prawem tym klub może dowolnie dysponować, co oznacza w praktyce, iż klub może: zrzec się prawa, sprzedać lub wymienić wybranego zawodnika na innego bądź też ma możliwość zamiany zawodnika w zamian za prawo wyboru w kolejnym sezonie. Sama kolejność wybierania zawodników ustalana jest w drodze losowania oraz na podstawie wyników z poprzedniego sezonu. Taki mechanizm ma na celu wyrównanie poziomu sportowego ligi, gdyż największe szanse na pierwsze numery draftu w NBA mają zawsze najsłabsze zespoły z poprzedniego sezonu.

W PLPS założenia są podobne. Mianowicie, spośród puli zawodników drużyny siatkarskiej ekstraklasy będą po kolei wybierać graczy, którymi są zainteresowane. Draft nie będzie dotyczył wszystkich zawodników. System bowiem w zamiarze ma objąć jedynie polskich siatkarzy nie grających do tej pory w PlusLidze, którzy nie ukończyli 23. roku życia do dnia 31 grudnia roku poprzedzającego wybór. Wyjątek mają stanowić jedynie wychowankowie klubów, przez których rozumie się zawodników, którzy pojawili się w klubie przed ukończeniem 17. roku życia. Podobnie jak w NBA, pierwszeństwo w wyborze otrzyma drużyna, która zajęła ostatnie miejsce w mijającym sezonie. Natomiast najlepsze zespoły będą miały prawo wyboru dopiero na końcu. Kluby PlusLigi, tak samo jak w NBA, będą miały pełne prawo do dysponowania swoim przywilejem. To oznacza, że klub będzie mógł wymienić się swoim numerem w drafcie, zatrzymać zawodnika czy też zdecydować się na jego odsprzedanie innemu klubowi ligi. Dodatkowym warunkiem „polskiego draftu” ma być kontrola pierwszego kontraktu zawodnika w zakresie wynagrodzenia maksymalnego, gdyż nie będzie mogła przewyższać kwoty 50.000 zł za sezon. Po pierwszym roku gry zawodnik będzie miał prawo zdecydowania, gdzie dalej chce występować. W sytuacji, gdy zdecyduje się wybrać inny lepszy klub, dotychczasowy klub otrzyma ekwiwalent za wyszkolenie i promocję w wysokości 20.000 zł.



Jak do tej pory Rada Nadzorcza nie przedstawiła jeszcze regulaminu czy też przepisów stanowiących podstawę prawną opisanego powyżej mechanizmu. Projekt jednak uznać należy za rewolucyjny. Nie tylko nie występuje on w żadnej dyscyplinie sportowej w Polsce, ale również jak do tej pory nie został wprowadzony w jakiejkolwiek lidze siatkarskiej na świecie. Głównym argumentem przemawiającym za wprowadzeniem draftu jest chęć wyrównania poziomu ligi i spowodowanie, że rozgrywki będą jeszcze bardziej emocjonujące dla widza. Zaletą ma być również umożliwienie młodszym zawodnikom nabierania doświadczenia i ogrywania się na parkietach PlusLigi w teoretycznie słabszych zespołach nie mających aż takich możliwości transferowych co czołówka tabeli.

Czy projekt wprowadzenia draftu do PlusLigi okaże się sukcesem? W tej chwili za wcześnie jeszcze na kategoryczną ocenę. Niewątpliwie bardzo silna polska liga siatkarska ma szanse na wprowadzenie rewolucji być może pozwalającej jej na stanie się najsilniejszą ligą siatkarską świata, jak to ma miejsce w przypadku NBA. W chwili obecnej ciężko również jednoznacznie odnieść się do pomysłu pod kątem prawnym, gdyż nie zostały ujawnione przepisy regulujące mechanizm wyboru zawodnika w PlusLidze, a jedynie podstawowe założenia.

Tekst Łukasza Klimczyka opublikowany w serwisie prawosportowe.pl

źródło: prawosportowe.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
,

Więcej artykułów z dnia :
2013-07-04

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved