Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Liga Światowa > Zbigniew Bartman: Mamy się uzupełniać

Zbigniew Bartman: Mamy się uzupełniać

fot. archiwum

- Ja potrzebuję Kuby Jarosza i wydaje mi się, że on też potrzebuje mnie. Uzupełniamy się od początku do końca, pomagamy sobie, bo to nie jest rywalizacja - wyznał w rozmowie z eurosport.onet.pl Zbigniew Bartman.

Po niepowodzeniach reprezentacji Polski w spotkaniach Ligi Światowej trener Andrea Anastasi postanowił dać szansę na grę Jakubowi Jaroszowi i to właśnie ten zawodnik wyszedł na boisko w podstawowym składzie, zastępując na pozycji atakującego Zbigniewa Bartmana. – Wiedziałem o tym, że nie wyjdę na drugi mecz w „szóstce”, trener wcześniej mi o tym powiedział. To nie jest tak, że Anastasi przychodzi do szatni z kapeluszem i losuje, kto zagra i kto wychodzi na boisko – przyznał w rozmowie z eurosport.onet.pl popularny „Zibi” i dodał: – Taka jest rola drużyny, by wspierać się w każdym momencie, niezależnie od tego, kto jest na boisku. Mamy się uzupełniać, tym razem tak było i to nas cieszy. Tak jak było to w poprzednich latach, to zaczyna funkcjonować. Ja potrzebuję Kuby Jarosza i wydaje mi się, że on też potrzebuje mnie. Uzupełniamy się od początku do końca, pomagamy sobie, bo to nie jest rywalizacja.

Polscy siatkarze po czterech kolejkach zajmują przedostatnie miejsce w tabeli. Biało-czerwoni mają dwa punkty straty do Francuzów i aż sześć „oczek” do prowadzącej w grupie A Bułgarii. – Nie patrzymy na tabelę Ligi Światowej, bo nie ma to najmniejszego sensu. Jeśli będziemy kumulować naszą energię na liczenie punktów i to, czy się nam uda, czy nie, to nam to będzie przeszkadzać i nie pomoże. Teraz staramy się grać jak najlepiej, staramy się poprawić rzeczy, które funkcjonują nieźle i dopracować elementy, które nam nie wychodzą do końca tak, jak byśmy chcieli. Tylko tą drogą możemy wygrywać kolejne spotkania i wywalczyć awans, tak naprawdę o nim nie myśląc – stwierdził były gracz mistrza Polski.

Żeby awansować do rundy finałowej, podopieczni Andrei Anastasiego muszą dać z siebie wszystko w meczach z USA oraz Bułgarią. Ich dotychczasowa postawa była przez pewien czas głośno komentowana przez kibiców oraz dziennikarzy. – Jesteśmy przyzwyczajeni do tego, że jesteśmy krytykowani. Nie dopuszczam do siebie tych złych głosów, bo wiem, że wykonujemy pewną pracę, która musi przynieść spodziewany efekt i tyle. Cieszę się, że wygraliśmy, ale pamiętamy, że za tydzień czekają nas kolejne mecze. Jeśli przegramy ze Stanami Zjednoczonymi, to nie oszukujmy się, krytyka wróci. Teraz jesteśmy szczęśliwi po wygranej, ale już jutro zaczynamy przygotowania do kolejnych spotkań – wyznał eutosport.onet.pl Bartosz Kurek.



*Rozmawiał Krzysztof Gaweł
Cały wywiad w serwisie eurosport.onet.pl

źródło: eurosport.onet.pl, inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Liga Światowa, reprezentacja Polski mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-07-01

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved