Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > siatkówka plażowa > W Mysłowicach podsumowano tegoroczne mistrzostwa świata

W Mysłowicach podsumowano tegoroczne mistrzostwa świata

fot. archiwum

Przez najbliższy tydzień Stare Jabłonki będą światową stolicą siatkówki plażowej. Tymczasem w Mysłowicach podsumowano pierwsze na Śląsku mistrzostwa świata do lat 23, wierząc w to, że za rok miejscowa Słupna również będzie areną międzynarodowych zmagań.

Polska dla siatkarzy plażowych staje się coraz popularniejszym i atrakcyjniejszym krajem. Na stałe w krajobraz imprez sportowych na piasku wkomponowały się Stare Jabłonki, w których od dzisiaj, po raz pierwszy, rozgrywane są mistrzostwa świata. Swój debiut w tym roku miały również Mysłowice, gdzie w czerwcu rozgrywane były mistrzostwa do lat 23., w których Bartosz Łosiak i Piotr Kantor sięgnęli po złoty medal. – W tym roku stanęliśmy przed kolejnym wyzwaniem – pierwsze w historii siatkówki plażowej mistrzostwa świata w tej kategorii wiekowej powierzono właśnie Mysłowicom. Ale zaufanie, jakim światowa federacja co roku obdarza organizatorów, chyba dodaje nam skrzydeł, bo wszystko udało się bardzo dobrze. Jedyne, na co niestety ciągle nie możemy wpłynąć, to pogoda – śmieje się Agata Stychno, dyrektor prasowy mysłowickich mistrzostw świata, podkreślając, że pod względem organizacyjnym imprezie nie można było niczego zarzucić. – Lata doświadczeń z poprzednimi turniejami oczywiście robią swoje, ale najważniejsze, że grupa ludzi, którzy pracują przy organizacji tych zawodów w Mysłowicach, po prostu kocha siatkówkę i robi to z pasją. A wtedy wszystko się udaje – dodaje.

Podobnego zdania jest Sławomir Pawlak, który na Słupnej również odpowiada za kontakty z mediami. W jego opinii pozostaje jednak mały niedosyt. – Być może zabrakło jakiejś dodatkowej atrakcji, np. koncertu, ale nie bądźmy drobiazgowi – żartuje Pawlak. – Przypomnę, że w zeszłym roku na Feel`a przyszło blisko 12.000 mieszkańców, ale dla nas liczy się, że najważniejsze spotkania oglądał nadkomplet publiczności, a o to w tym wszystkim chodzi, by było dla kogo grać. Do tego doszedł złoty medal pary z naszego regionu (Kantor/Łosiak – przyp. red.) co jeszcze bardziej przypieczętowało nasz sukces. Ogromny w tym sukces naszych władz i samego prezydenta, którzy nie dopuścili do odwołania turnieju i pozwoli nam pokazać, iż mimo małej ilości czasu można perfekcyjnie przygotować dobry turniej, który jest doskonałą promocja nie tylko dla miasta, ale i całego regionu. Tu można dodać, iż wielka szkoda, że w tym roku władze wojewódzkie tego nie zauważyły i nie włączyły się w jej organizację – tłumaczy.

Mimo że siatkówka plażowa jeszcze kilka lat temu była mocno schowana w cieniu „halówki”, a w szczególności występów reprezentacji Polski w Lidze Światowej i World Grand Prix, jej popularność z roku na rok rośnie. Duża w tym zasługa organizatorów, starających się zachęcić okolicznych mieszkańców do kibicowania biało-czerwonym, jak i samych zawodników, coraz częściej triumfujących w zawodach międzynarodowych. – To prawda, że siatkówka plażowa nie ma jeszcze tylu fanów, co halowa odmiana tego sportu, jednak to właśnie takie imprezy, jak ta w Mysłowicach, ciągle zwiększają jej popularność. I oczywiście sukcesy polskich par. Podczas finałowego meczu trybuny były wypełnione po brzegi. Bartosz Łosiak i Piotr Kantor, którzy w tym roku wywalczyli tytuł mistrzów świata, zgodnie podkreślali, że było to możliwe w dużej mierze właśnie dzięki polskim kibicom. Myślę, że ten, kto był wśród tłumu kibiców na Słupnej, którzy po zwycięstwie Polaków odśpiewali a capella Mazurka Dąbrowskiego, zakochał się w plażówce na dobre – mówi Agata Stychno.



Pomimo doskonałych recenzji z centrali światowej federacji piłki siatkowej organizatorzy w napięciu oczekują na decyzje odnośnie przyszłorocznych imprez w siatkówce plażowej. Zarówno Agata Stychno, jak i Sławomir Pawlak zgodnie podkreślają, że jeżeli dostaną „zielone światło”, staną na wysokości zadania, tak aby Mysłowice przez kilka dni były światową stolicą siatkówki plażowej. – Wszyscy, łącznie z kibicami, bardzo chcielibyśmy, żeby za rok Mysłowice również stały się na kilka dni światową stolicą siatkówki plażowej. Jednak to nie zależy tylko od chęci organizatorów i na decyzję, czy za rok na Słupnej odbędą się mistrzostwa świata, Europy, czy może turniej z cyklu World Tour, będziemy musieli trochę poczekać – tłumaczy Stychno. – O plany na rok następny trzeba zapytać pana prezydenta Lasoka i pana prezesa Przedpełskiego. Co oni zadecydują, to my zrobimy… (śmiech) – żartuje Sławomir Pawlak. – A tak całkiem serio, bardzo bym chciał, aby turniej za rok również się odbył, może na powrót na WT będzie ciężko, ale zawody młodzieżowe jak najbardziej, tym bardziej iż mamy tak wiele uzdolnionych młodych zawodników. Ten rok jak na razie jest znakomity dla siatkówki plażowej. Mam nadzieję, iż w Starych Jabłonkach również uda się zdobyć jakiś medal – dodaje press menager.

Mam nadzieję, że w przyszłym roku będziemy mogli liczyć na pomoc władz wojewódzkich, które dostrzegają w naszym turnieju możliwość promocji regionu. To była 10. impreza międzynarodowa w siatkówce plażowej w Mysłowicach. Szkoda, iż względy finansowe spowodowały, że tego jubileuszu nie mogliśmy świętować z większą „pompą”. Szkoda także, iż wiele osób w naszym mieście, także dziennikarzy, nie potrafi docenić pracy włożonej w organizację tej rangi zawodów. Wieczne narzekania na pewno nie pomagają, szczególnie przy rozmowach z potencjalnymi sponsorami – kończy Sławomir Pawlak.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
siatkówka plażowa

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-07-01

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved