Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > siatkówka plażowa > Fijałek/Prudel: Najlepsze jeszcze nadejdzie

Fijałek/Prudel: Najlepsze jeszcze nadejdzie

fot. archiwum

Grzegorz Fijałek i Mariusz Prudel po zwycięstwie w swoim drugim meczu zapewnili sobie miejsce w kolejnej fazie mistrzostw świata odbywających się w Starych Jabłonkach. Obaj jednak twierdzą, że mają jeszcze coś w zanadrzu do zaprezentowania.

Nie można pokazać wszystkiego na początku turnieju, ale staramy się grać wystarczająco dobrze, aby wygrywać. Myślę, że każdego dnia stajemy się coraz lepsi – stwierdził Grzegorz Fijałek tuż po swoim zwycięskim spotkaniu nad parą z Chile – Esteban Grimalt/Marco Grimalt. – Najważniejszą rzeczą jest to, że wygrywamy, co przede wszystkim liczy się w sporcie.

Według Fijałka starcie z kuzynami Grimalt było ciężkie i nieprzewidywalne. – To było trudne, ponieważ nie wiedzieliśmy nic na temat naszych przeciwników. Widzieliśmy ich wczoraj (2.07.13 – przyp. red.) i podczas naszego spotkania staraliśmy się analizować ich akcje krok po kroku. W końcu udało nam się ich pokonać.

Mecz, który odbędzie się w czwartek, Fijałek i Prudel rozegrają przeciwko Australijczykom Isaac Kappa/Christopher McHugh, którzy również odnieśli dwa zwycięstwa. Pojedynek ten zadecyduje o tym, czy polski zespół zakończy tę fazę rozgrywek na szczycie tabeli. Wygrane Polaków w pojedynku z parą z Chile oraz z Hiszpanami Inocencio Lario Carrillo/Javier Monfort Minaya dają jednak biało-czerwonym pewność co do możliwości gry w kolejnych rundach eliminacyjnych.



To dopiero początek turnieju – mówi Fijałek – Te dwa spotkania, które wygraliśmy, dają nam pewność co do naszych dalszych losów w tej imprezie, ale myślimy, że mimo tego stres pojawi się w naszych głowach w piątek. Staramy się skupić na naszej grze. Zdajemy sobie sprawę, że początki naszych meczów nie są jeszcze najlepsze, ale w końcówkach wszystko wydaje się wychodzić lepiej, więc to właśnie dzięki temu byliśmy w stanie wygrać dwa razy – dodał partner Mariusza Prudla.

Ogromne wsparcie polskich kibiców także czyni dużą różnicę – podkreśla Mariusz Prudel.Wszystko wygląda dobrze, jest tutaj wręcz idealne. Nie możemy się doczekać, żeby zobaczyć jeszcze więcej osób przychodzących oglądać siatkówkę plażową. To tworzy wspaniałą atmosferę i może nawet sprawić, że polskie zespoły będą grały lepiej – dodał.

Przewaga z tytułu bycia gospodarzem imprezy jest oczywista, jednak fakt rozgrywania spotkań przed własną publicznością wywiera także presję na polskich siatkarzach. – Wiemy, że będzie ciężko. Wszyscy patrzą na Fijałka i Prudla – wyjawia Fijałek. – Staramy się nie myśleć o presji i koncentrować się na naszej grze – wyjaśnia Prudel – Wiemy, że gdy gramy dobrze, wyniki także będą dobre. Dlatego też nie myślimy o nacisku, jaki na nas spoczywa, ponieważ presja jest nieodłącznym elementem, istnieje zawsze, kiedy grasz w „domu”.

Pierwsze mistrzostwa świata polskiej pary w Rzymie dwa lata temu zakończyły się dla nich piątym miejscem. Od tego czasu Grzegorz Fijałek i Mariusz Prudel zdobyli także dwa srebrne i dwa brązowe medale w ramach World Tour oraz zajęli piątą lokatę na Igrzyskach Olimpijskich 2012 w Londynie. – W Rzymie miał miejsce pierwszy tak wielki dla nas turniej – mówi Fijałek – Mamy więc nadzieję, że możemy grać lepiej niż we Włoszech i stanąć tutaj na podium w Starych Jabłonkach.

źródło: fivb.org, inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
siatkówka plażowa, turnieje światowe

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-07-04

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved